Wolni z wolnymi, równi z równymi i zacni z zacnymi.

Rex regnat et non gubernat

  • Thomas Jefferson

    Kiedy obywatele obawiają się swojego rządu, jest to tyrania. Gdy to rząd obawia się obywateli, mamy do czynienia z wolnością.
  • Margaret Thatcher

    Unia Europejska jest skazana na niepowodzenie, gdyż jest czymś szalonym, utopijnym projektem, pomnikiem pychy lewicowych intelektualistów.
  • Włodzimierz Lenin

    Socjalizm to nic innego jak państwowy monopol kapitalistyczny stworzony dla korzyści wszystkich ludzi.
  • Ralph Waldo Emmerson

    Religia jednego wieku staje się literacką rozrywką następnych.
  • Soren Kierkegaard

    Są dwa sposoby w jakie człowiek może dać się ogłupić. Pierwszy to uwierzyć w rzeczy nieprawdziwe. Drugi, to nie wierzyć w prawdziwe.
  • Ayn Rand

    Jako że nie istnieje taki byt, jak “społeczeństwo”, ponieważ społeczeństwo to pewna liczba indywidualnych jednostek, zatem idea, że “społeczny interes” jest ważniejszy od interesu jednostek, oznacza jedno: że interes i prawa niektórych jednostek zyskuje przewagę nad interesem i prawami pozostałych.
  • Terence McKenna

    Skoro już w XIX wieku zgodziliśmy się przyznać, że człowiek pochodzi od małpy, najwyższy czas pogodzić się z faktem, że były to naćpane małpy.
  • Aleister Crowley

    Czyn wole swą, niechaj będzie całym Prawem.

    Nie masz żadnego prawa prócz czynienia twej woli. Czyn ja i nikt inny nie powie nie.

    Każdy mężczyzna i każda kobieta jest gwiazdą.

    Nie ma boga prócz człowieka.

    Człowiek ma prawo żyć wedle swych własnych praw
    żyć tak jak tego chce
    pracować tak jak chce
    bawić się tak jak chce
    odpoczywać tak jak chce
    umrzeć kiedy i jak chce

    Człowiek ma prawo jeść to co chce: pić to co chce: mieszkać tam gdzie chce: podróżować po powierzchni Ziemi tam gdzie tylko chce.

    Człowiek ma prawo myśleć co chce
    mówić co chce: pisać co chce: rysować, malować, rzeźbić, ryć, odlewać, budować co chce: ubierać się jak chce

    Człowiek ma prawo kochać jak chce

    Człowiek ma prawo zabijać tych, którzy uniemożliwiają mu korzystanie z tych praw

    niewolnicy będą służyć

    Miłość jest prawem, miłość podług woli.
  • Anarchizm metodologiczny

    Anarchizm metodologiczny - jest programem (a właciwie antyprogramem), zgodnie z którym należy z wielką ostrożnością podchodzić do każdej dyrektywy metodologicznej, (w tym do samego anarchizmu) bowiem zaistnieć może sytuacja, w której lepiej jest z anarchizmu zrezygnować (aby nie hamować rozwoju wiedzy) niż go utrzymywać.
    Paul Feyerabend
  • Strony

Ukraińcy to w rzeczywistości Rusini

Posted by psychoneurocybernauta w dniu 26 września 2016

ukraine-_camporum_desertorum_1648-_beauplan

Ukraine. Camporum Desertorum 1648. Beauplan

Mychajło Hruszewski historia Ukraine

Mychajło Hruszewski  (ukr. Михайло Грушевський 1866 w Chełmie 1934 w Kisłowodsku) – ukraiński historyk i polityk. Przewodniczący Ukraińskiej Centralnej Rady, która to funkcja od 22 stycznia 1918 odpowiadała głowie państwa Ukraińskiej Republiki Ludowej. Długoletni (1897-1913) przewodniczący Towarzystwa Naukowego im. Szewczenki we Lwowie. Wolnomularz. (Ludwik Hass, Ambicje, rachuby, rzeczywistość: wolnomularstwo w Europie Środkowo-Wschodniej 1905-1928)

Polaków nie kochał. Był ukraińskim patriotą, ale pod koniec życia poparł bolszewików, którzy go najpewniej wykończyli. Dziś uważa się go za jednego z kluczowych historyków Ukrainy i Rosji

z12092212qSkala oporu społecznego na Ukrainie przeciw przymusowej kolektywizacji i krach gospodarczy z nią związany, wymusiły na władzach sowieckich w 1930 spowolnienie tempa likwidacji prywatnego rolnictwa, będąc jednocześnie jedną z przesłanek rozszerzenia terroru wobec ukraińskich elit społecznych i byłych działaczy politycznych okresu Ukraińskiej Republiki Ludowej – socjalistów i niebolszewickich socjaldemokratów, którzy mogli być potencjalnymi przywódcami oporu społecznego. Po zakończeniu procesu pokazowego Związku Wyzwolenia Ukrainy GPU rozpoczęło zatem jesienią 1930 przygotowania do następnego procesu pokazowego, tym razem tzw. Ukraińskiego Centrum Narodowego, również mistyfikacji GPU. Celem UCN, podobnie jak wcześniej ZWU miało być obalenie władzy sowieckiej na Ukrainie i wprowadzenie ustroju kapitalistycznego. Środkami do tego miały być: zbrojne powstanie kułackie i obca (polska) interwencja zbrojna. Aresztowania mające stanowić przygotowania do procesu rozpoczęły się na początku roku 1931.

Na przywódcę Ukraińskiego Centrum Narodowego OGPU wytypowało Mychajła Hruszewskiego. Hruszewski został aresztowany 21 marca 1931 roku w Moskwie, nakaz aresztowania wystawił osobiście zastępca szefa OGPU ZSRR Gienrich Jagoda. Hruszewski, przewieziony do Charkowa podczas przesłuchania 28 marca 1931 przyznał, że należał do organizacji kontrrewolucyjnej i potępił wszystkie próby walki z władzą sowiecką. Przewieziony do Moskwy 3 kwietnia 1931 na pierwszym przesłuchaniu prowadzonym przez Jakowa Agranowa potwierdził swoje wcześniejsze zeznania na temat istnienia „konspiracyjnej ukraińskiej organizacji nacjonalistycznej” z sobą na czele. Jednak uwolniony z aresztu i przesłuchiwany 15 kwietnia z wolnej stopy odwołał wszystkie swoje wcześniejsze zeznania. Agranow był zmuszony napisać w raporcie do Jagody, że nie było żadnej powstańczej organizacji na której czele staliby bliscy współpracownicy Hruszewskiego oraz że nie było żadnych powstańczych tendencji w środowisku jego przyjaciół politycznych. W konsekwencji OGPU było zmuszone zrezygnować z publicznego procesu, a na przywódcę Ukraińskiego Centrum Narodowego wytypowano Matwija Jaworskiego, również aresztowanego ukraińskiego historyka, który w przeciwieństwie do Hruszewskiego nie odwołał wcześniejszych zeznań.

Hruszewskiego wprawdzie zwolniono, ale bolszewicy odsunęli go od badań i administracyjnie przenieśli do Moskwy. Tu jego stan zdrowia stale się pogarszał. Zmarł w końcu 1934 podczas operacji w sanatorium w Kisłowodsku, u progu wielkiego terroru w ZSRR.

Wołodymyra Antonowycza polski szlachcic

Владимир Бонифатьевич Антонович

Hruszewski był uczniem prof. Wołodymyra Antonowycza, polskiego szlachcica ze środkowej Ukrainy, który zerwał z polskością. Choć miał tytuł „profiessora rossijskoj istorii”, to w rzeczywistości był nestorem ukraińskiego ruchu narodowego. Antonowycz był przeciwnikiem zbliżenia Rosjan z Ukraińcami. Twierdził, że opiera się ono na przemocy ze strony Rosji. Udowadniał antropologiczne i kulturowe różnice między Rosjanami i Ukraińcami, a także Ukraińcami i Polakami.

Hruszewski był uczniem prof. Wołodymyra Antonowycza, polskiego szlachcica ze środkowej Ukrainy, który zerwał z polskością. Choć miał tytuł „profiessora rossijskoj istorii”, to w rzeczywistości był nestorem ukraińskiego ruchu narodowego. Antonowycz był przeciwnikiem zbliżenia Rosjan z Ukraińcami. Twierdził, że opiera się ono na przemocy ze strony Rosji. Udowadniał antropologiczne i kulturowe różnice między Rosjanami i Ukraińcami, a także Ukraińcami i Polakami.

To Antonowycz wypromował, jak byśmy dziś powiedzieli, 28-letniego ucznia na profesora uniwersytetu lwowskiego. W Galicji była większa swoboda badań nad sprawami ukraińskimi – rządzący tą austriacką wówczas prowincją polscy konserwatyści byli skłonni do ustępstw wobec ukraińskich patriotów, by zmniejszać nastroje prorosyjskie wśród części ukraińskiej inteligencji. Na uniwersytecie lwowskim powstała katedra badań nad historią Ukrainy, która by nie drażnić władz carskich, została nazwana Katedrą Historii Europy Wschodniej. Hruszewski wygrał konkurs na objęcie katedry, choć był świeżo upieczonym magistrem (magisterium miało status dzisiejszego doktoratu).

Hruszewski we Lwowie czuł się dobrze, choć skarżył się na rezerwę polskiego środowiska naukowego. Poważanie polskich uczonych zdobył sobie m.in. tym, że wykładał wyłącznie po ukraińsku.

Ziemie od Nowego Targu po Kaukaz nazywał „Ukrainą-Rusią”. Dowodził, że ukraińska szlachta i magnateria w XVII i XVIII w. zdradziły swój naród, polonizując się. „Naród ukraiński był ograbiony przez polski” – brzmiała jedna z głównych tez Hruszewskiego.

Pod koniec XIX w., gdy kipiały nacjonalizmy, Hruszewski ze swoimi poglądami był popularny wśród Ukraińców i traktowany z coraz większą rezerwą przez Polaków, którzy mieli początkowo nadzieję, że jego praca we Lwowie posłuży zbliżeniu lub przynajmniej złagodzeniu tarć polsko-ukraińskich.

Związek Trojnicki – Narcyz Jankowski

W okresie przed powstaniem styczniowym Antonowycz był działaczem polskiego Związku Trojnickiego na Uniwersytecie Kijowskim. Był odbierany przez studentów polskich jako jeden z głównych liderów tego ruchu, mimo tego odmówił udziału w powstaniu styczniowym. Oficjalnym zerwaniem ze szlachtą i polskością był jego artykuł „Moja spowiedź” (Moja ispowied), opublikowany w 1862 w rosyjskojęzycznym czasopiśmie ukraińskim „Osnowa”.

Związek Trojnicki – konspiracyjna organizacja polskiej młodzieży studenckiej, założona w 1857 na uniwersytecie w Kijowie przez Narcyza Jankowskiego.

250px-5-narcyz-jankowski-wic499ziony-w-1861

Powstała po przegranej przez Imperium Rosyjskie wojnie krymskiej, na fali liberalizacji, która zaczęła obejmować imperium rosyjskie. Jej nazwa nawiązywała do 3 prowincji zabranych: Wołynia, Podola i Ukrainy. Głosiła potrzebę przeprowadzenia uwłaszczenia chłopów i odbudowy państwa polskiego w granicach z 1772.

Narcyz Jankowski właściciel ziemski z Ukrainy, sprzedał tam wszystko i grosz poświęcił na na dobro młodzieży, książki, oświatę i cele dobroczynne. Był cały uczuciem tylko, w rozumowania się nie wdawał mówiąc: ,,Bagnet nas gniecie, chwytajmy za bagnet i kosę i wypędzajmy wrogów…”. Oto cała istota jego. Jako wojskowy i kawalerzysta wprowadził między młodzież warszawską tradycję dawną szlachecką, niejako kozacką. Uczył się i innych historii Polski, wojen naszych, jeździć konno robić bronią, strzelać do celu i od razu chciał tworzyć sprzysiężenie zbrojne i zaraz powstanie(…..) W życiu prywatnym jak najpoczciwsza dusza.

 

30 lipca 1860 został aresztowany przez policję austriacką (przed powstaniem styczniowym) na granicznej stacji kolejowej Szczakowa. Austriacy zarzucali Jankowskiemu organizowanie w Galicji tajnego spisku. W styczniu 1861 został wydany władzom carskim. Osadzono go w Cytadeli w X Pawilonie. Podczas śledztwa nie podjął współpracy, odmawiał wyjaśnień i nikogo nie wydał. Wyparł się nawet swojego nazwiska, twierdził, że nazywa się Malek-Adel (wódz Saracenów z okresu wypraw krzyżowych). Brutalne metody śledcze spowodowały, że myśli mu się poplątały, pozostała jedna tylko, do potęgi natężona, by nikogo nie wskazać.

Z zesłania wrócił po 20 latach. Zamieszkał w Kijowie pod opieką swojego brata Leonarda. Zmarł 17 kwietnia 1910 w kijowskim zakładzie dla umysłowo chorych. Po jego śmierci R.Rogiński napisał w Dzienniku Kijowskim:

(…)Kiedyś, kiedyś gdy naród wzniesie Wam spiżowe pomniki, Twe imię Narcyzie, będzie wypisane złotemi głoskami w pierwszym szeregu – boś cierpiał za miliony(….).

ІСТОРІЯ УКРАЇНИ-РУСИ

800px-d086d181d182d0bed180d196d18fd0a3d0bad180d0b0d197d0bdd0b8d0a0d183d181d0b82

Михайло Грушевський ІСТОРІЯ УКРАЇНИ-РУСИ

W przeciwieństwie do wielkich dzieł historycznych z tego okresu o historii południowo-zachodniej Rosji, Hruszczewski w eseju wysunął tezę, że ukraińscy i rosyjsanie są nie tylko różne, ale także narody o różnej etno-genezie i historii państwa. Pomysł zaczepnoł od  Wołodymyra Antonowycza używajacego hybrydowego terminu „Ukraina-Ruś” Hruszczewski starał się wykazać ciągłość nowego etnotopominu „Ukraina” od tradycyjnej nazwy Rosji .

Jak oświadczył Ołeksandr Barwinśkyj  o wyborze takich słownych konstrukcji Hruszczewski poinformować swojego nauczyciela Włodzimierz Antonowicz ze względu na fakt, że pojęcie „Ukraina” w tym czasie nie jest szczególnie popularne wśród galicyjskich Rusinów.

christening_r

«День крещения Киевской Руси — Украины»

«… этот праздник отмечаем в день Святого Владимира — одного из основателей и покровителей нашей государственности. Для нас этот день фиксирует и означает несколько принципиальных понятий. Это — преемственность тысячелетней истории Украины, нашей нации и государства. Это — неделимость Украинского народа и его единство вокруг идеи сильного государства и веры. Это — соборность всех украинцев и всех украинских земель вокруг родной государственной и духовной столицы — Киева. Это — большое присутствие Киева в мировой истории и его цивилизационное влияние на соседние земли и народы. Это — единство нашего государственного и духовного начала…»[Виктор Ющенко]

Termin „Ukraina-Ruś” stał się popularny wśród ukraińskiej nacjonalistycznej historiografii. W niepodległej Ukrainie promowany jest przez prezydenta Wiktora Juszczenkę , z którego inicjatywy powstało święto Chrzt Rusi Kijowskiej – Ukrainy . Zgodnie z uczonym Peter Shcheglov, oświadczenia te są próbą wrzucić do przeszłości nowoczesnej nomenklatury państwa narodowego для обособления и сужения географии событий, имеющих принципиальное и объединяющее значение для всего восточнославянского мира.

«Я анализировал учебники для средней и высшей школы. Очень неутешительная картина. Они неимоверно идеологизированы. В ранних исторических периодах всё объявляется украинским — начиная от Триполья и до Киевской Руси. И эти глупости вводят в учебники, и дети, естественно, уже впитывают эту мифологию. К примеру, что Киевскую Русь создали украинцы. Для более позднего периода, после Богдана Хмельницкого — линия сплошного негатива. Так подаётся, что это была какая-то чёрная дыра в истории Украины»[Академик Петр Толочко: „Нельзя отдать на растерзание Ющенко нашу общую историю”].

Uważa również, że nie należy mieszać Słowian wschodniej Rusi i rusinów ze wzólczesnymi Ukraińcami czy z  Białorusinami:

«Нет ничего обидного в том, что во времена Киевской Руси никакой Украины не было. России-то тоже не было, если кому-то от этого легче! Как я говорю, русичам и в страшном сне не могло привидеться, что кто-то из них будет украинцем, кто-то белорусом, а кто-то русским. Они были просто русичи. Древние русичи. И смешно, когда у нас говорят, что Владимир Мономах украинец, а его сын Юрий Долгорукий и внук Андрей Боголюбский — это москали чистокровные. Нелепость!»[Академик Петр Толочко: „Нельзя отдать на растерзание Ющенко нашу общую историю„]

Oprócz Historii Ukrainy-Rusi, Hruszewski jest również autorem 5-tomowej Historii literatury ukraińskiej, Zarysu historii narodu ukraińskiego i Ilustrowanej historii Ukrainy. Był także redaktorem serii Źródła do historii Ukrainy-Rusi (ukr. Джерела до історії України-Руси), wydanej w 11 tomach (1895-1924) przez Towarzystwo Naukowe im. Szewczenki we Lwowie.

W swoich pierwszych pracach opisywał historię przez pryzmat zagadnień społecznych, jednak w późniejszym okresie zmienił punkt widzenia na państwowo-narodowy. Uważa się go za twórcę pierwszej pełnej koncepcji historii Ukrainy od czasów najdawniejszych do współczesności. W polityce był konsekwentnym wyznawcą ukraińskiego narodnictwa i federalizmu. Ukrainę widział jako państwo demokratyczne, stanowiące fundament bytu narodu ukraińskiego, ale szanujące prawa mniejszości.

John Armstrong w monografii Ukrainian Nationalism 1939-1945 przedstawił pogląd, że pierwszych śladów tworzenia się ideologii nacjonalizmu ukraińskiego należy się doszukiwać w twórczości pisarzy ukraińskich:Tarasa Szewczenki, Iwana Franki, Mykoły Kostomarowa i w szczególności Mychajła Hruszewskiego, który być może bardziej niż ktokolwiek inny zasługuje na tytuł ojca ukraińskiego nacjonalizmu[4].

„In 1950 he enrolled at Columbia University, where he received his Ph.D. in public law and government and the Certificate of the Russian Institute in 1953. Research for his dissertation on Ukrainian nationalism during World War II involved interviews with Ukrainians, Germans and other participants, as well as analysis of German documents. This was published in 1955 as Ukrainian Nationalism, with subsequent editions in 1963 and 1990.” Memorial resolution for Professor Emeritus John Armstrong – 1/18/2011

Kazimierz Sochaniewicz w referacie Stan, organizacja i postulaty badań nad historją ziem południowo-ruskich wygłoszonym na IV Powszechnym Zjeździe Historyków Polskich (Poznań 1925) określił dokonane przez Hruszewskiego publikacje źródeł jako pozostające pod widocznym wpływem Aleksandra Jabłonowskiego a zarówno im, jak i jego opracowaniom, podobnie jak całej historiografii ukraińskiej, zarzucił brak obiektywizmu naukowego.

Z definicją Ukrainy przedstawioną przez Hruszewskiego nie zgodził się w pracy The Origin of Russia (1954) Henryk Paszkiewicz, który przedstawił pogląd, że używanie terminu Ukraina w odniesieniu do wieków IX-XIV (czyli czasów Rusi Kijowskiej) jest błędem, gdyż pojęcia Ukraina i Ruś nie pokrywały się ze sobą ani w czasie, ani w przestrzeni, nie mogą zatem być traktowane równorzędnie.

„Do jakich błędnych rezultatów prowadzi fałszywe użycie terminu ukraina, wskazuje choćby tytuł wielotomowego dzieła M. Hruszewskiego – Historia Ukrainy-Rusi. Oba pojęcia: Ukraina i Ruś, nie pokrywały się ze sobą ani w czasie, ani w przestrzeni, nie mogą więc być traktowane równorzędnie. Uczony powyższy omawia obszernie dzieje południowo-wschodniej Europy w czasach, kiedy słowo „ukraina” oznaczało terytorium pograniczne. Można by więc z tytułu (który raczej powinien brzmieć Historia ukraińskiej Rusi) domyślać się, że autorowi szło o historię kresowych ziem Rusi.” Henryk Paszkiewicz, Początki Rusi, Kraków 1996

Co Oznacza Nazwa Ukraina?

Bardzo często autorzy ukraińscy  opisując wydarzenia dotyczące okresu IX-XIV wieku nieustannie używają terminu „Ukraina” dla oznaczenia rozległego terytorium południowo-wschodniej Europy, a ludność tego kraju nazywają „narodem ukraińskim”. Jednak analizując dawne teksty źródłowe można stwierdzić, że  wówczas w  języku słowiańskim ukraina oznaczała jedynie ziemię pograniczną, kresową, poszczególnych państw. Stąd i Kijów, i Polska, i Halicz, i Psków, i Połock, i Moskwa, i inne księstwa miały swoją ukrainę, czyli że był to rzeczownik pospolity, nie zaś własny. W tym kontekście ukraina to jak podaje Zygmunt Gloger: „każda ziemia na kraju czyli na krańcu, u granicy, u kraju państwa położona.” Termin  ukraina, jeśli chodzi o część południową wschodniej Europy , po XIII wieku na długo znika ze źródeł. Imieniem własnym staje się dopiero na przełomie XVI—XVII stulecia; oznaczać będzie wtedy jedynie województwa kijowskie, bracławskie, czernihowskie, które to ziemie w XVII wieku stanowiły kresy państwa polsko-litewskiego. Jednak nawet wtedy nazwa „Ukraina” nie stała się urzędową a jedynie nazwą o charakterze topograficzno-geograficznym i nie oznaczała  nic więcej jak tylko część ziem ówczesnej Rzeczypospolitej jak Mazowsze czy Pokucie. Tak więc wbrew temu co nieraz twierdzi ukraińska propaganda, historycznie ani Podole, ani Wołyń, ani ziemia halicko-lwowska, ani tym bardziej przemyska  nigdy mianem Ukrainy nie były objęte.  Przyjmując za punkt wyjścia trafny pogląd sformułowany przez D. Doroszenkę (Narys istoriji Ukrajiny – 1932 r.)  o tym, że – „rozstrzygające znaczenie dla nazwania tak lub inaczej jakiegoś narodu musi mieć to jak on sam siebie nazywa i jak chce być nazywany”, oraz analizując źródła historyczne  można stwierdzić, że aż do przełomu XVI-XVII stulecia  nie istniała Ukraina jako imię własne czy pojęcie geograficzne  i nie istniał  naród ukraiński. Naród ten uformował się w czasach daleko późniejszych. Ponadto faktem jest, że żadna część  ludności obrządku wschodniego zamieszkała na omawianych terenach nigdy, przez cały ciąg dziejów (aż do  XX w.) nie nazywała siebie, ani nie była określana przez sąsiadów mianem  ukraińskiej. Źródła uważają ją stale za Ruś, albo określają nazwami grodów (Haliczanie, Włodzimiercy itp.).  Określenie „naród ukraiński”  zostało po raz pierwszy wprowadzone  do historiografii  dopiero na przełomie XIX i XX wieku  przez ukraińskiego historyka, wolnomularza, polityka i „wychowańca rosyjskiej szkoły antypolskiej” M. Hruszewskiego. Wbrew prawdzie historycznej a wyłącznie ze względów  politycznych  ujął on w jedną całość historyczną rozproszone i różnorodne dzieje tej grupy ludów słowiańskich, które zostały podbite przez  Rurykowiczów  i nazwał obszary środkowego Podnieprza, Wołynia, Podola i halickiego Podkarpacia „Ukrainą”, zaś różnorodne ludy je zamieszkujące  — „narodem ukraińskim” . Jak  zauważał  w 1922 r.  Franciszek Rawita-Gawroński: „Znikła już z prasy prastara Ruś, a zjawiła się hałaśliwa i niespokojna, jakaś neokozacka „Ukraina”, jako nomenklatura agitacyjna.”   Podobnie pisał dr Ludwik Kolankowski w „Świecie słowiańskim” w 1908 r:  „Terminologię „ukraiński”, „naród ukraiński” zamiast naród „ruski”, uważamy za bardzo niefortunną. Brzmi ona nieco kompromitująco, jest bowiem rodzajem zrezygnowania z wielkiej przeszłości ruskiego państwa, pewnem zacieśnieniem tradycyi historycznej i nieodpowiada poczuciu istotnemu szerokich mas ludowych.”  Nie oznacza to, że dzisiejszym Ukraińcom odmawia się prawa do jakiejkolwiek części politycznego czy kulturalnego dziedzictwa dawnej Rusi. Oznacza jedynie to, że należy posługiwać się terminami współczesnymi danej epoce i nie przenosić dzisiejszych pojęć na czasy, kiedy te pojęcia nie istniały, lub kiedy zawierały treść odmienną od dzisiejszej.

Wiele interesujących informacji na temat pierwotnego znaczenia terminu ukraina można znaleźć w znakomitej pracy prof. Henryka Paszkiewicza pt. „Początki Rusi”. Jak pisze prof. Paszkiewicz,  często niektórzy historycy, opisując wydarzenia dotyczące okresu IX-XIV wieku nieustannie używają terminu „Ukraina” dla oznaczenia rozległego terytorium południowo-wschodniej Europy, a ludność tego kraju nazywają narodem ukraińskim. Co więcej badacze ci twierdzą, że Ukraina jako nazwa kraju ma za sobą starą tradycję, gdyż pojawia ona przykładowo w źródłach z XII wieku. Tymczasem rzuca się w oczy fakt, iż wśród tysięcy zapisek kronikarskich omawianej epoki,  pochodzących od „Ukraińców”, słowo ukraina pojawia się zaledwie kilka razy. Do tego wszystkiego w tych kilku przypadkach nie znajduje potwierdzenia teza o istnieniu „Ukrainy” jako imienia pewnego, ściśle określonego terytorium. Kroniki te były pisane przez ludzi pochodzących z Kijowa, Perejasławia, Halicza, Wołynia,  a więc z ziem pozostających w najściślejszycm związaku z poruszanym tematem. Jakie więc informacje na ten temat można znaleźć w ówczesnych źródłach ?

Gdy w 1187 r.  zmarł książę południowego Perejasławia, Włodzimierz, syn Gleba, wówczas to ” po nim też ukraina wielce bolała.”  W 1189 r. mieszkańcy Halicza powołali na tron przebywającego w Smoleńsku księcia. Ten zgodził się i „przyjechał ku ukrainie halickiej”.  W 1213 r. książę Daniło odebrał Polakom szereg położonych w rejonie rzeki Bug grodów „i całą ukrainę”.   Wspomniani historycy na podstawie powyższych wzmianek kronikarskich przyjmują, że Ukraina w XII-XIII wieku obejmowała ziemie od Perejasławia na wschodzie po rejony Dniestru (ziemia halicka) i Bugu na zachodzie. Jednak tak rozumujący badacze nie uwzględniają innych wzmianek kronikarskich. W 1271 r. rycerze Zakonu inflanckiego zagarnęli „z ukrainy kilka pskowskich wsi”.  W 1280 r. książę Lew chciał przyłączyć część polskiego terytorium „grody ukrainy”. W1348 r. Andrzej, syn wielkiego księcia Litwy Olgierda, książę połocki, wyruszywszy z wojskami „ze swojej ukrainy”, złupił szereg wsi pskowskich.  Słowo ukraina występuje też szereg razy pod koniec XV i w XVI w. przy omawianiu ziem należących do Wielkiego Księstwa Moskiewskiego. Gdyby „Ukraina” była pojęciem geograficznym, obejmowałaby nie tylko ziemie  od Perejasławia do Dniestru i Bugu, ale również i Połock, i Psków, i Polskę, i państwo moskiewskie. Tego rodzaju interpretacja słowa ukraina jest więc, oczywiście, błędna. Że słowo to nie zawierało również treści etnicznej, wskazuje fakt, że Kronika halicko-wołyńska pod rokiem 1268 mówi o „ukraińskich Polakach” (lachowie ukrainianie), co by dowodziło, że Polacy uchodzili za Ukraińców. A to jest znowu nonsens. W istocie termin  „lachowie ukrainianie” oznaczał bowiem Polaków zamieszkałych na pograniczu swego państwa, zaś samo słowo „ukrainianin” oznaczało mieszkańca pogranicznych miejscowości. Jest to najstarszy tekst w którym występuje słowo „ukraiński” w odniesieniu do ludności danego terenu i jak widać dotyczy on Polaków, nie zaś członków narodu ukraińskiego. Analizując teksty źródłowe, w których występuje interesujący nas wyraz, a zwłaszcza tereny, z którymi był on wiązany, widać więc, że w języku słowiańskim ukraina oznaczała ziemię pograniczną, kresową, poszczególnych państw. Stąd i Kijów, i Polska, i Halicz, i Psków, i Połock, i Moskwa, i inne księstwa miały swoją ukrainę, czyli że był to rzeczownik pospolity, nie zaś własny. W tym kontekście ukraina to jak podaje Zygmunt Gloger: „każda ziemia na kraju czyli na krańcu, u granicy, u kraju państwa położona.”

Hipoteza o istnieniu „Ukrainy” jako nazwy jednego, ściśle określonego terytorium i o narodzie ukraińskim, na tej ziemi zamieszkałym, automatycznie upada. W zgodzie z powyższym pozostaje fakt, że słowo ukraina, jeśli chodzi o część południową wschodniej Europy, po XIII wieku na długo znika ze źródeł. Imieniem własnym staje się dopiero na przełomie XVI—XVII stulecia; oznaczać będzie województwa kijowskie, bracławskie, czernihowskie, które to ziemie w XVII wieku stanowiły kresy państwa polsko-litewskiego. Jednak nawet wtedy nazwa „Ukraina” nie stała się urzędową a jedynie nazwą o charakterze topograficzno-geograficznym i nie oznaczała  nic więcej jak tylko część ziem ówczesnej Rzeczypospolitej jak Mazowsze czy Pokucie. Tak więc wbrew temu co nieraz twierdzi ukraińska propaganda, historycznie ani Podole, ani Wołyń, ani ziemia halicko-lwowska, ani tym bardziej  ziemia przemyska nigdy mianem  Ukrainy  nie były objęte.

 

1756340419-001

Kronika halicko-wołyńska pod rokiem 1213 mówi iż książe Daniło odebrał Polakom szeregu grodów położonych w rejonie rzeki Bug „i całą ukrainę” – tłumaczenie i redakcja O.P Lichaczewoj.

1756340419-002

Kronika halicko-wołyńska pod rokiem 1280 mówi, iż książę Lew chciał przyłączyć część polskiego terytorium „grody ukrainy”.

1756340419-003

Kronika halicko-wołyńska pod rokiem 1282 mówi, iż polski książę Lestko zdobył wieś Wohyń „na Ukrainicy”. Ukrainica – nazwa granicznego rejonu w zachodniej części środkowego biegu rzeki Bug

 

1756340419-004

Kronika halicko-wołyńska pod rokiem 1268 mówi o „ukraińskich Polakach” – „lachowie ukrainianie”.

 

Potwierdzenie tego można znaleźć także analizując dawne mapy. Kazimierz Skórewicz w swoim cennym opracowaniu „Terytorium Ukrainy w świetle kartografii”  przybliża  ten problem, stwierdzając, że w pierwszym okresie, trwającym niemal do połowy XVI stulecia, kartografia nie zna zupełnie nazwy „Ukraina”; kraj oznaczony później tą nazwą stanowi na mapach białą plamę, co pozostaje w związku z tym, że w omawianym okresie przedstawiał on niezaludnione niemal i niezagospodarowane stepy.

Jak pisze dalej tenże autor:

W miarę zaludniania się południowo – wschodnich rubieży ówczesnego państwa polskiego zjawia się nazwa „Ukraina”, nie oznaczająca bynajmniej jakiejkolwiek odrębności narodowościowej lub politycznej tych ziem, ale jako określenie świeżo zaludnionej i zagospodarowanej dzielnicy, nie posiadającej dotąd innej nazwy, jak tylko „Dzikie Pola”. W dalszym rozwoju ustala się nazwa „Ukraina” na oznaczenie obszarów nad Bohem i Dnieprem. Dlatego też w kartografii, począwszy od mapy le Vasseur’a de Beauplan nazwa „Ukraina” stosowana jest stale dla oznaczenia tych właśnie ziem. Nigdy natomiast nazwa „Ukraina” nie była używana dla oznaczenia np. Ziemi Czerwieńskiej.

W wieku XVIII znika z map napis „Ukraina”, co pozostaje w związku z tendencjami imperialistycznymi państwa rosyjskiego. Na mapach rosyjskich, a następnie również i na mapach wydawanych na zachodzie Europy, zaczęto włączać ziemię ukraińskie do ziem rosyjskich. Dopiero w najnowszej kartografii znowu stosowana jest nazwa „Ukraina”. Jednakowoż i tu momenty polityczne spowodowały nowe odchylenie od nomenklaturyhistorycznej. Nazwę „Ukraina” rozciągnięto również na obszary Ziemi Czerwieńskiej, która — jak wspomniano — nigdy w skład Ukrainy nie wchodziła.

W konkluzji stwierdzić trzeba, iż stosowanie nazwy „Ukraina” jest właściwe i zgodne z prawdą historyczną jedynie dla oznaczenia obszarów nad Bohem i Dnieprem. Położona na zachód od Ukrainy Ziemia Czerwieńska posiada odrębną historię; stanowiła ona od czasów piastowskich istotną i nieodłączną część terytorium polskiego, gdy tymczasem Ukraina do XVI wieku przedstawiała pustynię, położoną na pograniczu między Polską, Moskwą a Siedmiogrodem.

 

Zestawienie Zbioru Map:

1.      Mapa Środkowej Europy w/g kardynała Mikołaja z Kuzy z drugiej połowy XV wieku. – Mapa ta nie zna terminu „Ukraina”.

2.      Mapa Polski Wacława Grodeckiego z 1557 r. – Mapa ta nie zna terminu „Ukraina”.

3.      Mapa środkowej i wschodniej Europy z  atlasu Gerarda Mercatora z 1630 r. – Mapa ta nie zna terminu „Ukraina”.

4.      Mapa Księstwa Litewskiego Tomasza Makowskiego z 1613 r. – Mapa ta nie zna terminu „Ukraina”.

5.      Mapa Rosji Hesselo Gerardo z 1613 r. – Mapa ta nie zna terminu „Ukraina”.

6.      Mapa Polski du Val’a. – Mapa ta nie zna terminu „Ukraina”.

7.      Mapa Dzikich Pól vulgo Ukrainy le Vasseur’a de Beauplan z 1648 r. – Termin „Ukraina” znajduje się jedynie w tytule jako jednoznaczny z pojęciem „Dzikich Pól”.

8.      Mapa Polski le Vasseur’a de Beauplan z 1651 r. – Napisem „Ukraina” objęto pas między Bohem a Dnieprem.

9.      Mapa Ukrainy z atlasu Fr. Getkanta (1638-1639). – Nazwą „Okraina” oznaczono obszary nad Donem.

10.  Mapa Polski Guillaume de l’Isle z początku XVIII w. – Nazwa „Ukraina” znajduje się jedynie w tytule mapy.

11.  Mapa Polski J. Senex’a z początków XVIII wieku. – „Ukraina” obejmuje obszary nad Bohem i Dnieprem.

12.  Mapa Polski Sansona z 1688 r. – „Ukraina” obejmuje obszary nad Bohem i Dnieprem.

13.  Mapa Rosji Megdena i Brussa z 1699 r. – „Ukraina” obejmuje obszary nad Bohem i Dnieprem.

14.  Mapa Królestwa Polskiego i Księstwa Litewskiego z XVII w. – „Ukraina” obejmuje obszary nad Bohem i Dnieprem.

15.  Mapa Rosji Izaaka Massy z 1633 r. – „Ukraina” obejmuje obszary nad Bohem i Dnieprem.

16.  Mapa Ukrainy M. Seuttera z XVIII w. – „Ukraina” obejmuje obszary nad Bohem i Dnieprem.

17.  Mapa południowej części Rosji I. Nieleniewa z 1779 r. – Nazwę „Ukraina” przeniesiono w granice Państwa Polskiego.

18.  Mapa południowej części Rosji I. Nieleniewa z 1782 r. – Na mapie skasowano nazwę „Ukraina”.

 

1756340419-005

Fragment mapy generalnej „Dzikich Pól” /Camporum Desertorum/ inaczej /vulgo/ „Ukrainy” z przyległymi prowincjami. Wilhelm Le Vasseur de Beauplan 1648 r. Jest to pierwsza mapa używająca w ogóle terminu „Ukraina”, z tym że nie znajduje się on na samej mapie a jedynie w jej tytule jako jednoznaczny z pojęciem „Dzikich Pól„.

Dzikie Pola (łac. Loca Deserta, ros. Дикое поле; ukr. Дике Поле)

1024px-beauplan_poland_xvii_map

Dzikie Pola oraz ziemie ruskie I Rzeczypospolitej na mapie Beauplana z 1648

 

„loca deserta” należy rozumieć jako miejsca jeszcze nie osadzone przy już istniejących osadach. [w:] Studia nad pograniczem polsko-ruskim w XV-XVI wieku. 1962; nihil aliud quam loca deserta et solo adaequata; cupientes illa loca deserta habitabilia et hominum nobis; takich miejsc w historii osadnictwa było wiele.

 

„Rychło ziemie zamieszkane przez Kozaków stały się upragnionym schronieniem dla tych wszystkich, którzy usiłowali zerwać z siebie krępujące ich więzy: dla chłopów pańszczyźnianych uciekających od panów, dla ubogiej szlachty szukającej sposobów łatwego wzbogacenia się, a także dla zwykłych przestępców umykających nad Dniepr przed wyrokami sądowymi grożącymi im na ziemi ojczystej. Władysław Serczyk, Na dalekiej Ukrainie: Dzieje Kozaczyzny do 1648 roku, Kraków 1984,

Po raz pierwszy w sposób urzędowy nazwa „Ukraina” pojawia się w 1589 r. i to nie jako nazwa polityczna a jedynie jako imię pospolite – o czym pisze Zygmunt Gloger w swojej „Geografii Historycznej Ziem Dawnej Polski”:

Nazwa   u k r a i n y ,  stosowana do ziem Kijowskich od czasu ostatecznego ich wcielenia (roku 1471) do Litwy, nie miała nigdy charakteru oficjalnego i oznaczała  jedynie tyle, co „ugranicze”, południowy kraniec, kraj Wielkiego księstwa Litewskiego od strony „ordyńców”. Urzędownie po raz pierwszy została ona użytą w 20 lat po wcieleniu Kijowszczyzny do Korony w tytule głośnej ustawy z r. 1589 „Porządek z strony Niżowców i Ukrainy”, chociaż i tu jak tylko imię pospolite, a nie nazwa polityczna, urzędowa prowincji. Wereszczyński, biskup kijowski, za Zygmunta III pierwszy chyba (w znanej swej przestrodze Rzeczypospolitej) używa nazwy „Ukraina” w nieco ściślejszym znaczeniu. A.Jabłonowski powiada, że od owych czasów pod nazwą Ukrainy, w rozległem tej nazwy znaczeniu, poczęto w głębi Korony i Litwy rozumieć szeroki, prawie bezbrzeżny obszar ziem, roztaczający się za Słuczą i Murachwą, to jest granicami przyrodzonymi Wołynia i Podola na dorzeczu Dniepru i Bohu aż do szlaku „murawskiego” i „pól oczakowskich”, a który aktem unii 1569 r. przyłączono do Korony. Obszar nie tylko stepowy, ale obejmujący i Polesie naddnieprowe, urzędownie rozpadający się na dwa województwa: Kijowskie i Bracławskie.

Z kolei Stender-Petersen pisze:

… pod rządami tzw. hetmanów kraj położony po obu brzegach rzeki Dniepr, później tylko ten po jej wschodniej stronie, był nazywany „Krajem Hetmańskim” (Hetmanszczyna). Nazwa „Kraj Kozaków” (Kozaczyna) narodziła się w okresie rozkwitu Kozaków. Wszystkie nazwy tego rodzaju były mniej lub bardziej sztuczne i zawsze prowizoryczne. Nazwa „Ukraina” triumfowała stopniowo nad wszystkimi rywalkami. Imię to także było sztuczne.

Ten sam autor zauważa rzecz charakterystyczną, iż przez długi czas, gdy kraj sam był bez nazwy, Wielkorusowie nazywali Małorusów według ich cechy charakterystycznej: kitki włosów opadającej z gładko wygolonej czaszki „chochoł” (liczba mnoga „chochły”). Małorusowie  zaś nazywali swoich sąsiadów Wielkorusów „kacapy” (capy) z powodu ich długich bród, albo „moskali” (Moskale). Warto podkreślić, że obie nazwy „Mała Ruś” (Małoruś) i Wielka Ruś (Wielikoruś) były także tworami sztucznymi, obcymi ludności, która zamieszkiwała te tereny  i powstały one w Konstantynopolu w związku z podziałem w owym czasie  dawnej, jednej metropolii ruskiej (kijowskiej).

Jak widać nawet wtedy gdy termin „Ukraina” staje się imieniem własnym, posiada on jedynie znaczenie geograficzne, a nie polityczno-państwowe, nie można bowiem nazywać koszów  kozackich państwem ukraińskim. Do jakich błędnych rezultatów prowadzi fałszywe użycie terminu ukraina, wskazuje choćby tytuł wielotomowego dzieła M. Hruszewśkiego — Historia Ukrainy-Rusi. Oba pojęcia: Ukraina i Ruś (patrz: „Znaczenie terminu „Ruś”), nie pokrywały się ze sobą ani w czasie, ani w przestrzeni, nie mogą więc być traktowane równorzędnie. Uczony powyższy omawia obszernie dzieje południowo-wschodniej Europy w czasach, kiedy słowo ukraina oznaczało terytorium pograniczne. Nie oznacza to, że dzisiejszym Ukraińcom odmawia się prawa do jakiejkolwiek części politycznego czy kulturalnego dziedzictwa dawnej Rusi. Oznacza jedynie to, że należyposługiwać się terminami współczesnymi danej epoce i nie przenosić dzisiejszych pojęć na czasy, kiedy te pojęcia nie istniały, lub kiedy zawierały treść odmienną od dzisiejszej.

Przyjmując za punkt wyjścia trafny pogląd sformułowany przez D. Doroszenkę „Narys istoriji Ukrajiny – 1932 r.” o tym że – „rozstrzygające znaczenie dla nazwania tak lub inaczej jakiegoś narodu musi mieć to jak on sam siebie nazywa i jak chce być nazywany”, oraz analizując żródła historyczne można stwierdzić, że aż do przełomu XVI-XVII stulecia nie istniała Ukraina jako imię własne czy pojęcie geograficzne i nie istniał naród ukraiński. Naród ten uformował się w czasach daleko późniejszych. Ponadto faktem jest, że żadna część ludności obrządku wschodniego zamieszkała na omawianych terenach nigdy, przez cały ciąg dziejów (aż do  XX w.) nie nazywała siebie, ani nie była określana przez sąsiadów mianem  ukraińskiej. Źródła uważają ją stale za Ruś, albo określają nazwami grodów (Haliczanie, Włodzimiercy itp.). Tak więc używanie terminów Ukrainiec czy ukraiński w odniesieniu do omawianego wyżej okresu dziejów jest zabiegiem ahistorycznym i dużym nadużyciem.

Najprawdopodobniej po raz pierwszy z programem odrębności ukraińskiej wystąpił w 1795 r. Jan Potocki, polski hrabia i polityk. Z kolei jego rodzony brat Seweryn Potocki pracował długie lata nad wcieleniem w życie tej koncepcji. Jak się przypuszcza działali oni na tym polu z inspiracji masonerii, gdyż obaj bracia byli wolnomularzami. Natomiast określenie „naród ukraiński” zostało po raz pierwszy wprowadzone do historiografii dopiero na przełomie XIX i XX wieku przez ukraińskiego historyka, wolnomularza, polityka i „wychowańca rosyjskiej szkoły antypolskiej”  Mychajłę Hruszewskiego. Do tego czasu ludność wyznania grekokatolickiego nazywała siebie i była nazywana Rusinami. Objęcie katedry historii Wschodu przez Hruszewskiego we Lwowie stało się okresem przełomowym w życiu, polityce i historji ruskiej w tzw. Galicji Wschodniej.  Hruszewski w swojej „Historii Ukrainy-Rusi” wyrażał między innymi fałszywy pogląd, że „Ukraina” była wyraźnie zarysowaną jednostką historyczną, narodową i geograficzną, która wykazywała ciągłość rozwoju od czasów Wielkiego Księstwa Kijowskiego. Jednak jak pokazują wcześniejsze rozważania dotyczące znaczenia terminów „Ruś” i „Ukraina” był to pogląd nieprawdziwy. Warto przytoczyć w tym miejscu bardzo słuszne spostrzeżenia jakie na ten temat uczynił  Franciszek Rawita-Gawroński  /”Kozaczyzna ukrainna w Rzeczypospolitej Polskiej do końca XVIII w.” – Warszawa 1922 r./:

W najnowszych czasach, zaledwie od kilkunastu lat, poczęła się popularyzować dla obszarów Rusi nazwa „Ukraina”, a dla ludności, zamieszkującej je — „naród ukraiński”. I jedna i druga nomenklatura są szowinistycznym wybrykiem  historyka lwowskiego uniwersytetu Michajła Hruszewskiego, który, ująwszy w  całość historyczną rozproszone i różnorodne dzieje tej grupy narodów słowiańskich, które, podbite przez Rurykowiczów, nadały obszarom zdobytym nazwę Ruś, a ludności – Rusinów, nazwał obszary środkowego Podnieprza, Wołynia, Podola i halickiego Podkarpacia”Ukrainą”, a różnorodne gałęzie pnia słowiańskiego zamieszkujące je — „narodem ukraińskim”. Była to z jego strony pewnego rodzaju licentia poetica wbrew historji, prawdzie i logice, która nie miała za sobą innego poparcia — oprócz względów politycznych. (…) Pominiemy to, że w tern samem znaczeniu były ukrainy litewskie, moskiewskie i inne. Nonsensem jest zatem przenoszenie pojęcia cząstki na całość kraju. Nazwa Ukrainy, I odnośnie do ziem Ruskich wyjaśniła się i ustaliła, a następnie modyfikowała się już za czasów Rzptej polskiej, do której większość Ziem Ruskich — z wyjątkiem W. X. Moskiewskiego — należała. Za Aleksandra — powiada Czacki —  większą część późniejszej Kijowszczyzny, Bracławszczyzny i Podola nazywano „pustą krainą”. Przed panowaniem Zygmunta I nie znajdował on wzmianki o Ukrainie. Nazwa ta pojawiła się dopiero w ścisłymokreśleniu za Stefana Batorego. W konstytucji 1580 roku użyto po raz pierwszy tej nomenklatury, odnosząc ją do pogranicza czyli „Ukrainy ruskiej, Kijowskiej, Wołyńskiej i Podolskiej”, które zamieszkiwał nie jakiś „naród ukraiński”, ale gdzie włóczyli się „ludzie swawolni” (…) Objęcie katedry historji Wschodu przez Hruszewskiego we Lwowie stało się okresem przełomowym w życiu, polityce i historji ruskiej w tzw. Galicji Wschodniej. Z rozrzuconych cząstek narodu ruskiego między trzy państwa, Rosję, Polskę i Austro-Węgry stworzył on historyczną całość książkową, opowiedziawszy po kolei historję trzech państw powyższych. Co do Austrji — …

Dmytro Doncow ojciec ukraińskiego nacionalizmu

 

Dmytro Doncow (1883 – 1973) dał Ukraińcom nacjonalistyczną ideologię .Wszystko po to aby przeciwstawić ich Rosji.

Dla mnie wielkim przeżyciem była historia Dmytro Doncowa, jednego z przywódców ukraińskiego ruchu nacjonalistycznego, wybitnego publicysty i redaktora lwowskiego „Wistnyka” stojącego na stanowisku dosyć faszyzującym. Wiadomo, że problem ukraiński był w II RP zaogniony. Doncow w chwili wybuchu wojny siedział w Berezie, zamknięty przez premiera Sławoj-Składkowskiego. Został uwolniony przez Niemców, którzy rychło wywieźli go do Berlina i próbowali przeciągnąć na swoją stronę. Ale parę miesięcy później – na początku 1940 roku – Doncow zdołał przedostać się do polskiej ambasady w Bukareszcie. Pracowałem tam wtedy. Pamiętam zaskoczenie: przychodzę z rana do ambasady i widzę… czekającego Doncowa. Pytam, o co chodzi. On mówi: przyszedłem wziąć polski paszport.

Jerzy Giedroyc  „Tygodnik Powszechny” 1998.

Dmytro Doncow był twórcą doktryny, której główne tezy ogłosił w książce Nacjonalizm (1926). Zdecydowanie odrzucił w niej uniwersalizm, intelektualizm,humanitaryzm, liberalizm, demokratyzm i pacyfizm. Jego zdaniem nowa epoka miała opierać się na takich założeniach jak: „instynkt”, „wola”, „autorytet”, „wodzostwo”. Doktryna opierała się na darwinizmie społecznym zakładającym że naród jest gatunkiem, który walczy o miejsce dla siebie tępiąc inne gatunki. W walce dochodzi do eliminacji słabszych kosztem silniejszych. Naród jako gatunek był dla niego wartością najwyższą, ważniejszą od Boga. Tomasz Stryjek określa poglądy Doncowa wyrażone w Nacjonaliźmie jako woluntarystyczną filozofię jednostki i narodu.

Tomasz Stryjek, Czy Polsce potrzebna jest upowska Norymberga? Nad książkami Wiktora Poliszczuka, w: „Więź” 4/2000, Warszawa 2000.

Na czele narodu ukraińskiego miał stać „wódz nacji”, mający do dyspozycji tzw. „mniejszość inicjatywną”, której obowiązkiem było stosowanie „twórczej przemocy” wobec pozostałej masy narodu ukraińskiego. Według Doncowa, o państwo ukraińskie należało walczyć przy pomocy wszystkich bez wyjątku środków.

Określenie „rasa” czy „nacja” (naród) w pismach Doncowa jest jednak tożsame z definicją Ludwika Gumplowicza, tzn. jest określeniem socjologicznym, nie zaś definicją rasistowską, zgodnie z tezami Houstona Chamberlaina. Stąd określanie Doncowa jako „rasisty” jest nadużyciem semantycznym.

Sformułowane w 1926 tezy Nacjonalizmu Doncowa wprowadziła w 1929 do swego programu powstała wówczas Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów. On sam nie był nigdy związany organizacyjnie z OUN, a już w 1938 ewoluował w kierunku poglądów konserwatywnych.

Bogumił Grott określił założenia Nacjonalizmu jako bliskie narodowemu socjalizmowi i mające charakter faszystowski, a ich przyjęcie przez OUN za motyw usprawiedliwienia eksterminacji Polaków, Żydów i Ukraińców niepodzielajacych poglądów OUN w czasie II wojny światowej i genezę dokonanych wówczas czystek etnicznych (rzeź wołyńska, czystka etniczna w Małopolsce Wschodniej).

Ośrodek niepodległości Ukrainy Doncow zawsze wiązał z Naddnieprzem i tradycją Rusi Kijowskiej oraz państwa kozackiego, nigdy zaś z peryferyjnymi obszarami Rusi Halickiej i Włodzimierskiej, których terytoria w okresie międzywojennym należały do Polski. W latach trzydziestych stawka na Niemcy, jednoznacznie występująca w formułowanych przez Doncowa analizach sytuacji międzynarodowej, naturalnie prowadziła do porzucenia przez niego orientacji na Polskę, przyczyną tej zmiany były jednak przede wszystkim względy praktyczne, nie zaś uczucie nienawiści do narodu polskiego.

Tomasz Stryjek, Czy Polsce potrzebna jest upowska Norymberga, Więź, nr 4/2000, Warszawa 2000.

 

„Zasady ideologii ukraińskiego nacjonalizmu, przedstawione przez Doncowa w jego głównym dziele, wprowadzała w życie założona w 1929 r. Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów, a potem jej bojówki – UPA. Zasady te były bliskie nazizmowi i miały charakter faszystowski”

Bogumił Grott, Ukraiński nacjonalizm a polska polityka wobec Ukrainy i Ukraińców, [w:] Biuletyn IPN, nr. 7-8, lipiec-sierpień 2010 r., s. 38.

„Filozofia ta świetnie nadawała się do konstrukcji państwa totalitarnego i była używana do usprawiedliwiania, a nawet zachęcania do wszelkiej eksterminacji. Taką też rolę spełniła w stosunku do zamieszkujących południowo-wschodnie Kresy II Rzeczypospolitej Polaków, Żydów, a nawet i mających inne poglądy Ukraińców.”

tamże s. 36, wersja elektroniczna.

Darwinizm społeczny Dmytro Doncowa

Dmytro Doncow w swojej doktrynie uznawał poszczególne „nacje” (narody) za odrębne gatunki, co zgodnie z darwinizmem społecznym powodowało przyjęcie poglądu, że „nacje (narody) pozostają ze sobą w permanentnej wrogości, w stanie ciągłych wojen o byt i przestrzeń”. W wydanej w 1926 roku książce „Nacionalizm” Doncow odwoływał się wprost do teorii Karola Darwina:

Kto wyobraża sobie narodowości jako odrębne gatunki, które, jak i w świecie organicznym zdane są na wieczną konkurencję między sobą – ten jasno widzi, że nawet dwie spośród nich nie zmieszczą się na jednym skrawku ziemi pod słońcem (…). Teoria Darwina tłumaczy postęp zwycięstwem silniejszego nad słabszym w ciągłej walce o istnienie[7].

Jarosław Tomasiewicz: Ukraiński ruch narodowy. Między faszyzmem a nacjonalkomunizmem..

Określenie „rasa” czy „nacja” (naród) w pismach Doncowa jest jednak tożsame z definicją Ludwika Gumplowicza, tzn. jest określeniem socjologicznym, nie zaś definicją rasistowską, zgodnie z tezami Houstona Chamberlaina. Stąd określanie Doncowa jako „rasisty” jest nadużyciem semantycznym.

Ekspansjonizm

Z darwinizmem społecznym wiąże się ekspansjonizm terytorialny, który miał być dowodem żywotności narodu i jego zdolności do przetrwania. Nacjonaliści ukraińscy nie definiowali granic planowanej ekspansji, która miała być logicznym wynikiem ich siły narodowej. Był to maksymalny cel strategiczny tego ruchu; znalazł swoje odzwierciedlenie w Uchwale I Kongresu Nacjonalistów Ukraińskich (pkt 7):

(…) Na drodze do własnego samourzeczywistnienia w formie największej intensywności znaczenia historycznego, nacja zwiększa liczebnie swe siły biofizyczne na jednocześnie poszerzanej bazie terytorialnej (…). Nacja znajduje się stale w stanie własnego rozrostu

Wiktor Poliszczuk, Doktryna D. Doncowa – tekst i analiza

Ustrój gospodarczy

Ustrój miał być oparty na własności prywatnej (choć przewidywano ograniczenie prawa obrotu ziemią i dopuszczano nacjonalizację niektórych zakładów). Nacjonaliści postrzegali przyszłe państwo jako tradycyjne społeczeństwo agrarne, w którym problemy społeczne rozwiąże reforma rolna, tworząca silny stan chłopski. Poglądy nacjonalistów na sprawy gospodarcze z czasem jednak ewoluowały.

WOŁYŃ 1943′

słowa, muzyka Dariusz Grzybkowski

Kto gromadzi wiedzę straszną ten gromadzi ból w swej duszy
Lecz jak żyć z historią własną gdy tak trudno ją zagłuszyć
Łez bezkresne morze wylać okryć kirem się w żałobie
Nad grobami się pochylić albo zabić pamięć w sobie

Na Wołyniu dzieci płaczą a nad nimi szumią drzewa
Dusze ciągle się tułają wiatr po polach krzyk rozwiewa
Krwi tak wiele wsiąkło w ziemię gdy rządzili tam Sowieci
Jak mam nazwać takie plemię co morduje cudze dzieci

Gdzie nie spojrzeć tam mogiły a w nich polskie straszne losy
Gdzieś w pustkowiu zagubione polskie wioski polskie kresy
Wśród pozarastanych grobów zapalona świeczka w święta
Krzyczeć pragną lecz nie mogą Kto dziś o nich ma pamiętać

Gdzie nie spojrzeć tam mogiły a w nich polskie straszne losy
Gdzieś w pustkowiu zagubione polskie wioski polskie kresy
Wśród opustoszałych grobów doświadczone łez pożogą
Kto dziś o nich ma pamiętać Krzyczeć pragną lecz nie mogą

Na Wołyniu matki płaczą bo straciły swoje dzieci
Tylko groby ślady znaczą kto nienawiść bratnią wzniecił
By bezgrzesznie mogli rezać brat batiuszka święcił noże
Dokąd w zbrodni chcieli zmierzać zmiłuj się nad nimi Boże
Mówią życie jest ważniejsze od grzebania się w historii
Mówią sprawy dziś trudniejsze lecz to tylko jest w teorii
Nikt w cierpieniach im nie ulży łez wylanych nie osuszy
Niechaj prawda światło ujrzy a o zbrodni świat usłyszy

Kto historii nie szanuje żył lub będzie żyć w niewoli
Niech się z kłamstwem nie mocuje tylko prawda go wyzwoli
Niech posypie głowę prochem może to mu cos pomoże
My zaś prawdę głosić będziem i się modlić uchroń Boże

Gdzie nie spojrzeć tam mogiły a w nich polskie straszne losy
Gdzieś w pustkowiu zagubione polskie wioski polskie kresy
Wśród pozarastanych grobów zapalona świeczka w święta
Krzyczeć pragną lecz nie mogą Kto dziś o nich ma pamięt

Gdzie nie spojrzeć tam mogiły a w nich polskie straszne losy
Gdzieś w pustkowiu zagubione polskie wioski polskie kresy
Wśród opustoszałych grobów doświadczone łez pożogą
Kto dziś o nich ma pamiętać Krzyczeć pragną lecz nie mogą

Kto gromadzi wiedzę straszną ten gromadzi ból w swej duszy
Lecz jak żyć z historią własną gdy tak trudno ją zagłuszyć
Łez bezkresne morze wylać okryć kirem się w żałobie
Nad grobami się pochylić albo zabić pamięć w sobie

 

A Laboratory of Transnational History: Ukraine and Recent Ukrainian 

 

 

Advertisements

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: