Wolni z wolnymi, równi z równymi i zacni z zacnymi.

Rex regnat et non gubernat

  • Thomas Jefferson

    Kiedy obywatele obawiają się swojego rządu, jest to tyrania. Gdy to rząd obawia się obywateli, mamy do czynienia z wolnością.
  • Margaret Thatcher

    Unia Europejska jest skazana na niepowodzenie, gdyż jest czymś szalonym, utopijnym projektem, pomnikiem pychy lewicowych intelektualistów.
  • Włodzimierz Lenin

    Socjalizm to nic innego jak państwowy monopol kapitalistyczny stworzony dla korzyści wszystkich ludzi.
  • Ralph Waldo Emmerson

    Religia jednego wieku staje się literacką rozrywką następnych.
  • Soren Kierkegaard

    Są dwa sposoby w jakie człowiek może dać się ogłupić. Pierwszy to uwierzyć w rzeczy nieprawdziwe. Drugi, to nie wierzyć w prawdziwe.
  • Ayn Rand

    Jako że nie istnieje taki byt, jak “społeczeństwo”, ponieważ społeczeństwo to pewna liczba indywidualnych jednostek, zatem idea, że “społeczny interes” jest ważniejszy od interesu jednostek, oznacza jedno: że interes i prawa niektórych jednostek zyskuje przewagę nad interesem i prawami pozostałych.
  • Terence McKenna

    Skoro już w XIX wieku zgodziliśmy się przyznać, że człowiek pochodzi od małpy, najwyższy czas pogodzić się z faktem, że były to naćpane małpy.
  • Aleister Crowley

    Czyn wole swą, niechaj będzie całym Prawem.

    Nie masz żadnego prawa prócz czynienia twej woli. Czyn ja i nikt inny nie powie nie.

    Każdy mężczyzna i każda kobieta jest gwiazdą.

    Nie ma boga prócz człowieka.

    Człowiek ma prawo żyć wedle swych własnych praw
    żyć tak jak tego chce
    pracować tak jak chce
    bawić się tak jak chce
    odpoczywać tak jak chce
    umrzeć kiedy i jak chce

    Człowiek ma prawo jeść to co chce: pić to co chce: mieszkać tam gdzie chce: podróżować po powierzchni Ziemi tam gdzie tylko chce.

    Człowiek ma prawo myśleć co chce
    mówić co chce: pisać co chce: rysować, malować, rzeźbić, ryć, odlewać, budować co chce: ubierać się jak chce

    Człowiek ma prawo kochać jak chce

    Człowiek ma prawo zabijać tych, którzy uniemożliwiają mu korzystanie z tych praw

    niewolnicy będą służyć

    Miłość jest prawem, miłość podług woli.
  • Anarchizm metodologiczny

    Anarchizm metodologiczny - jest programem (a właciwie antyprogramem), zgodnie z którym należy z wielką ostrożnością podchodzić do każdej dyrektywy metodologicznej, (w tym do samego anarchizmu) bowiem zaistnieć może sytuacja, w której lepiej jest z anarchizmu zrezygnować (aby nie hamować rozwoju wiedzy) niż go utrzymywać.
    Paul Feyerabend
  • Strony

Prawo lokacyjne / Prawa miejskie / Kolonizacja na prawie niemieckim

Posted by psychoneurocybernauta w dniu 1 stycznia 2017

Prawo lokacyjneśredniowieczne zbiory przywilejów i statutów jakimi podmiot lokujący obdarzał założone miasto lub wieś. Zwykle poszczególne lokacje dokonywały się w oparciu o pewien wzorcowy wypracowany w jakimś innym miejscu model, np. prawo magdeburskie.

W Polsce, począwszy od XIII wieku, zakładano wsie lub miasta na prawie polskim iure polonico, połączone zwykle z wprowadzeniem niwowego układu pól i regularnej zabudowy. Później także przenoszono istniejące miejscowości z prawa polskiego na niemieckie. Akt lokacyjny wsi określał prawa i obowiązki zasadźcy i chłopów. Lokacja miast na prawie niemieckim gwarantowała zwykle w przywileju lokacyjnym prawa mieszczan, przyczyniając się m.in. do rozwoju gospodarki towarowo-pieniężnej i uniezależnienia miasta od feudałów; chłopi otrzymywali dziedziczne prawo do ziemi, wieś – autonomiczny sąd.

Prawo Polski protofeudalnej (łac. iure polonico)

tradycyjne, lokalne prawo słowiańskie wywodzące się jeszcze ze wspólnotowego okresu plemiennego i działające przy niewielkim zróżnicowaniu społecznym. W okresie tworzenia się państwowości polskiej prawo zwyczajowe zostało wzbogacone o tzw. prawo stanowione wprowadzane przez księcia i egzekwowane przez drużynę i urzędników przy udziale starszyzny.

Źródła poznania

Opór Daków przerwał parcie Rzymu na północ, w efekcie ziemie polskie nie dostały się w sferę wpływów cywilizacji łacińskiej. W konsekwencji polskie prawo nie wzorowało się na prawie rzymskim (zachodnie państwa korzystały z Leges Romanae Barbarorum) oraz nie występowało w formie pisanej (jako tzw. Leges Barbarorum). Częściowo znamy je z nielicznych zachowanych relacji oraz łacińskich dokumentów wydanych przez kancelarie książęce oraz biskupie – (akta sprzedaży, nadania, przywileje, fundacje klasztorne oraz ich dokumentacja). Jak dotąd najobszerniejszymi znanymi zapisami prawa polskiego są księga henrykowska, księga elbląska, a także Liber fundationis episcopatus Vratislaviensis (pol. Księga uposażeń biskupstwa wrocławskiego) spisana za czasów biskupa Henryka z Wierzbna w latach 1295-1305 miejscowość wymieniająca szereg miejscowości lokowanych na prawie polskim iure polonico na Śląsku.[1][2] Dokumenty wzmiankujące stosowanie prawa polskiego zawarte są także w zbiorach średniowiecznych dokumentów książęcych oraz biskupich z terenu średniowiecznej Polski Codex diplomaticus Poloniae, Codex diplimaticus Silesiae, a także historycznych cyklach źródłowych Monumenta Germaniae czy Monumenta Poloniae. Dokumenty te pochodzą głównie z XIII w., a więc okresu schyłkowego, kiedy prawo polskie już wychodziło z użycia i było zastępowane płynącym z zachodniej Europy prawem feudalnym oraz magdeburskim. Na zwyczajowym prawie polskim Kazimierz Wielki ustanowił statuty wiślickie jedne z pierwszych w Polsce regulacji prawotwórczych, które oparte zostały na wcześniejszych zapisach: statutach wielkopolskich ustanowionych na wiecu ustawodawczym w Piotrkowie w latach 1356-1362 oraz statutach małopolskich ustanowionych na wiecu ustawodawczym w Wiślicy około 1362 roku.

W Polsce, podobnie jak na zachodzie Europy, obowiązywała zasada, że miejskie powietrze czyni wolnym, natomiast wiejskie czyni poddanym. Ktokolwiek przebywał w dobrach pana feudalnego przez rok i jeden dzień stawał się jego poddanym. Ktokolwiek przebywał w mieście (lokowanym) rok i sześć tygodni stawał się wolnym.

Właściciele ziemscy starali się przeciwdziałać zbiegostwu zatrzymując chłopów w odpowiednim momencie, ścigając i poszukując zbiegów, wreszcie łagodząc ciężary swoim podanym oraz przeprowadzając lokacje.

Wolnych gości znających rzemiosło (np. kowali, młynarzy) osadzano za czynsz oraz obowiązek wykonywania fachowej pracy na rzecz właściciela ziemi (młynarz oprócz mielenia zboża pańskiego pracował jako stolarz, a kowal robił narzędzia i kuł konie).

W obrębie danej jednostki własnościowej obowiązywała zasada samowystarczalności. Ludność wolna zachowywała prawo wychodu i po spełnieniu określonych warunków mogła udać się w inne miejsce, to samo było z ich dziećmi, które mogły udać się np. na naukę rzemiosła. Chłopi pozbawieni prawa wychodu zwani byli poddanymi. Oni i ich dzieci ziemię mogli uprawiać dziedzicznie, lecz pan mógł ich przenosić na różne miejsca, zazwyczaj na pola gorszej jakości.

Pod względem zawodowym ludność niższą można podzielić na rolników oraz rzemieślników dworskich lub grodowych. Ci ostatni skupieni byli w grupach i tworzyli całe osady specjalizujące się w pracy jednego typu. Pozostały po nich nazwy typu: Kowale, Szczytniki, Grotniki, itd. Po ludności służebnej trudniącej się hodowlą koni, bydła pozostały takie miejscowości jak Skotniki, Owczary, Kobylniki, itd.). Lasem i łowami zajmowali się bobrownicy, sokolnicy, psiarze, smolarze. Bezpośrednia obsługa dworów leżała w gestii łagiewników (warzyli piwo i sycili miody), piekarzy, kucharzy, itd.

Ludność służebna – we wczesnym średniowieczu w Czechach, Polsce i na Węgrzech grupy ludności wieśniaczej, zobowiązanej dziedzicznie do wyspecjalizowanych świadczeń i posług na rzecz monarchii w zamian za zwolnienie z niektórych danin i ciężarów. Była to ludność wolna lub niewolna, pracująca wyłącznie na potrzeby dworu książęcego.

Wszyscy oni pracując na roli, wytwarzając, usługując płacili swemu panu za prawo użytkowania jego ziemi lub za dach nad głową i utrzymanie oraz zarabiali na należne księciu podatki. Należność pobierał właściciel ziemi w postaci renty naturalnej, odrobkowej lub pieniężnej. Przy rencie naturalnej właściciel zabierał wytwory pracy poddanego (zwykle było to zboże – łatwe do podzielenia i do przechowywania). Przy rencie odrobkowej należało przepracować jeden dzień w tygodniu (później coraz więcej), czyli 52 dni w okresach, kiedy była taka potrzeba, na ziemi i w dobrach pana. W trzecim przypadku należało zarobić i oddać należność w pieniądzu, zwykle kruszcowym, co zapobiegało stratom z tytułu inflacji i psucia pieniądza. Świadczenia, które stawały się niepotrzebne, pan zamieniał na inne, była to tak zwana reluicja. Jak się oblicza, daniny łącznie z dziesięciną pochłaniały ok. 50% dochodu poddanego.

Zwiększoną liczbę ludności starano się rozśrodkować tworząc nowe wsie początkowo na prawie polskim, a później także na prawie niemieckim. Zapobiegając zbiegostwu niektóre wsie przenoszono na prawo niemieckie, nawet bez odpowiednich dokumentów, zwłaszcza bez kłopotliwej zgody księcia. Takie wsie utrzymywały swoją strukturę i płaciły nieco wyższe podatki (o część księcia).

Prawo wychodu

Prawo wychodu w dawnej Polsce – prawo chłopa do opuszczenia wsi należącej do pana feudalnego. Wykształciło się w okresie lokacji wsi na prawie niemieckim i prawie polskim.

Chłop osiadły we wsi na prawie niemieckim mógł opuścić wieś kiedy chciał, ale musiał wcześniej doprowadzić gospodarstwo do porządku, obsiać ziemię, uiścić roczny czynsz i pozostałe świadczenia lub dać zastępcę. Od XV wieku miał obowiązek zarówno uiszczenia czynszu, jak i wskazania zastępcy.

Słabsze prawo wychodu przysługiwało chłopom osadzonym na prawie polskim. Mogli oni opuścić wieś raz do roku, w grudniu, blisko Bożego Narodzenia. Chłop powinien wtedy uprzedzić właściciela wsi, obrobić ziemię, uporządkować gospodarstwo, oddać inwentarz i zboże, które otrzymał, gdy obejmował gospodarstwo oraz uiścić specjalną opłatę (tzw. „wstanne”) lub przedstawić zastępcę.

Ograniczone prawo wychodu przysługiwało chłopom ze wsi nowo lokowanych, którzy skorzystali z tzw. „wolnizny” (nie płacili czynszu przez pierwsze lata zamieszkiwania w nowo założonej osadzie). Osadnicy ze wsi lokowanych na prawie polskim, mogli – według statutów Kazimierza Wielkiego – opuścić wieś po tylu latach, przez ile korzystali z wolnizny. We wsiach na prawie niemieckim mogli odejść wcześniej, jeśli zapłacili czynsz za tyle lat, ile brakowało do spłacenia wolnizny.

W XIV wieku i XV wieku szlachta ograniczyła uprawnienia chłopów. Statut wiślicki Kazimierza Wielkiego przyznał prawo opuszczenia wsi – bez konieczności uzyskiwania zgody właściciela wsi – jednemu lub dwóm chłopom rocznie. Natomiast statut warcki z 1432 zabronił chłopom opuszczenia gospodarstw w okresie wolnizny.

Jednakże nawet cała wieś mogła odejść od właściciela wsi, gdy ten:

  • zgwałcił żonę lub córkę chłopa,
  • została na niego nałożona ekskomunika, przez co chłopi nie mogli korzystać z posług kapłańskich,
  • skazano go i wszczęto egzekucję jego długu (np. kary grzywny) z gospodarstw chłopskich.

Dlatego w statutach Kazimierza Wielkiego czytamy:

Postanawiamy, że gdy od nas albo od którego z naszych poddanych kmiecie w nocy zbiegną z dziedziny [ziemi], tedy wszystkie rzeczy które pozostawią w swych domach przypadną panu dziedzicowi. A pan u którego zbiegowie się schronią, kmieci owych z całym dobytkiem zwróci, nadto zapłaci karę piętnadzieścia.

A ma to być zachowane wówczas, gdy owi kmiecie nie mieli z powodu pana, od którego uciekli, żadnej z wymienionych uciążliwości cierpieć. Po pierwsze gdy pan za swoje winy będzie wyklęty, z którego by powodu ziemianie jego byli pozbawieni sakramentów świętych. Po wtóre, gdy pan gwałt zada w swych dobrach jakiejś dziewce lub niewieście, gdy to wyjdzie na jaw, tedy nie tylko rodzina owej zniewolonej, ale i cała wieś, nie tylko w nocy, ale i jawnie, za dnia mogą odejść, a pan nie może ich zatrzymać. Po trzecie gdyby kmieci ociążono za winy pana mogą od niego zbieżać.

Ale z wyjątkiem tych przypadków kmieć odejść nie może jak tylko gdy dom zbuduje, ogrodzi, dobrze obsadzi. A gdy taki chłop przyjmie od pana wolniznę, tedy za tyle lat, ile z wolnizny korzystał ma panu czynsz zapłacić według polskiego prawa. A jeśli siedzi na niemieckim prawie, też odejść nie może aż zapłaci za tyle lat ile z wolnizny korzystał. A jeszcze nie może odejść prędzej nim na swoje miejsce znajdzie takiego bogatego kmiecia jako i on sam, rolę obsieje oziminą, pola oporządzi wszystkie – wówczas może odejść.

Jeśli chłop opuszczał wieś, porzucając gospodarstwo i nie dając zastępcy, nazywano to „zbiegostwem”. Było ono powszechne w dobie średniowiecza. Wykształciła się więc instytucja rękojemstwa kmieci. Dzięki niej właściciel wsi, do którego uciekł chłop, mógł spłacić jego dług u poprzedniego właściciela.

Od końca XV wieku chłopi utracili prawo wychodu, co było związane z rozwojem pańszczyzny, przywiązaniem chłopa do ziemi i poddaństwa chłopów.

Zbiegostwo chłopów – ucieczki chłopów z dóbr pana do miast, do innych dóbr, czy też poza granice kraju, jako forma obrony przed uciskiem w okresie feudalizmu.

Zbiegostwo chłopów występowało na ziemiach polskich od XII w. aż do upadku I Rzeczypospolitej. Najczęściej chłopi uciekali do dóbr królewskich lub poza granice kraju, do Prus, na Litwę lub Ruś (m.in. na Zaporoże). Zbiegostwo było formą obrony i walki chłopów ze wzrostem ucisku ze strony feudałow. Feudałowie zabezpieczali się przed zbiegostwem, zawierając między sobą układy o wydawaniu uciekinierów, wprowadzając specjalną procedurę sadową. Stosowali też środki ekonomiczne, zamiana pańszczyzny na czynsz oraz przyznawali chłopom tzw. prawa zakupne.

Za ucieczki straszliwie karano. Wypalano piętno na czole, podcinano ścięgna, stosowano odpowiedzialność zbiorową. Piotr Skarga wspomina nawet o karaniu chłopów śmiercią. Były to jednak przypadki sporadyczne, bowiem feudał karząc zbiega śmiercią pozbawiał się darmowych rąk do pracy w posiadanym przez siebie majątku ziemskim.

Zasadźca (łac. Locator, 1180 Schultetus, 1249 Sculte) – w średniowieczu człowiek, który w imieniu właściciela ziemi i na podstawie uzyskanego od niego przywileju lokacyjnego zajmował się organizacją prac mierniczych w obrębie zakładanej lub przelokowywanej wsi lub miasta, tworzeniem miejsc do prowadzenia handlu (jatek i kramów), oraz sprowadzaniem potrzebnych fachowców de diversis climatibus i osiedlaniem ich na terenie objętym lokacją. Dla wsi najważniejszy był młynarz, kowal, specjalista od osuszania gruntów, dla miast rzemieślnicy różnych specjalności i kupcy.

Zasadźca był pośrednikiem między panem a ludźmi zamieszkującymi teren lokacji. Zasadźcą zostawał zwykle człowiek z pewnym doświadczeniem kupieckim, koneksjami lub zasługami na dworze właściciela ziemi. Lokatorzy (zasadźcy) na ogół wywodzili się spośród średniego i niższego rycerstwa oraz patrycjatu miejskiego, w późniejszym okresie mogli nimi być też bogaci chłopi, np. dzieci sołtysów, młynarzy itd.

Scena założenie wsi na podstawie Zwierciadła saskiego (lokatora/zasadźcę przedstawia postać mężczyzny z czapką na głowie), rok 1300

Scena założenie wsi na podstawie Zwierciadła saskiego (lokatora/zasadźcę przedstawia postać mężczyzny z czapką na głowie), rok 1300

Obowiązki zasadźcy

Pilnował porządku i przestrzegania treści przywileju, na czas wojny musiał się z samopałem lub kuszą stawić, i co szóstego kmiecia ze wsi przywieść z widłami, cepem bojowym albo pawężą, bywało że wymagano aby sołtys stawiał się konno z uzbrojeniem rycerskim.

Kmieć (łac. cmetos, cmetonis, kmetho) – W XIV i XV wieku słowo to oznaczało chłopów, którzy mieli własne gospodarstwo o powierzchni przynajmniej 1 łana ziemi; w zamian za co musieli płacić panu feudalnemu czynsz i wykonywać prace rolne na jego ziemi. Początkowo 1 dzień, a w końcu nawet 10 dni w tygodniu.

Zagrodnik (łac. hortulanus) – chłop posiadający dom i gospodarstwo o obszarze nie większym niż 1/4 łana. Z racji posiadania skromnego kawałka ziemi, w odróżnieniu od kmieci, nie byli w stanie wyżywić całej rodziny, z tej racji stawali się podstawową siłą najemną na wsi.

Chałupnik: dawniej (XVII-XVIII w.): chłop bezrolny (lub prawie bezrolny) posiadający dom (chałupę) lub w nim mieszkający niekoniecznie na stałe, nieposiadający ziemi lub jedynie mały ogród i obejście. Zwykle zobowiązany odrabiać pańszczyznę. Przykład: „Chałupnicy, ogródki tylko przy chałupie mający, po gr. 6. płacąAktaKrak III 36.

W 1767 r. na wsi śląskiej chałupnicy stanowili 15 %, zagrodnicy 49 % i kmiecie 36 %.

Zasadźcy zajmowali się zagospodarowaniem nieużytków – terenów zalesionych lub podmokłych, a także przenoszeniem już istniejących miejscowości założonych na lokalnym prawie polskim na prawo magdeburskie. Słowo przenoszenie występuje tu nie tylko jako czynność prawna, ale również w znaczeniu dosłownym. Osady wtórnie lokowane, często powstawały w pobliżu, lecz na nowym, bardziej dogodnym miejscu. Budowano je według planu, w zwartym i regularnym układzie.

Niekiedy prawo lokowania, osiedlania się zwłaszcza przy lokacjach na terenach już zagospodarowanych, należało sobie kupić rekompensując właścicielowi ziemi straty z tytułu wolnizny. Wtedy nowo osadzani, za prawo osiedlenia się na terenie lokacji, musieli wpłacić zasadźcy wpisowe, rekompensujące jego wkład. Zasadźctwem niektórzy trudnili się niemal zawodowo, stąd mogli mieć duże doświadczenie w zakresie zakładania nowych wsi lub miast. Biedniejsi posiadacze lokowaniem zajmowali się sami, bogatsi zlecali to innym. Jan Zamoyski uzyskawszy akt lokacji Zamościa przygotowanie planów, pomiary i niektóre budowy zlecił B. Morando.

Przywileje zasadźcy

Zazwyczaj zasadźca zostawał dziedzicznym sołtysem wsi lub wójtem lokowanego miasta. Dziedziczność tych stanowisk stopniowo była likwidowana, w miastach wprowadzono obieralne samorządy, a na wsiach, po wykupieniu, pan nasadzał swojego zaufanego człowieka. W 1311 r. w Krakowie, po buncie wójta Alberta, Władysław Łokietek po raz pierwszy w Polsce, zlikwidował stanowisko dziedzicznego sołtysa, przejął jego dochody i ustanowił sołtysa mianowanego. Przewiny sołtysa mógł sądzić sąd leński złożony z pana i kilku okolicznych sołtysów. Sołtys po okresie wolnizny, zgodnie z ustaleniami zawartymi w dokumencie lokacyjnym, zajmował się ściąganiem należnych panu z tytułu gospodarowania na jego ziemi podatków (w naturze lub pieniądzu). Wraz z kilkoma mieszkańcami wsi w charakterze ławników posiadał też lokalny przywilej sądowniczy. Zwykle miał prawo zatrzymać 1/6 czynszu i 1/3 kar sądowych. O ile zwykłemu chłopu (rodzinie) przydzielano zwykle jeden łan ziemi to zasadźcy sołtysowi należało się dwa razy więcej. Jako pierwszy mieszkaniec mógł sobie wybrać najlepsze kawałki ziemi, pod względem urodzajności lub możliwości przyszłego wykorzystania np. przy rzece gdzie łatwo można było zbudować młyn wodny lub przy drodze gdzie można było zbudować karczmę. Były to inwestycje kosztowne, ale bardzo dochodowe. Bogacąc się mógł kupować ziemię i kolejne przywileje dla swoich dzieci. Jeśli nie miał wystarczających kwot mógł sprzedać lub wydzierżawić samo prawo do budowy młyna czy karczmy. Przysługującą mu ziemię mógł dzierżawić, a nawet odsprzedać sam przywilej sołtysowania. Mając wolny czas i pieniądze mógł zajmować się inną lokacją. W dokumentach lokacyjnych różnych miejscowości często spotyka się te same nazwiska zasadźców.

Prawa miejskie

 

Prawa miejskie – zbiór praw dotyczący mieszkańców miasta, szczególnie istotny w średniowieczu, gdyż wyjmował mieszczan spod jurysdykcji prawa ziemskiego (tzw. prawo dworskie).

Lokacja miast

Początki nadawania praw miejskich są związane z kolonizacją nowych terenów w XIII w., czyli tak zwanymi lokacjami, gdy możnowładca ściągał na swój teren osadników, którzy karczowali lasy i budowali nową osadę (zobacz zasadźca).

Aby zachęcić osadników do zmiany miejsca, przyznawano im nowe prawa. Pierwotnie kolonia przybyszów uzyskiwała immunitet sądowy, a wójt lub sołtys reprezentujący monarchę był powoływany z grona jej członków, następnie w miejsce immunitetów wprowadzano prawa miejskie. W Polsce pojawienie się praw miejskich przyniosło pierwsze elementy prawa rzymskiego, ponieważ wcześniejsze prawa ziemskie czy prawo lenne nie miały z nim większego związku.

Niejednokrotnie uzyskanie praw miejskich nie zmieniło faktu, że w dalszym ciągu miasto takie było jedynie z nazwy, herbu i przywileju. Osada pozbawiona możliwości rozwoju mogła dalej prowadzić życie typowo wiejskie, a główną działalnością jej mieszkańców była uprawa łanów ziemi przydzielonych przez właściciela.

Prawa miejskie nadawane były przez władcę na wniosek pana i obejmowały między innymi przywilej targowy, pozwolenie na swobodne uprawianie rzemiosła, prawo składu i prawo mili, prawo sądowe (spory rozstrzygał sąd) i związane z nim prawo miecza, czyli prawo do orzekania wyroków śmierci i określające jakie rodzaje kar, za jakie przestępstwa można wykonywać (wiązało się to między innymi z powołaniem instytucji kata), prawo do wznoszenia fortyfikacji (które władca przekazywał miastu).

Mieszkańcy miast mieli też niekiedy przyznawany przywilej zwalniający ich od płacenia ceł na obszarze całego kraju. Jedną z najważniejszych cech przywileju lokacyjnego miasta była zasada zbiorowego władania nadaną ziemią. Prowadziło to do ukształtowania specyficznego charakteru samorządu miejskiego.

Przywilej targowy (łac. ius fori, niem. Marktrecht, prawo targowe) również (przywilej przymusu targowego) oraz przywileje jarmarczne – w systemie prawnym średniowiecznej Europy Zachodniej prawo królewskie, jasno sprecyzowane pozwolenie (przywilej) dotyczące organizacji i obrotu handlowego w miejscach do tego wyznaczonych w formie targów i jarmarków. Przywilej określał liczbę dni targowych oraz wyznaczał miejsca do prowadzenia handlu. Źródła przywilejów targowych wynikały m.in. (jak w Polsce) z przyjętego prawa magdeburskiego w części dotyczącej zakładania miast i wsi.

Wraz uzyskaniem przywileju targowego miasto (miasto targowe) otrzymywało również prawo składu, a kupcy którzy przejeżdżali przez nie nie mogli handlować poza jego obrębem. Przywilej ten nakładał również na kupców obowiązek m.in. przymusu pozostawania w mieście aż do wyprzedania całego towaru. Prawo targu dotyczyło też przywileju na sochaczki.

Sochaczki – wolne targi na mięso przywożone przez chłopów z okolicznych wsi. Przywilej na sochaczki uzyskiwało każde miasto posiadające prawo targu. Nazwa sochaczki pochodzi od sochy, czyli kija, na który rzeźnicy zawieszali mięso na sprzedaż.

Początkowo handel koncentrował się wokół dużego placu targowego zwanego później rynkiem. Miejsce to posiadało immunitet sądowy i zarządzane było przez wyznaczonego sędziego targowego. Prawo do przebywania na terenie targu miał każdy wolny człowiek. Targ we wczesnym średniowieczu był również miejscem azylu. Dla podniesienia atrakcyjności zakładanych targów władze królewskie nadawały im różnego rodzaju przywileje i zwolnienia tak ekonomiczne jak i sądowe. Liczbę dni targowych oraz jarmarcznych regulował właściwy przywilej królewski.

Uzyskanie przywileju targowego umożliwiło w przeszłości przekształcenia się z osady targowej (łac. foralalia, loca forensia, ville forenses, civitas forenses) w miasteczko (łac. oppidulum, oppidum) , a następnie miasto (łac. civitas). Przywilej ten był zwyczajowo potwierdzany przy zmianie panującego.

Typy praw miejskich w Polsce

Prawa miejskie różniły się między sobą. Na prawie magdeburskim lokowano głównie miasta Śląska oraz inne znaczące miasta Małopolski, Wielkopolski i Rusi Czerwonej m.in. Kraków, Poznań, Lwów. Miasta Prus Królewskich otrzymały przywileje przed 1454 gdy wchodziły w skład państwa krzyżackiego. Jedynie Elbląg, Tczew, Frombork, Chojnice, Braniewo i Hel były jedynymi w dawnej Polsce, które przejęły prawo lubeckie, a nie magdeburskie. Były też miastami jednolicie niemieckimi i zostały przyjęte do Królestwa jako miasta Związku Pruskiego, gdzie stan mieszczański mógł się skutecznie przeciwstawić dominacji szlachty. Inaczej przebiegał model lokacji miast na Mazowszu. Pierwsze miasto tej dzielnicy to Płock, został lokowany na prawie książęcym w 1237. W 1257 Pułtusk i 1298 Łowicz były miastami kościelnymi. Warszawa lokowana w 1300 była również założona na prawie książęcym. W XV wieku lokowano na Mazowszu największą liczbę miast. W sumie na 156 przywilejów lokacyjnych nadanych na Mazowszu do 1791 roku, 36% opierało się na prawie książęcym lub królewskim, 15% na prawie kościelnym, a 49% pochodziło z nadań szlacheckich.

Ukształtowany wówczas wielonarodowościowy charakter miast w Polsce był niezwykle złożony. Miasta położone na Śląsku oraz wybrzeżach Bałtyku były począwszy od XIII wieku głównie niemieckojęzyczne, zwłaszcza śląski Wrocław, pomorski Szczecin, Toruń i Gdańsk. Także miasta średniowiecznej Małopolski miały przeważnie niemiecki charakter. W XIV wieku nie tylko Kraków, ale także Bochnia, Tarnów, Wieliczka, Sącz, Sandomierz, Lublin, Przemyśl i Lwów były skolonizowane przez Niemców. Przedstawiciele tych narodów kolejno pełnili funkcje starszych cechowych i zasiadali w radach miejskich. W tym też okresie wielkopolskie miasta położone w pobliżu sąsiedztwa Niemiec były przeważnie polskie. W XVI wieku gdy Kraków zaczął przyjmować polski charakter, Poznań dostał się pod wpływy reformacji i stawiał pierwsze kroki na drodze do germanizacji. We Lwowie ograniczenie praw obywatelskich do wyznawców religii rzymskokatolickiej stało się kierunkiem do przyswojenia kultury polskiej

W Polsce lokowano miasta m.in. na prawach:

  • magdeburskim (ius municipale magdeburgense), znanym też jako prawo niemieckie – prawo stworzone w Magdeburgu, jedno z najczęściej używanych przez polskie miasta (pierwszym miastem na terenie dzisiejszej Polski, które przyjęło prawa magdeburskie była Złotoryja), rządziły się nim głównie miasta w Brandenburgii, Saksonii, Małopolsce i Rusi Czerwonej
    Podstawą kodyfikacją prawa magdeburskiego był tzw. Weichbild magdeburski (Ius municipale), który był przeróbką Zwierciadła Saskiego. W Polsce najczęściej korzystano z tzw. Wulgaty, czyli oryginału niemieckiego, lub wersji Konrada z Opola powstałej dla mieszczan krakowskich w XIV w.
    Użycie praw magdeburskich przez inne miasta przyczyniło się do wzrostu znaczenia Magdeburga, bo inne miasta traktowały go jako wyższą instancję w trudnych przypadkach. Zbiór tak zwanych pytań brandenburskich zawiera około 1400 zapytań.
    Prawa magdeburskie były przetłumaczone na łacinę w 1506 przez kanclerza Jana Łaskiego, natomiast na język polski w 1581 przez syndyka lwowskiego P. Szczerbica.
  • lubeckim – niemieckie prawo lokacyjne, obok prawa magdeburskiego najbardziej rozpowszechnione, wzorowane na prawie Lubeki, stanowiło wzór prawno-organizacyjny dla ponad 140 miast, od Hamburga po Rygę, położonych wzdłuż południowego wybrzeża Bałtyku i na przyległych terenach, przyjmowały je głównie miasta związane ze Związkiem Hanzeatyckim, m.in. Stargard, Gdańsk, Elbląg, Braniewo oraz Frombork.
  • średzkim – odmiana prawa magdeburskiego powstała około 1210 w Środzie Śląskiej zatwierdzona przez Henryka I Brodatego. Była to kompilacja elementów prawa magdeburskiego i flamandzkiego dostosowująca je do śląskich realiów. Do głównych różnic należało sprawowanie władzy w mieście przez sołtysa lub wójta z ławnikami, przy czym stanowisko wójta i sołtysa było dziedziczne. Nie mogli oni sądzić niektórych rodzajów przestępstw, które były zarezerwowane dla sędziów państwowych. Znaczenie prawa średzkiego zmalało po powołaniu przez Kazimierza Wielkiego Sądu Wyższego Prawa Niemieckiego na zamku krakowskim na Wawelu.
  • chełmińskim – odmiana prawa magdeburskiego powstała około 1233 w Chełmnie, używana głównie na Pomorzu, Prusach, Mazowszu, Warmii, i Podlasiu. Na skutek zarządzenia Kazimierza Jagiellończyka od 1476 obowiązywało wszystkich mieszkańców Prus Królewskich (także szlachtę). Nigdy nie uzgodniono oficjalnej kodyfikacji, posługiwano się za to licznymi projektami kodyfikacji wydanymi drukiem. Od 1459 r. rolę sądu wyższego dla miast na prawie chełmińskim pełniła Rada Torunia.
  • kaliskim (ius Calisiense) – lokalna odmiana prawa średzkiego wzorowana na przywileju lokacyjnym Kalisza i stosowana we wschodniej Wielkopolsce.
  • poznańskim (ius Posnaniense) – lokalna odmiana prawa magdeburskiego wzorowana na przywileju lokacyjnym Poznania z 1253 i stosowana w zachodniej Wielkopolsce.
  • prywatnym Jana Cervusa Tucholczyka – opracowane w 1531, było oparte na Statucie Łaskiego. Była to próba spolonizowania praw miejskich podjęta przez profesorów Akademii Krakowskiej. W późniejszych wydaniach znalazły się dodatki na temat prawa rzymskiego i kanonicznego.
  • flamandzkim – wzorowane na prawie niemieckim, nadawane kolonistom flamandzkim, holenderskim oraz frankońskim, lokowane na nim były Racibórz, Nysa oraz sporadycznie inne miasta na Śląsku.

Prawo lubeckie (niem. Lübisches Recht) – niemieckie prawo lokacyjne, obok prawa magdeburskiego najbardziej rozpowszechnione. Wzorowane na prawie Lubeki, nadanym miastu w 1226 r. przez cesarza Fryderyka II Hohenstaufa. Od XIII wieku stanowiło wzór prawno-organizacyjny dla ponad 140 miast, od Hamburga po Rygę, położonych wzdłuż południowego wybrzeża Bałtyku i na przyległych terenach. Przyjmowały je głównie miasta związane ze Związkiem Hanzeatyckim.

Prawo magdeburskie (prawo niemieckie; łac. Ius municipale magdeburgense, niem. Magdeburger Recht) – średniowieczne prawo miejskie, wzorowane na prawie miasta Magdeburga. W 1035 Magdeburg otrzymał patent nadający miastu prawo do handlu i zjazdów. Prawo to spisane zostało w 1188, stając się wzorcem dla podobnych regulacji wielu miast środkowoeuropejskich.

Prawo niemieckie – termin powstały w początkach XIII w. na Śląsku i Morawach, początkowo jako prawo napływającej ludności, a następnie jako wzór przy organizacji samorządów miejskich i lokacji polskich wsi. Prawo magdeburskie dla ujęcia całości życia prawnego składało się z dwu spisów prawa, tj. obszerniejszego i bardziej wszechstronnego Zwierciadła Saskiego (łac. Speculum Saxonum) oraz prawa posiłkowego Weichbild dla miast. W kolejnych stuleciach prawo magdeburskie, lub tzw. magdeburgia, stały się synonimem prawa miejskiego.

Miasta nasze królewskie wolne w państwach Rzeczypospolitejustawa przyjęta przez Sejm Czteroletni (1788–1792) w 1791, następnie włączona in extenso do Konstytucji 3 maja (1791) jako jej Artykuł III.

Prawo_o_miastach.jpg

Już z chwilą otwarcia obrad Sejmu Czteroletniego w 1788, działacze mieszczańscy czynili starania o wniesienie kwestii miast królewskich pod obrady izby poselskiej. W celu koordynacji tych działań prezydent Starej Warszawy Jan Dekert zorganizował w Warszawie 27 listopada 1789 spotkanie przedstawicieli 141 miast królewskich I Rzeczypospolitej, którzy wystosowali memoriał do Stanisława Augusta Poniatowskiego, domagający się przyznania praw publicznych mieszczaństwu. 2 grudnia 1789 na Zamek Królewski w Warszawie udała się czarna procesja, by wręczyć to pismo monarsze.

Czarna procesja – wystąpienie przedstawicieli 141 miast królewskich mające miejsce 2 grudnia 1789 w Warszawie, w czasie którego Jan Dekert wręczył królowi prośbę o przywrócenie i rozszerzenie praw dla stanu mieszczańskiego.

Ubrani na czarno delegaci pod przewodem prezydenta Warszawy Jana Dekerta przeszli ulicami stolicy pod Zamek Królewski, miejsce obrad Sejmu Czteroletniego, gdzie złożyli na ręce króla Stanisława Augusta Poniatowskiego petycję, domagającą się przyznania praw publicznych dla mieszczan. Manifestacja ta, zwana czarną procesją przyczyniła się do powołania przez sejm specjalnej komisji do spraw reformy ustroju, której prace zakończyły się 18 kwietnia 1791 uchwaleniem prawa o miastach. Za inspiratorów tej akcji uważa się Hugona Kołłątaja oraz Jana Dekerta. W 1793 rządy konfederacji targowickiej zniosły to prawo.

18 grudnia 1789 Sejm Czteroletni powołał Deputację do Miast Naszych Królewskich, której zadaniem było m.in. przygotowanie projektu prawa dla miast. 1 marca 1791 projekt Deputacji wniesiony został pod obrady sejmu. Przepadły one jednak w toku burzliwych dyskusji, spotykając się z ostrym sprzeciwem konserwatywnej szlachty. Ostatecznie odesłano wszystkie projekty o miastach do Deputacji Konstytucyjnej, która miała się zająć opracowaniem jednego wspólnego projektu. Mimo to przedstawiony 14 kwietnia opracowany przez Deputację projekt nie uzyskał aprobaty posłów. Niespodziewanie własny projekt prawa o miastach przedstawił poseł Jan Suchorzewski. Koncepcja ta, sprzeciwiająca się przyznaniu przedstawicielom miast bezpośredniego udziału w sejmie, ale uwzględniająca niektóre postulaty mieszczan, została poparta przez króla Stanisława Augusta. 18 kwietnia uchwalono prawo o miastach, którego założenia oparte były na projekcie Suchorzewskiego.

Mieszczanie:

  • mogli wysyłać swoich przedstawicieli na sejm jako plenipotentów w liczbie 24 przedstawicieli, z głosem jedynie w sprawach miasta (jako ciało doradcze),
  • dostali prawo do nietykalności osobistej (oprócz bankrutów)
  • mogli nabywać majątki ziemskie,
  • nie mogli być więzieni bez wyroku sądowego,
  • mogli obejmować urzędy, otrzymywać stopnie oficerskie i godności duchowne,
  • mieli prawo do nobilitacji, czyli przyjęcia do grona szlachty,
  • nie otrzymywali pełni praw tak jak szlachta

 

Obywatelstwo miejskie

Do korzystania z pełni praw wynikających z prawa miejskiego mieli od średniowiecza do XVIII w. tylko wolni obywatele (łac. cives). Obywatelstwo miejskie nadawano zgodnie z zasadami ujętymi w wilkierzach, ordynacjach rady miasta oraz edyktach.

Mieszczaństwostan społeczny składający się z obywateli miast (łac. cives), czyli osób wolnych, podlegających prawu miejskiemu, uformowany w średniowieczu. Po upadku państwa stanowego klasa społeczna, nazywana częściej burżuazją (z fr. bourgeoisie – mieszkańcy miast);

Jako warunki stawiano m.in. urodzenie z legalnego związku, przedstawienie władzom miejskim dwóch zamożnych miejscowych popleczników oraz złożenie uroczystego zobowiązania do przestrzegania obowiązujących praw i stosowania się do rozporządzeń władz miejskich. Przepisy miejskie w zależności od tradycji nakazywały również w określonym terminie nabycie w mieście nieruchomości oraz uiszczenie stosownych opłat do kasy miejskiej.

Od końca XVI wieku w Polsce warunkiem uzyskania przyjęcia do prawa miejskiego było również wyznawanie religii rzymskokatolickiej (z wyjątkiem Prus Królewskich, gdzie największe miasta były luterańskie). Osoba, która uzyskała akceptację władz miejskich, była odnotowywana w księdze przyjęć do prawa miejskiego (łac. album civile).

Mieszczaństwo zajmowało pośrednie położenie między wyższym stanem – rycerstwem i niżej położonym chłopstwem.

Składało się głównie z kupców i zrzeszonych w cechach rzemieślników. Jednocześnie podlegało silnej społecznej i majątkowej stratyfikacji na bogaty patrycjat i uboższe pospólstwo.

Stopniowo wśród mieszczaństwa kształtowała się bogata warstwa, zajmująca się bankowością i zamorskim handlem, zrzeszona w gildiach i kompaniach handlowych, z której powstaniem wiąże się początek kapitalizmu.

Uzyskanie przyjęcia do prawa miejskiego umożliwiało wolne prowadzenie działalności gospodarczej, dawało czynne i bierne prawo wyborcze do władz miejskich, umożliwiało członkostwo w bractwach kupieckich i cechach rzemieślniczych.

Z mieszczaństwa najczęściej wyłączano rządzących się odrębnymi prawami i niepodlegających władzy rad miejskich Żydów, a także duchownych. Również nie był zaliczany do mieszczaństwa mieszkający w miastach, ale nieposiadający praw plebs. W Polsce ludność pochodzenia ruskiego mogła się starać o przyjęcie do prawa miejskiego dopiero po roku 1724.

Kolonizacja na prawie niemieckim

Kolonizacja na prawie niemieckim (osadnictwo na prawie niemieckim) – zjawisko społeczno-gospodarcze, które miało miejsce w Środkowo-Wschodniej Europie od XII do XIV wieku. Polegało ono na planowym osadnictwie ludności pochodzącej głównie z zachodnich obszarów Niemiec.

Kolonizacja ta dokonywała się na mocy osobnych umów, określających prawa i obowiązki kolonistów, które zawierane były pomiędzy panem (właścicielem gruntu) a grupą osadników, których reprezentował zasadźca. W Polsce rozwijała się od początku XIII wieku wraz z napływem grup wolnej ludności z Zachodu (gł. z Niemiec), przynoszących ze sobą zręby nowego prawa osadniczego, rozwiniętego następnie w system prawny zwany prawem niemieckim.

Kolonizacja na prawie niemieckim doprowadziła do znacznego zwiększenia gęstości zaludnienia i zmniejszenia obszarów puszczańskich. Osadnicy wprowadzili bardziej wydajne systemy rolnictwa i nowe techniki w rzemiośle i handlu, przyczyniając się do gospodarczego rozwoju tych ziem. Negatywnym skutkiem była zmiana struktury narodowej, na obszarach objętych kolonizacją co doprowadzało niekiedy do konfliktów, pomiędzy ludnością napływową a miejscową.

Osadnictwo niemieckie

Szybko okazało się, że kolonizacja wewnętrzna nie pokrywa w pełni zapotrzebowania na osadników. Problemem była słaba gęstość zaludnienia ziem środkowej Europy. By zyskać ręce do pracy, panowie-właściciele dóbr zdecydowali się sprowadzić rolników z Zachodu, głównie z Niemiec i Flandrii, gdzie w odróżnieniu od Europy Środkowej, panowało przeludnienie, prowadzące często do klęsk głodu.

Najwcześniej zajęły się tym klasztory, sprowadzające osadników, głównie z kraju macierzystego, z którego pochodzili zakonnicy. Za ich przykładem poszli książęta i panowie świeccy. Chłopi niemieccy i flamandzcy szukali na ziemiach Europy Środkowo-Wschodniej lepszych warunków życia niż te, które mieli w swoich krajach. Nierzadko byli to zbiegowie opuszczający swoje siedziby nielegalnie. Właściciele dóbr osadzający wychodźców starali się stworzyć im atrakcyjne warunki.

Lokacja wsi na prawie niemieckim wymagała zezwolenia lokacyjnego monarchy, które miało formę przywileju. Na podstawie zezwolenia lokacyjnego pan zawierał umowę z organizatorem wsi – zasadźcą, która określała prawa i obowiązki kolonistów. Jej zasadniczą treść stanowiło wyłączenie mieszkańców wsi spod prawa polskiego i nadanie im niemieckiego.

Na ziemiach polskich osadnictwo niemieckie rozwinęło się najbardziej na Śląsku (przełom XII/XIII wieku) i w Małopolsce (XIII wiek). Mniejsze znaczenie miało w innych dzielnicach, gdzie od przełomu XIII i XIV wieku, odbywało się na szeroką skalę osadzanie na prawie niemieckim chłopów polskich.

Prawa i obowiązki osadników

Przybycie do Europy Środkowej licznych kolonistów niemieckich skutkowało przyjęciem tam systemu prawa i modelu wsi opartym na niemieckim wzorze ustrojowym. Prawo niemieckie (Ius Teutonicum) odpowiadało rozwijającym się stosunkom towarowym, o czym świadczy fakt, ze lokacje wsi na prawie niemieckim skupiały się wcześniej w pobliżu miast, co wskazuje na związek pomiędzy systemem czynszowym a rozwojem rynków lokalnych. Było ono bardziej korzystne w porównaniu z „obyczajem wolnych gości”, zarówno dla pana (gwarantowało większy zysk), jak i dla chłopów (gwarantowało większą swobodę). Powodowało to, że z czasem prawo wsi niemieckich przenoszono też na wsie polskie, czeskie i węgierskie.

  • Prawo własności podległej w stosunku do nadziału – tzn. chłop miał prawo do gruntu, określane jako prawo dziedziczne, które stanowiło w istocie własność podległą (użytkowa) porównywalna do lennej. Nazwa nadziału chłopskiego to łan (od niemieckiego Lehen – lenno). Wielkość łanu była zmienna, zależała od jakości gleby. Wynosiła na zwykle 30 morgów (tj. 17,955 ha) – tzw. łan chełmiński, według miary obowiązującej od 1233 do 1818 r. Znano też większy łan frankoński – ok. 43 morgów (24 ha). Bywało, że osadnicy nowo lokowanych wsi wpłacali na rzecz pana pewną sumę pieniędzy – wtedy ich prawo do ziemi określano jako prawo zakupne. Pan nie mógł usunąć ich z nadziału nie spłaciwszy go wcześniej. Chłop mógł przekazać swoje gospodarstwo osobie trzeciej (zwykle za zgoda pana).
  • Określony czynsz – czynsz płacony na rzecz pana był ściśle określony. Można go było płacić w zbożu, pieniądzach, albo częściowo w zbożu, częściowo w pieniądzach. Poza czynszem chłop musiał dostarczyć pewnych zwyczajowo przyjętych świadczeń w naturze (np. kury, jajka na święta) i kilku dni roboczych w czasie siewu. Poza czynszem na rzecz pana, chłopi ponosili też pewne ciężary na rzecz państwa (np. ciężary związane z obronnością kraju) oraz Kościoła (dziesięcina). Nowi osadnicy korzystali często ze zwolnienia z czynszów przez lata niezbędne do zagospodarowania (tzw. lata wolnizny). Mogło ono trwać od 2 do 24 lat, zależnie od jakości gruntu.
  • Prawo wychodu – chłop na prawie niemieckim nie był przywiązany do ziemi. Mógł ją opuścić uczyniwszy zadość swoim zobowiązaniom. Zwykle jednak musiał sprowadzić równie zasobnego zastępcę.
  • Stosowanie własnego prawa i form organizacji osadniczej – na czele wsi stał sołtys, którym często zostawał zasadźca. Sołectwo było dziedziczne. Przewodniczył wiejskiej ławie sądowej i zbierał czynsze na rzecz pana.

Ludność miejska

Kolonizacji na wsi towarzyszył także napływ ludności obcej do miast. Lokacje miast dokonywano na podstawie dokumentu lokacyjnego władcy. Pan feudalny by nadać dokument lokacyjny potrzebował zezwolenia monarchy (tzw. przywilej lokacyjny). Rozróżniano miasta książęce (potem królewskie) i prywatne. Miasta polskie przyjęły dwa systemy prawa niemieckiego: magdeburski i lubecki. Cudzoziemcy osiedlający się w miastach polskich to byli przeważnie niemieccy kupcy i rzemieślnicy. Zdarzali się też zbiegowie ze wsi. W miastach lokowanych w XIII wieku, Niemcy stanowili większość populacji.

Skutki

Kolonizacja na prawie niemieckim doprowadziła do znacznego zwiększenia gęstości zaludnienia i zmniejszenia obszarów puszczańskich. Osadnicy wprowadzili bardziej wydajne systemy rolnictwa. Upowszechniona została trójpolówka. Koloniści wprowadzili także nowe techniki w rzemiośle i handlu, przyczyniając się do gospodarczego rozwoju tych ziem. Negatywnym skutkiem była zmiana struktury etnicznej, na obszarach objętych kolonizacją co doprowadzało niekiedy do konfliktów, pomiędzy ludnością napływową a miejscową.

Statuty Kazimierza Wielkiego

Statuty Kazimierza Wielkiego – zbiory praw wydane przez Kazimierza III Wielkiego, króla Polski. Jedyna kodyfikacja prawa sądowego o znacznym zakresie w Polsce za panowania dynastii piastowskiej.

Karol Marconi, Nadanie statutu wiślickiego przez Kazimierza Wielkiego

Karol Marconi, Nadanie statutu wiślickiego przez Kazimierza Wielkiego

Dążąc do unifikacji kraju Kazimierz Wielki ujednolicał prawo. Jednakże z powodu oporu ludności i poważnych różnic regionalnych nie udało się wprowadzić jednolitego prawa na całym terytorium Polski.

Poprzestano na osobnej regulacji prawa w dwóch dzielnicach: Wielkopolsce i Małopolsce. Dla Małopolski opracowano statut wiślicki, nadany w Wiślicy, zaś dla Wielkopolski statut piotrkowski, wydany w Piotrkowie Trybunalskim. Dlatego też zwane są statutami wiślicko – piotrkowskimi. Spisane zostały po łacinie, bez zachowania wyraźnego podziału merytorycznego. Normy prawne oparte były na polskim prawie zwyczajowym.

Były to jedne z pierwszych w Polsce regulacji prawotwórczych – do czasów Kazimierza Wielkiego władcy polscy ograniczali się do potwierdzania istniejącego prawa zwyczajowego.

Były rezultatem woli ustawodawcy dążącego do reformy prawa. Zawierały liczne normy modyfikujące dotychczasowe normy prawne. Na ich podstawie prawo obowiązujące w Królestwie Polskim było stopniowo rozszerzane poprzez dodawanie precedensów sądowych, szczegółowych postanowień króla oraz przykładów postępowania sądowego, w tzw. prejudykatach.

Tekst Statutów piotrkowskich uznaje się za bardziej pierwotny i tradycyjny, a tekst Statutów wiślickich za bardziej nowoczesny i postępowy.

Dopiero w XV wieku oba statuty scalono i ogłoszono drukiem jako tzw. dygesta. Było to tzw. prawo ziemskie stosowane w stosunku do stanu szlacheckiego.

Statut wiślicki uważany jest za najstarszy polski dokument dotyczący ochrony przyrody, ponieważ wprowadzał kary za wyrąb dębów i innych drzew w cudzych lasach.

Statut wielkopolski

Został wydany w obecności arcybiskupa gnieźnieńskiego, prałatów, możnowładców i szlachty na wiecu ustawodawczym w Piotrkowie w latach 1356-1362. Liczył 34 artykuły. Opierał się głównie na dotychczasowym wielkopolskim prawie zwyczajowym.

Statut małopolski

Został wydany na wiecu ustawodawczym w Wiślicy, później niż statut wielkopolski, najpóźniej w 1362 roku. Liczył około 59 artykułów. Była to właściwie ustawa zmieniająca prawo zwyczajowe.

Treść i redakcja statutów

Pierwotna wersja statutów zaginęła. Żadna ze znanych wersji nie posiada waloru zbioru obowiązującego.

Statuty nie były kodyfikacją uniwersalną, nie regulowały wszystkich zagadnień. Najwięcej przepisów dotyczyło prawa karnego (ok. 2/3 zawartości statutów), w dziedzinie prawa cywilnego statuty dotyczyły tylko wybranych kwestii. W obu statutach znajdowały się również artykuły odnoszące się do ustroju państwa i społeczeństwa oraz prawa sądowego. W treści statutów nie było wyodrębnionego podziału na dziedziny prawa. W redakcji poszczególnych artykułów Kazimierz Wielki zastosował:

  • argumenta a regula (odwołanie się do normy powszechnie akceptowanej jako obowiązująca),
  • argumenta a loci communis (twierdzenia uznawane powszechnie za prawdziwe),
  • argumentum a causis (przedstawienie celu danej regulacji),
  • argumentum et antecendentibus (przywołanie doświadczenia).

Wszystkie te zabiegi były stosowane dla wzmocnienia siły perswazji statutów. Figury retoryczne stosowane w tekście miały ułatwić akceptację nowego prawa oraz przekonać ludność do jego stosowania w miejsce dotychczas obowiązującego prawa zwyczajowego.

Regulacje szczegółowe

Ustrój społeczny

Regulowały stanowy ustrój społeczeństwa.

  • Statut małopolski przyznawał prawo wychodu poddanych ze wsi, bez zgody pana, jedynie dwóm, trzem chłopom rocznie. Istniały od tego trzy wyjątki:
    • pan był winien gwałtu na żonie lub córce chłopa (regulacja związana prawem karnym),
    • w wypadku wyklęcia przez kościół pana, gdy chłopi mieli pozostawać bez posług religijnych (regulacja związana z prawem kościelnym),
    • gdy na dobrach chłopów dokonywano egzekucji za długi pana (regulacja związana z ogólną polityką Kazimierza Wielkiego dążącego do umacniania gospodarstw chłopskich).
  • Nakazywały duchownemu przekazanie dóbr ziemskich świeckiemu krewnemu, jeżeli nie chciał pełnić z nich służby wojskowej.
  • Dążą do ochrony biedniejszych grup społecznych.
  • Upowszechniły obowiązek służby wojskowej sołtysów i wójtów.
  • Usankcjonowały naganę szlachectwa.

Prawo prywatne

  • Normowały lata sprawne.
  • Ustalały dziedziczenie chłopów w linii bocznej.
  • Rozbudowały instytucję dawności.
  • Przewidywały odpowiedzialność pasterza za szkody wyrządzone przez niedopilnowane bydło (culpa in custodiendo).
  • Znały odpowiedzialność za wady.

Wiek sprawny (także lata sprawne) – wiek, w którym w średniowiecznym polskim prawie zwyczajowym osiągano pełną zdolność do czynności prawnych. Zdaniem historyków wiek ten osiągano z chwilą ukończenia dwunastego (dla dziewcząt) lub piętnastego (dla chłopców) roku życia.

Osoba w tym wieku mogła samodzielnie zawrzeć ważny związek małżeński, testować czy uczestniczyć w obrocie handlowym. Młody pretendent do tronu mógł z chwilą osiągnięcia wieku objąć samodzielne rządy lub kontrolę nad nadanym mu terytorium. W przypadku, kiedy prawowity władca umierał zostawiając dziedzica przed osiągnięciem wieku sprawnego, rządy w zastępstwie najczęściej obejmował najwyższy dostojnik kościelny. W wielu przypadkach powoływano nad małoletnim lub małoletnimi konsens polegający na ustanowieniu tzw. opiekuna, którym zazwyczaj zostawał członek rodu panującego. W polskiej tradycji średniowiecznej przyszły następca tronu przed osiągnięciem dwunastego roku życia miał przydzielonego opiekuna-wychowawcę.

Według prawa kanonicznego za wiek sprawny do zawarcia małżeństwa uważano 12 rok życia, ale możliwość zajścia w ciążę przed 15 rokiem życia była stosunkowo niewielka. W Koronie od drugiej połowy XVI wieku za wiek sprawny uważano 15 rok życia dla chłopców i 12 lat dla dziewcząt.

Nazwa pochodzi od sprawności w posługiwaniu się bronią, a genezę ma w określeniu wieku dojrzałości do samodzielnego uczestnictwa w wojnie.

Przedawnienie i prekluzja wiążą się odpowiednio z osłabieniem i wygaśnięciem prawa. Przemilczenie i zasiedzenie powodują nabycie własności i niektórych innych praw rzeczowych w następstwie upływu czasu.

Instytucja dawności pojawiła się, już rozbudowana, w statutach Kazimierza Wielkiego. Najczęstszy termin to 3 lata (lub 3 lata i 3 miesiące). Prawo mazowieckie i praktyka koronna ustaliły termin do żądania skupu z tytułu prawa bliższości na 1 rok i 6 tygodni. W XV wieku skrócono go do 6 tygodni.

Prawo karne

  • Formułowały zasadę lex retro non agit (prawo nie działa wstecz).
  • Dążyły do indywidualizacji i subiektywizacji odpowiedzialności karnej. Wprowadzały łagodniejszą odpowiedzialność współsprawcy.
  • Znosiły odpowiedzialność ojca za czyny syna (ale pozostawiły odpowiedzialność pana za czyny sługi – odpowiedzialność za cudzy czyn).
  • Statut małopolski znosił odpowiedzialność za śmierć przygodną.
  • Znały instytucję początku.
  • Przewidywały surowszą odpowiedzialność sprawcy głównego przy mężobójstwie.
  • Często podwyższały karę przy drugiej recydywie.
  • Ustalały zabójstwo kobiety nierządnej jako wolne od odpowiedzialności.

Postępowanie procesowe

  • Zezwalały każdej osobie na zastępstwo procesowe.
  • Przewidywały ekscepcje dylatoryjne i peremptoryjne (wprowadzały ich podział).
  • Przewidywały egzekucje osobistą.
  • Określały obligatoryjne zawieszenie procesu przeciw nieletniemu do czasu osiągnięcia przez niego pełnoletności.
  • Określały zakres działalności władz sądowych.
  • Zapewniały wyrokom ścisłe wykonanie.
  • Określały wysokość kar sądowych.

Ewolucja

Od końca XIV wieku nastąpił dalszy rozwój statutów. Dołączono do nich (zwłaszcza do statutu małopolskiego):

  • ekstrawaganty: ustawy uchwalane przez Kazimierza Wielkiego i jego następców;
  • prejudykaty: wyciągi ze spraw sądowych z wyrokami (część to przypadki faktyczne pochodzą z rzeczywistej praktyki sądowej, niektóre są wynikiem twórczej działalności notariuszy królewskich) zredagowane w postaci kazusów: opis stanu faktycznego wraz z kwalifikacją prawną i wyrokiem;
  • petyta: projekty norm prawnych.

Wraz z postępującym ujednolicaniem prawa łączono oba statuty (po rozszerzeniu statuty małopolskie liczyły ok. 100 artykułów, statuty wielkopolskie – ok. 50) w jednej redakcji. Najbardziej rozpowszechnionym jednolitym zestawieniem statutów były tzw. dygesta. Zostały one zredagowane prawdopodobnie w kancelarii Władysława Jagiełły w początkach XV wieku. W ich skład wchodziło 130 artykułów: całe statuty małopolskie i wybór artykułów ze statutów wielkopolskich. Dygesta nie były w pełni zgodne z oryginałem; część przepisów została zmieniona. Usiłowano w ten sposób zunifikować prawo całego państwa. Zestawienie statutów w jednym układzie spowodowało, że Jan Długosz w swej kronice podaje informacje o uchwaleniu przez Kazimierza Wielkiego jednego zbioru praw dla Wielkopolski i Małopolski.

Nastąpiło również tłumaczenie treści statutów z łaciny na język polski, Najstarszym i najdokładniejszym przekładem statutów redakcja Świętosława z Wojcieszyna (kronikarz kapituły warszawskiej) pochodząca z połowy XV wieku (stanowi ono pomnik ówczesnej, polskiej terminologii prawniczej) W kolejnych tłumaczeniach dokonywano modyfikacji treści artykułów dostosowując je w ten sposób do aktualnych potrzeb. Wraz z rozwojem stosunków polskolitewskich przetłumaczono statuty na język ruski (1423 – 1434), co było związane z przenikaniem polskiego prawa na ziemie ruskie. Statuty (w redakcji dygestów) po raz pierwszy zostały ogłoszone drukiem w prywatnym zbiorze ustaw, tzw. Syntagmata z 1488 r.

Linki zewnętrzne

 

 

 

 

Reklamy

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: