Wolni z wolnymi, równi z równymi i zacni z zacnymi.

Rex regnat et non gubernat

  • Thomas Jefferson

    Kiedy obywatele obawiają się swojego rządu, jest to tyrania. Gdy to rząd obawia się obywateli, mamy do czynienia z wolnością.
  • Margaret Thatcher

    Unia Europejska jest skazana na niepowodzenie, gdyż jest czymś szalonym, utopijnym projektem, pomnikiem pychy lewicowych intelektualistów.
  • Włodzimierz Lenin

    Socjalizm to nic innego jak państwowy monopol kapitalistyczny stworzony dla korzyści wszystkich ludzi.
  • Ralph Waldo Emmerson

    Religia jednego wieku staje się literacką rozrywką następnych.
  • Soren Kierkegaard

    Są dwa sposoby w jakie człowiek może dać się ogłupić. Pierwszy to uwierzyć w rzeczy nieprawdziwe. Drugi, to nie wierzyć w prawdziwe.
  • Ayn Rand

    Jako że nie istnieje taki byt, jak “społeczeństwo”, ponieważ społeczeństwo to pewna liczba indywidualnych jednostek, zatem idea, że “społeczny interes” jest ważniejszy od interesu jednostek, oznacza jedno: że interes i prawa niektórych jednostek zyskuje przewagę nad interesem i prawami pozostałych.
  • Terence McKenna

    Skoro już w XIX wieku zgodziliśmy się przyznać, że człowiek pochodzi od małpy, najwyższy czas pogodzić się z faktem, że były to naćpane małpy.
  • Aleister Crowley

    Czyn wole swą, niechaj będzie całym Prawem.

    Nie masz żadnego prawa prócz czynienia twej woli. Czyn ja i nikt inny nie powie nie.

    Każdy mężczyzna i każda kobieta jest gwiazdą.

    Nie ma boga prócz człowieka.

    Człowiek ma prawo żyć wedle swych własnych praw
    żyć tak jak tego chce
    pracować tak jak chce
    bawić się tak jak chce
    odpoczywać tak jak chce
    umrzeć kiedy i jak chce

    Człowiek ma prawo jeść to co chce: pić to co chce: mieszkać tam gdzie chce: podróżować po powierzchni Ziemi tam gdzie tylko chce.

    Człowiek ma prawo myśleć co chce
    mówić co chce: pisać co chce: rysować, malować, rzeźbić, ryć, odlewać, budować co chce: ubierać się jak chce

    Człowiek ma prawo kochać jak chce

    Człowiek ma prawo zabijać tych, którzy uniemożliwiają mu korzystanie z tych praw

    niewolnicy będą służyć

    Miłość jest prawem, miłość podług woli.
  • Anarchizm metodologiczny

    Anarchizm metodologiczny - jest programem (a właciwie antyprogramem), zgodnie z którym należy z wielką ostrożnością podchodzić do każdej dyrektywy metodologicznej, (w tym do samego anarchizmu) bowiem zaistnieć może sytuacja, w której lepiej jest z anarchizmu zrezygnować (aby nie hamować rozwoju wiedzy) niż go utrzymywać.
    Paul Feyerabend
  • Strony

Archive for the ‘anarchia’ Category

Anarchia (gr. ἀναρχία – „bez władcy”) – forma struktury społeczno-politycznej, w której nie ma żadnej ukonstytuowanej władzy.

10 powodów dla których mafia jest lepsza od państwa

Posted by psychoneurocybernauta w dniu 4 Maj 2014

Posted in anarchia, Film, Libertarianizm | Otagowane: | Leave a Comment »

„Król” Zespół Reprezentacyjny

Posted by psychoneurocybernauta w dniu 3 grudnia 2009

Zespół reprezentacyjny & Kasia Nosowska & Muniek Staszczyk & Krzysztof ”Grabaż” Grabowski & Adam Nowak & Tomek Lipiński & Marcin Świetlicki & Wojtek Waglewski – Król

Posted in anarchia, Muzyka | Otagowane: | 1 Comment »

Another Person’s Eyes

Posted by psychoneurocybernauta w dniu 22 października 2009

Posted in anarchia | Otagowane: | Leave a Comment »

Wszystko jest OK :)

Posted by psychoneurocybernauta w dniu 21 października 2009

Otaczający nas świat, wojny, terroryzm, państwo policyjne, wszechobecny nadzór i monitoring, kryzys gospodarczy, absurdy władzy, świńska grypa to wszystko jest nie ważne, przecież WSZYSTKO JEST OK 🙂

Posted in anarchia | Otagowane: | Leave a Comment »

The Love Police: Not to be Sniffed at

Posted by psychoneurocybernauta w dniu 20 października 2009

Koniecznie odwiedź kanał Charliego cveitch

Posted in anarchia, Film | Otagowane: , , , | Leave a Comment »

Shopping for CCTV

Posted by psychoneurocybernauta w dniu 19 października 2009

Oni nas filmują cały czas ale my ich nie możemy filmować.

Czy ten świat oszalał?

Posted in anarchia, Film | Otagowane: , , | Leave a Comment »

Megaphone Wars – The Suppression of Free Speech

Posted by psychoneurocybernauta w dniu 17 października 2009

W ‚wolnym’ kraju policja porywa kobietę. Dlaczego?

Posted in anarchia, Film | Otagowane: , , | Leave a Comment »

The World is Yours

Posted by psychoneurocybernauta w dniu 16 października 2009

Why am I smiling? Because fighting the good fight is its own reward…

if you lose all fear and realize you are an infinite being you become invincible. There is nothing that anyone can do to you. Shit will always happen. What defines your soul is how you react to the shit that will inevitably stick to you at some point or other. It’s illusory bullshit anyway. If life is just a ride, help others to see this. Stop the fevered egos (to borrow a line from Bill Hicks) from hurting your fellow brothers and sisters through spreading their favourite disease – fear.

We’re all going to die at some point and move on to the next experience, so live in this life with glory, live with smiles, live with honour and give your time to helping those around you. Volunteer time. The greatest gift the Absolute has given us is the gift and abiltiy to help our fellow man. If we are all one, helping another is helping the universe, it’s acting in accordance with the harmony of life itself.

Press down with your all your might and all your love and leave God’s fingerprint on all that you do .You have the divine spark inside of you. How will you manifest it?

What are you worried about?

– Charlie Veitch

William Shakespeare summed it up most perfectly:

Cowards die many times before their deaths;
The valiant never taste of death but once.
Of all the wonders that I yet have heard,
It seems to me most strange that men should fear;
Seeing that death, a necessary end,
Will come when it will come.

– William Shakespeare

Posted in anarchia, Film | Otagowane: , , | Leave a Comment »

Humanity’s Playground

Posted by psychoneurocybernauta w dniu 13 października 2009

Wchodząc do katedry musisz zapłacić pieniądze. W kościele nie możesz się modlić nie mówiąc o nagrywaniu, a na koniec będziesz musiał tłumaczyć Policji że nie jesteś terrorystą.

Posted in anarchia, Film | Otagowane: , , | Leave a Comment »

UPORZĄDKOWANA ANARCHIA

Posted by psychoneurocybernauta w dniu 31 marca 2009

UPORZĄDKOWANA ANARCHIA

Uporządkowana Anarchia to rezultat dewolucji i rozpadu struktur państwowo-politycznych (narodowych i ponadnarodowych). Na nowej „sfragmentyzowanej” mapie Europy i świata, zamiast dotychczasowych państw, pojawią się niezależne prowincje, regiony, kantony, ziemie, krainy, landy, „księstwa”, „baronie”, hrabstwa, wolne miasta, komuny i gminy, obszary zasiedlenia, autonomiczne strefy, wolne terytoria należące do klanów, szczepów, rodów, rodzin i jednostek, wspólnoty etnokulturalne, religijne i inne, bractwa, stowarzyszenia, fundacje, „cechy”, gildie, etniczne i kulturalne „kliki” posiadające własny język i własne networki, wspólnoty światopoglądowe, sekty etc. Dla uproszczenia wszystkie te terytorialne i nie-terytorialne twory będę nazywał polis.

Paralelnie do rozpadu dużych organizmów państwowo-politycznych przebiega (re)prywatyzacja całej własności publicznej – w Uporządkowanej Anarchii nie istnieje władza nakładania podatków w jakiejkolwiek postaci, nie istnieją żadne formy dokonywanej przemocą redystrybucji zasobów, nie istnieje prawo publiczno-państwowe, nie istnieje monopol emisji pieniądza. Ponieważ UA powstaje po śmierci i poćwiartowaniu Lewiatana, czyli po upadku propagandowego mitu hobbesowskiego, że państwo jest konieczne po to, aby poddanym zapewnić bezpieczeństwo, wymiar sprawiedliwości jest w UA sprywatyzowany, bezpieczeństwo zapewniają prywatne policje, prywatne firmy ochroniarskie, oddziały najemników, grupy obrony cywilnej, lokalne ochotnicze milicje, patrole sąsiedzkie, wigilanci, prywatne armie na usługach towarzystw ubezpieczeniowych itp. Fundament UA stanowią: własność prywatna (poczynając od własności ciała i umysłu) , wolne umowy i wolne wymiany. Jedyne granice jakie istnieją w UA to granice pokrywające się z granicami czyjejś własności.

W UA następuje rozpad, podział i transformacja wielkich konglomeratów medialnych, które dostosowane są do ram obecnego systemu i skorelowane z jego sferą publiczną i wielkimi państwowymi lub quasi-prywatnymi instytucjami edukacyjno-kulturalnymi. Ponieważ w UA przestrzeń publiczna dzieli się na wielość lokalnych, prywatnych „przestrzeni publicznych”, to znaczy takich, które są finansowane z dobrowolnych składek (w tym sensie są to prywatne przestrzenie wspólne), to medialni carowie, żyjący dziś w symbiozie z państwowymi – narodowymi i ponadnarodowymi- klasami biurokratyczno-politycznymi i działający w stworzonych przez nie wielkich przestrzeniach publicznych, będą musieli poszukać sobie innego zajęcia.

W UA nie ma państwowych systemów edukacyjnych, wielkich uczelni wyższych, naukowych instytucji i korporacji subwencjonowanych z podatków; wszystkie „środki produkcji Prawdy i Sensu” znajdują się w rękach prywatnych; nie istnieją finansowane z podatków państwowe aparaty ideologiczne i ideologiczno-kulturalne infrastruktury. Wszystkie światopoglądy, ideologie, koncepcje, idee, teorie, dzieła kultury są propagowane, rozdawane, ofiarowane, wymieniane, sprzedawane wyłącznie jako prywatne opinie. W UA zbędna jest cała olbrzymia produkcja znaków, pojęć, ideologemów, haseł, idei, koncepcji, formuł legitymizacji, dyskursów, retoryk, doktryn państwowo-prawnych etc. , które legitymizują istnienie i działalność aparatów polityczno-państwowych, służą koteriom i frakcjom w łonie rządzącej oligarchii jako środki maskujące ich prawdziwe cele jakimi są opanowanie struktur biurokratycznych na szczeblu narodowym, czy ponadnarodowym i przechwycenie kontroli nad mechanizmami dystrybuującymi zasoby ściągnięte od poddanych. Nie posiadają one samoistnego bytu, lecz związane są ściśle z aparatami i instytucjami władzy – kiedy znikną aparaty i instytucje, znikną producenci i producentki idei i pojęć, a wraz z nimi idee i pojęcia.

Koncepcja UA wpisuje się dobrze w dyskurs postmodernizmu i pokrewnych koncepcji ponowoczesności, które (zob. Wolfgang Welsch Nasza postmodernistyczna moderna) porzucają marzenie o jedności, żegnają się z mathesis universalis, głoszą koniec globalnych projektów utopii społecznych i „wielkich opowieści”, diagnozują decentralizację sensu, postulują wielorakość sposobów życia i wzorców racjonalności, z których żaden nie może sobie rościć prawa do wyłączności. Naczelne zasady postmodernizmu: pryncypialny pluralizm jako metareguła, wielokulturowość, relatywizm kulturalno-historyczny, kult różnicy i różnorodności – są dokładnie tymi zasadami, na których „spoczywa” ład Uporządkowanej Anarchii, ład będący – najpierw europejskim, a potem globalnym- otwartym projektem złożonym z niezliczonej ilości projektów, ładem miliona ładów, albo ładem wielu ładów i nieładów – bo to, co z punktu widzenia mieszkańców danego polis jest ładem, z punktu widzenia mieszkańców innego polis może być nieładem.

Wielość polis, a zatem wielość projektów życia i praktyk społecznych, wyklucza wszystkie wielkie „absolutystyczne” projekty społeczne – „absolutystyczne” w znaczeniu jedności kultury, zachowań, obyczajów, przekonań etc. – ale w sposób naturalny pozwala je realizować w ramach danego polis, które powstaje na drodze prywatnych praktyk wynikających z wolności jednostki, praw własności, wolności umów i wymian.

UA byłaby zatem praktycznym urzeczywistnieniem najbardziej radykalnego pluralizmu, bardziej jeszcze radykalnego niż choćby ten z Manifestu pluralistycznego Odo Marquarda. Albowiem ład UA odrzucając wszelkie całościowe („absolutystyczne”) projekty , zawiera je w sobie jako projekty cząstkowe, realizowane lokalnie, w ramach poszczególnych polis. W UA znika sprzeczność pomiędzy „multikulturalizmem” a „pluralistycznym monokulturalizmem” ( zob.Amartya Sen ”Żyjemy w czasach tyranii wspólnot”, „Europa” 2006, nr 31) – panuje tutaj stuprocentowy pluralistyczny multikulkturalizm, w ramach którego istnieją polis monokulturalne, zamieszkałe wyłącznie przez ludzi o jednej, mocnej i „czystej” tożsamości oraz polis multikulturalne zamieszkałe przez ludzi o różnych tożsamościach, polis homogeniczne pod względem kulturowym, narodowym, rasowym, religijnym, etnicznym, seksualnym etc. i polis zróżnicowane, pełne rasowych i narodowych „mieszańców”, światopoglądowych synkretystów, transseksualistów, ludzi o tożsamościach hybrydalnych, rozmytych i problematycznych, i wreszcie polis zamieszkałe wspólnie i zgodnie przez „czystych” i „mieszańców”.

W UA spontaniczna ewolucja społeczna, dobrowolne decyzje jednostek, niczym nieograniczona konkurencja prawd i stylów życia, rozstrzygają o tym, jakich polis jest więcej, a jakich mniej, w których polis skupia się więcej mieszkańców, a w których mniej, które są bardziej atrakcyjne od innych – głosowanie nogami to najbardziej popularny sposób głosowania w UA.

Jedyne formy dyskryminacji „Innych” w UA np. dyskryminacji homofoba, który chciałby koniecznie zamieszkać w polis gejowskim, albo kreacjonisty pchającego się do polis ewolucjonistów, to odmowa wpuszczenia ich na swoją własność, odmowa zawierania umów i wchodzenia z nimi w wolne wymiany usług, dóbr i opinii.

Jako „całościowy” projekt UA opiera się – dokładnie tak jak chce tego postmetafizyczna postmoderna – na nieobecności „Absolutnej Prawdy”, ale ta „Absolutna Prawda” może być lokalną opcją mieszkańców danego polis. Ład UA jest bowiem tak dalece antyfundamentalistyczny, że nie wyklucza istnienia fundamentalistycznych polis; tak skrajnie pluralistyczny, że nie wyklucza istnienia polis nie-pluralistycznych. W UA panuje maksymalny pluralizm – pluralizm „absolutyzmów” i pluralizm pluralizmów , wielość mieszcząca w sobie wielość jedności i wielość wielości.

UA jako społeczeństwo najbardziej otwarte ze wszystkich otwartych społeczeństw stwarza także przestrzeń dla grup i jednostek, których cechą jest absolutne zamknięcie na świat, dobrowolna samoizolacja i gospodarcza autarkia, dla chcących żyć własnym życiem i na własny rachunek (i koszt) „dysydentów”, „dewiantów”, „outsiderów”, dla „komun hedonistycznych zwolenników wolnej miłości i zażywania środków narkotycznych”, jak i dla „purytańskich twierdz”, gdzie panuje etyka najbardziej ascetyczna z możliwych.

To samo dotyczy przekonań politycznych – w UA swoje miejsce znajdą na przykład komuniści i inni wrogowie prywatnej własności – muszą oni zakupić na własność jakieś tereny i grunty, choćby na terytorium dawnej Białorusi i tam stworzyć sobie komunistyczne polis, nazywając je na przykład ZSRR. W innych polis zamieszkają zwolennicy demokracji robotniczej, jeszcze inne polis połączą się w federację komun anarchistycznych etc. Podobnie niemieccy narodowi socjaliści, uważający się za jedynych prawdziwych Niemców, wykupią całe Wundsiedel, gdzie znajduje się grób Rudolfa Hessa, przemianują to urocze bawarskie miasteczko na Großgermanisches Reich i będą, popijając starogermańskie piwo, bez końca oglądać na telebimach Tryumf woli . Bruksela może uznać się za Unię Europejską. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby monarchiści skupili się na terytorium obecnego powiatu świdnickiego i tam założyli Księstwo Świdnickie albo nawet Królestwo Polskie z królem jako najwyższym autorytetem, sędzią i rozjemcą utrzymywanym z dobrowolnych składek poddanych. Zwolennicy Imperium Europejskiego też mogą je sobie w jakiejś gminie założyć .

Ład Uporządkowanej Anarchii pozwoli ostatecznie zakończyć odwieczny polski spór: po prostu jedni Polacy zamieszkają w Ciemnogrodzie, a inni w Jasnogrodzie; pozostali zaś wybiorą inne polis: Szarogród zamieszkały przez Jasnogrodzian i Ciemnogrodzian, lub jasnogrodzko-ciemnogrodzkich „mieszańców”, Tęczogród, Szmaragdowy Gród. Polscy komuniści założą sobie Stalinogród.

Czy zatem w ładzie UA nie będzie wykluczonych? Owszem będą – to ci, którzy chcą rabować cudzą własność i przemocą narzucać innym swoją wizję dobrego życia (jedno jest zresztą od drugiego nieodłączne). Niezależnie od tego, pod jakim pięknym sztandarem chcieliby dokonywać swoich łupieżczych wypraw i jakimi szlachetnymi hasłami osłanialiby swoje libido dominandi, w ładzie UA nie ma dla nich miejsca.

Oprócz postmodernizmu, będącego nadrzędną metafilozofią polityczną Uporządkowanej Anarchii , potrzebuje ona różnych (starych i nowych) kombinacji ideologicznych takich jak prawicowy anarchizm, anarchoreakcjonizm Nicolása Gómeza Dávili, monarchoanarchizm Wayne`a Johna Sturgeona, torysowski anarchizm Menckena i Nocka, konserwatywny liberalizm Janusza Korwin-Mikkego, katolicki anarchizm , konserwatywny anarchizm (do którego przyznawał się Tolkien), narodowy anarchizm (Peter Töpfer w Niemczech, Troy Southgate w Wielkiej Brytanii), Zielony anarchizm . Użyteczne dla UA są także: narodowy kapitalizm rodzin, komunitaryzm, ruralizm, bioregionalizm, neotrybalizm, neoprymityzwizm, neoarchaizm, krytyka scentralizowanej demokracji państwowej i pochwała lokalności, samorządności, decentralizacji, prowincjonalizmu; dalej wszystkie koncepcje i systemy wartości odwołujące się do spontanicznych i naturalnych związków między ludźmi, typu solidarność, braterstwo, przyjaźń, altruizm, pomoc wzajemna, wartości rodzinne, wspólnota sąsiedzka etc. Do tego dochodzą wszystkie idee zakładające podział, zmniejszenie, rozdrobnienie, czyli „małe jest piękne”, teorie regionalizmu, autonomizmu, separatyzmu i secesjonizmu, „Breakdown of Nations” Leopolda Kohra, Europa stu flag Yanna Fouéré, dyskursy Nowego Średniowiecza Umberto Eco i Lecha Jęczmyka, koncepcja Tymczasowych Stref Autonomicznych Hakima Beya, Tradycjonalistycznych Stref Wyzwolonych Martina Schwarza i ethnostates Wilmota Robertsona, obrona małych narodów, zagrożonych mniejszości, wymierających języków i dialektów. Z paradygmatem UA zgodna jest krytyczna, realistyczna politologia i nauka o ideologiach analizująca wszystkie dyskursy i ideologie wytworzone przez aparaty władzy – ich języki, sztafaże, scenografie i spektakle polityczne, formuły legitymizacyjne – ważni tu są np. Vilfredo Pareto, Michel Foucalt, Guy Debord, Panajotis Kondylis, Robert Michels, Bertrand de Jouvenel, Hans-Hermann Hoppe, Charles Tilly ze swoim słynnym tekstem War Making and State Making as Organized Crime, a także nowa geopolityka, tzw. geopolityka krytyczna, która podważa i rozbija metageografie i dyskursy geopolityczne formułowane z niebotycznych wież obserwacyjnych w stolicach imperiów, państw kolonialnych, wielkich państw narodowych. Dla UA przydatny jest zarówno libertarianizm Murray`a Rothbarda, jak i wolnościowy municypalizm Murray`a Bookchina: i oczywiście Edward Abramowski z jego koncepcją wolnych zrzeszeń, kooperatyw, spółdzielni i wizją „rzeczpospolitej przyjaciół”. Świetnie pasuje tutaj neosarmatyzm, „pozwalający ludziom żyć na własnych śmieciach” (Ewa Thompson), konserwatywny, antyetatystyczny, acefaliczny organicyzm według zasady „rób każdy w swoim kółku, co każe Duch Boży a całość sama się złoży”. I oczywiście wolnościowe tradycje I RP opisane pięknie przez Henryka Rzewuskiego w Uwagach o dawnej Polsce – „złota wolność”, anarchia szlachecka rozumiana jako kultura własnych, niezależnych od państwa centrów rodowych i rodzinnych, dworów i dworków, pospolite ruszenie zamiast regularnej armii etc. ( o stanowczym potępieniu pańszczyzny i innych form wyzysku nie muszę nikomu przypominać).

(Meta)polityczny paradygmat UA nie ma żadnego pożytku z historii monumentalnej, historii wojen, bitew i wszelkiego rodzaju akcji państwowo-politycznych, natomiast wpiera go diagnoza Gianniego Vattimo, że na gruzach uniwersalnych historii państw i imperiów, mnożą się „różne historie, różne poziomy, sposoby rekonstruowania przeszłości” i przychodzi „koniec historii zwycięzców” – co nie znaczy, dodajmy, że lokalnie w danym polis nie może prosperować historia uniwersalna (taka lokalna uniwersalność). W paradygmacie UA znakomicie mieszczą się historie polis – miast, regionów, wiosek, okolic, historie życia społecznego, prywatnego, obyczajów, kultury; historie jednostek, rodzin, środowisk, dobrowolnych zrzeszeń. Podtrzymuje go i umacnia antymilitarystyczna, antykolonialna i antyimperialistyczna wersja historii; pasują doń historie (wiele historii !) „opowiadane z dołu”, historie „zapomnianych ludzi”, grup społecznych uciskanych i wyzyskiwanych przez aparaty władzy i sprzymierzone z nimi grupy posiadaczy ziemskich i kapitalistów – przyda się feministyczna wersja historii „patriarchatu”. Całkowicie dysfunkcjonalne są dlań natomiast historie „opowiadane od góry”, czyli królów, wodzów, marszałków, generałów, prezydentów, działaczy politycznych, wielkich biurokratów, natomiast funkcjonalne – historie elit naturalnych, czyli tych, które tworzą nowe dzieła we wszystkich dziedzinach ludzkiej aktywności.

Uporządkowana Anarchia stanowi alternatywną formą globalizacji, jej powstanie oznacza zniszczenie struktury globalnego kapitalizmu, w którym klasy polityczne i kapitaliści wspólnie wyzyskują ludy. Kiedy rozpadną się lub zostaną zlikwidowane wielkie aparaty biurokratyczno-polityczne i związane z nimi techno-ekonomiczne struktury, banki centralne, kompleksy wojskowo-przemysłowe, superagencje i publiczne instytucje koordynujące ogromne projekty technonologiczne i infrastrukturalne , wtedy upadną również wielkie, ponadnarodowe, kapitalistyczne i bankowe korporacje zawdzięczające swoją pozycję i zyski pasożytniczej symbiozie z zaprzyjaźnionymi instytucjami, które zapewniają im legalne monopole, chronią przed konkurencją, tworzą „pod nie” prawa i ustawy. Po wielkich „spekulantach” i „banksterach” zaginie wszelki ślad.

Panuje dzisiaj, jak twierdzą niektórzy, „dyktatura braku alternatyw ustrojowych” (Roberto Mangabeira Unger na łamach „Europy”), wielu nie zgadza się na rządy TINA-y (There Is No Alternative). Uporządkowana Anarchia jest właśnie taką (meta)polityczną – teoretyczną i praktyczną alternatywą. Opiera się na ona na założeniu, że demokratyczno-liberalna rewolucja ostatecznie zwyciężyła i rzeczywiście nastąpił „koniec historii” – ale idzie krok dalej i pokazuje teoretyczną możliwość zaistnienia stanu świata po „końcu końca historii”, czyli po wewnętrznej dekompozycji systemu demokracji liberalnej i jego upadku – dlatego nazwana być może koncepcją postposthistoryczną. Nie postuluje ona powrotu do tego, co było, odrzuca wszelki restauracjonizm i wszelką nostalgię, a zarazem jest „organiczną konstrukcją”, która nie zrywa radykalnie z (po)nowoczesnością, ale idzie po śladach Nietzschego , proponującego, jak uważa Gianni Vattimo, zniesienie nowoczesności poprzez radykalizację jej własnych tendencji. Uporządkowana Anarchia radykalizuje tendencje już obecne w (po)nowoczesności i patrzy co z tego wyniknie.

Wbrew czarnowidztwu Jeana Baudrillarda, który twierdził, że wszystko już się wydarzyło, wszystkie rewolucje już wybuchły, wszystkie utopie zostały zrealizowane, realistyczna utopia Uporządkowanej Anarchii będąca drogą ku postpolitycznemu porządkowi Polis, ciągle jeszcze czeka na urzeczywistnienie, ciągle jest jeszcze przed nami. I to darowuje nam szansę nowego początku, oczywiście przy zastrzeżeniu, że – używając określenia Gianniego Vattimo – jest on nowy w słabym tego słowa znaczeniu, że – jak zawsze- to tylko połowicznie nowy początek.

Wrocław, listopad 2007

Tomasz Gabiś
http://www.mises.pl/wp-content/uploads/2007/12/anarchia.doc

Posted in anarchia | Otagowane: , , | Leave a Comment »