Wolni z wolnymi, równi z równymi i zacni z zacnymi.

Rex regnat et non gubernat

  • Thomas Jefferson

    Kiedy obywatele obawiają się swojego rządu, jest to tyrania. Gdy to rząd obawia się obywateli, mamy do czynienia z wolnością.
  • Margaret Thatcher

    Unia Europejska jest skazana na niepowodzenie, gdyż jest czymś szalonym, utopijnym projektem, pomnikiem pychy lewicowych intelektualistów.
  • Włodzimierz Lenin

    Socjalizm to nic innego jak państwowy monopol kapitalistyczny stworzony dla korzyści wszystkich ludzi.
  • Ralph Waldo Emmerson

    Religia jednego wieku staje się literacką rozrywką następnych.
  • Soren Kierkegaard

    Są dwa sposoby w jakie człowiek może dać się ogłupić. Pierwszy to uwierzyć w rzeczy nieprawdziwe. Drugi, to nie wierzyć w prawdziwe.
  • Ayn Rand

    Jako że nie istnieje taki byt, jak “społeczeństwo”, ponieważ społeczeństwo to pewna liczba indywidualnych jednostek, zatem idea, że “społeczny interes” jest ważniejszy od interesu jednostek, oznacza jedno: że interes i prawa niektórych jednostek zyskuje przewagę nad interesem i prawami pozostałych.
  • Terence McKenna

    Skoro już w XIX wieku zgodziliśmy się przyznać, że człowiek pochodzi od małpy, najwyższy czas pogodzić się z faktem, że były to naćpane małpy.
  • Aleister Crowley

    Czyn wole swą, niechaj będzie całym Prawem.

    Nie masz żadnego prawa prócz czynienia twej woli. Czyn ja i nikt inny nie powie nie.

    Każdy mężczyzna i każda kobieta jest gwiazdą.

    Nie ma boga prócz człowieka.

    Człowiek ma prawo żyć wedle swych własnych praw
    żyć tak jak tego chce
    pracować tak jak chce
    bawić się tak jak chce
    odpoczywać tak jak chce
    umrzeć kiedy i jak chce

    Człowiek ma prawo jeść to co chce: pić to co chce: mieszkać tam gdzie chce: podróżować po powierzchni Ziemi tam gdzie tylko chce.

    Człowiek ma prawo myśleć co chce
    mówić co chce: pisać co chce: rysować, malować, rzeźbić, ryć, odlewać, budować co chce: ubierać się jak chce

    Człowiek ma prawo kochać jak chce

    Człowiek ma prawo zabijać tych, którzy uniemożliwiają mu korzystanie z tych praw

    niewolnicy będą służyć

    Miłość jest prawem, miłość podług woli.
  • Anarchizm metodologiczny

    Anarchizm metodologiczny - jest programem (a właciwie antyprogramem), zgodnie z którym należy z wielką ostrożnością podchodzić do każdej dyrektywy metodologicznej, (w tym do samego anarchizmu) bowiem zaistnieć może sytuacja, w której lepiej jest z anarchizmu zrezygnować (aby nie hamować rozwoju wiedzy) niż go utrzymywać.
    Paul Feyerabend
  • Strony

Podkamień/Pidkamin (rejon brodzki)

Posted by psychoneurocybernauta w dniu 24 września 2016

Z Krzemieńca wyruszyliśmy do Podkamienia, naszej podolskiej Częstochowy. Podkamień położony jest na południowy-wschód od Brodów. W granicach Rzeczypospolitej znalazł się w XIV wieku. Podkamień nazwę swą wywodzi od olbrzymiej samotnie stojącej skały, wznoszącej się u stóp zespołu klasztornego, a cała góra została nazwana Świętą Górą Różańcową.

Podkamień (ukr. Підкамінь) – osiedle typu miejskiego na Ukrainie, w obwodzie lwowskim, w rejonie brodzkim, do 1945 w Polsce, w województwie tarnopolskim, w powiecie brodzkim, siedziba gminy Podkamień.110px-pol_podkamiec584_coa

Podkamień leży 5 km od Załoziec, w pobliżu Poczajowa, między Brodami a Krzemieńcem.

1024px-pidkamin27_10

Enter a caption

Miejscowość leży u stóp Góry Różańcowej, na której szczycie kościół i klasztor dominikanów. Klasztor założył św. Jacek Odrowąż w XIII w. w ramach misji okupionej męczeńską krwią braci, którzy zginęli z rąk Tatarów, według innej wersji klasztor powstał w 1464 r., i również zniszczyli go Tatarzy. Obok ruin kościoła znajdowała się drewniana kapliczka zbudowana wokół cudownego śladu Matki Boskiej odbitego na skale.

Miasteczko oraz zamek na miejscu dzisiejszego klasztoru zbudowane zostały przez Piotra z Zabokruk Cebrowskiego, który później, pod wpływem legend o poprzednim przebywaniu tam dominikanów przekazał im wzgórze oraz fundusz, na który składały się dobra Popowce i Niemacz oraz pewne służebności z klucza podkamienieckiego. 15 sierpnia 1464arcybiskup lwowski Grzegorz z Sanoka, poświęcił murowany klasztor i kościół. Po ruinie, do której doprowadził najazd księcia moskiewskiego Wasyla do spółki z carem perekopskim w 1519 Podkamień dostał się w ręce Marcina Kamienieckiego, który dominikanów usunął. Według rękopisów zakonnych, Kamieniecki miał kazać utopić w stawie dwóch zakonników upominających się o fundusz. Dopiero Baltazar Cetner ponownie sprowadził tu dominikanów i w roku 1612 gdy kapituła generalna w Rzymie potwierdziła prowincję ruską dominikanów, przyczynił się do budowy klasztoru, oddając mnichom zapis funduszu Cebrowskiego, zgubiony przez Tatarów pod Sokalem.

Dominikanie pod Diabelskim Kamieniem

Prawdziwa „złota jesień” przywitała nas na pograniczu pasm Miodoborów i Woroniaków. Miejsce to zwane od wieków Podkamieniem zachwyca urozmaiconą rzeźbą terenu wraz z ostańcami skalnymi. Na kilku wzniesieniach w tej okolicy rozłożyły się zabudowania klasztorne dominikanów wraz z kaplicami.

Wpodkamien1zgórza Woroniaków jaki i cała okolica są pasem granicznym podkamienmiedzy Wołyniem i Podolem w obrębie Wyżyny Wołyńsko – Podolskiej. Jednym z najwyższych wzniesień Woroniaków jest Góra Różańcowa (430 m) trawiaste wzniesienie w okolicach miejscowości Podkamień, to tu osiadł klasztor. Widok spod niego otwiera niezwykle szeroką panoramę na całą okolicę. U podnóża, miejscowość Podkamień o nieregularnym układzie uliczek, dostosowanym do rzeźby terenu. Przy dobrej widoczności z dal błyszczą się też kopuły Ławry Poczajowskiej położonej w wołyńskiej części Woroniaków.

Na sąsiednim Górze Różańcowej wzgórzu wznosi się potężna samotna skała. To od tego 17 metrowego pomnika przyrody pochodzi nazwa miejscowości. Skała owiana jest licznymi legendami i obecnie zwana jest Diabelskim Kamieniem. Ciekawa jest geologiczna geneza tegoż pomnika. Stanowi on erozyjny ostaniec, fragment dawnej rafy koralowej, pochodzącej z Morza Sarmackiego. Dzisiejsze Miodobory w postaci wału wzgórz ciągnącego się przez blisko 400 km aż do Dniestru są pozostałością owej rafy. Wzgórze wraz z Diabelskim Kamieniem jest najdalej na północ wysuniętym wzniesieniem Miodoborów i łączy się tu z pasem Woroniaków. U podnóża skały „rozsypały się” kamienne krzyże z XVII wieku, pozostałości kozackiego cmentarza.

Diabelski Kamień od czasów pogańskich był miejscem kultu. W XII wieku za czasów księstwa Halicko-Wołyński na skale wzniesiono obronny monastyr. W XIII wieku Podkamień wszedł w skład tworzonej przez kniazia Daniła Romanowicza Halickiego sieci punktów obronnych na rubieżach księstwa. Podobnie jak inne konstrukcje z tego czasu i tu świątynia wraz z zapleczem obronnym była drewniana.

Cerkiew na skale tworzyła kompleks wraz z jaskiniami położonymi w pobliskich wzgórzach. Według badań z dwóch pieczar większa pełniła funkcję podziemnej cerkwi, podczas gdy mniejsza celi przeznaczonej dla mnichów. W późniejszych czasach stanowiły one miejsce schronienia (dla) kozaków, a także karpackich zbójników. Obie do dziś można odwiedzać.

podkamien2Właściwa historia miejscowości zaczęła się jednak wraz z pojawieniem się misji dominikańskiej. Od XIII podejmowano próby stworzenia tu klasztoru dominikańskiego, jednak kolejne najazdy tatarskie w przeciągu dwóch stuleci wciąż pustoszyły to miejsce. Także w XV wieku wraz z fundacją miejscowości Podkamień właściciel dóbr Piotr Cebrowski wzniósł klasztor wraz z kościołem. Kolejny napad tatarski w 1519 roku położył kres zarówno klasztorowi jak też rozwijającemu się miastu. Dopiero po przejęciu w II połowie XVI wieku terenów przez Cetnarów, udało się na stałe osadzić tu zakonników. Jednak i tym razem najazdy przeszkodziły w budowie świątyni. podkamienPierwszą próbę podjęto w 1612 roku i z przerwami budowa trwała do 1695 roku. Górę Różańcową otoczono umocnieniami ziemnymi, które przetrwały min. oblężenie tureckie w 1672 roku. Współczesna zabudowa klasztorna oraz zewnętrzne fortyfikacje pochodzą już z XVIII wieku. Najpierw w latach 1702-04 otoczono klasztor murem wyposażonym w baszty. Niezwykły system umocnień – fortyfikacje o narysie kleszczowym, wyposażone w kazamaty powstały 1746 roku według projektu inżyniera wojskowego Chrystiana Dahlkego.

Od momentu rozbiorów dalsze losy klasztoru to powolne niszczenie dziedzictwa dominikanów, choć zakonnicy przebywali tu do końca II wojny światowej. Podczas I wojny światowej pożar strawił min. cenną bibliotekę klasztorną i galerią obrazów. Jednak najwięcej zniszczeń przyniosła II wojna i czasy sowieckie. W marcu 1944 roku oddział SS „Galizien” wraz z bojówkami UPA zaatakował klasztor, w którym schroniła się okoliczna ludność i uciekinierzy z Wołynia. Łącznie przez 5 dni życie straciło ok. 600 Polaków w tym zakonnicy z klasztoru. Po wojnie władze radzieckie utworzyły w klasztorze więzienie polityczne, następnie szpital dla nerwowo chorych kobiet. Od 1997 roku podominikański kościół i część budynków klasztornych należy do greckokatolickiego zgromadzenia zakonnego, Studytów. Obecnie trwają prace remontowe w kościele.

podkamien6Mimo zniszczeń podominikański zespół klasztorny w Podkamieniu pozostaje obiektem o wysokiej wartości artystycznej i stanowi wyjątkowe dziedzictwo polskie na Kresach. Najważniejszym obiektem zespołu jest dawny kościół pw. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny. Jak już wspomniano główny zrąb kościoła pochodzi z XVII wieku, natomiast w XVIII podwyższono wieżę według projektu najsłynniejszego w owym czasie na Kresach jezuickiego artysty Pawła Giżyckiego (autor kościoła pojezuickiego w Krzemieńcu). Zresztą na tym architekcie nie kończy się grono wybitnych artystów działających w Podkamieniu. Na ścianach i sklepieniach kościoła zachowały się resztki polichromii wykonanych ok. 1766 przez lwowskiego malarza Stanisława Stoińskiego. Do najlepiej zachowanych należy przedstawienie Nawiedzenia Elżbiety przez Marię. Jeszcze większą wartość ma południowa kaplica św. Dominika, której wnętrze i tambur kopuły pokrywa dekoracja stiukowa. Bogatą dekorację z przeważającymi motywami roślinnymi, głównie bardzo plastycznymi kiściami owoców wykonał Włoch Giovanni Battista Falconi ok. 1648 roku. Wysokiej klasy dekoracja jest jednym z najlepszych dzieł artysty działającego na terenie południowo-wschodniej i centralnej Rzeczypospolitej. Także nie zachowane wyposażenie wykonane przez czołowych rzeźbiarzy lwowskich: Piotra Polejowskiego, Sebastiana Festingera i Antoniego Osińskiego było cennym zabytkiem sztuki.

podkamien7Warto jeszcze wspomnieć o cudownym obrazie Matki Bożej Podkamieńskiej bo to on stanowiąc główny cel pielgrzymek, spowodował rozwój klasztoru. Obraz namalowany we Lwowie w 1612 roku przez nieznanego malarza przywieźli prawdopodobnie dominikanie sprowadzeni przez Cetnara. Jest to wierna kopia Matki Bożej Różańcowej z kościoła Santa Maggiore w Rzymie. Przed cudownym obrazem modlili się m.in. królowie Michał Korybut Wiśniowiecki i Jan III Sobieski. W 1727 roku obraz koronowano, od tego czasu Podkamień stał jednym z najważniejszych ośrodków kultu na Rusi zwanym często Podolską Częstochową. Po zawierusze wojennej obraz od 1957 roku przechowywany jest w kościele dominikańskim pw. Św. Wojciecha we Wrocławiu.

Przed kościołem na dziedzińcu zespołu wznoszą siępodkamien jeszcze dwa godne uwagi obiekty. Pierwszy to kolumna koryncka zwieńczona figurą Matki Bożej, ufundowana przez Stanisława Ledóchowskiego w 1719 roku, jako upamiętnienie konfederacji tarnogrodzkiej. Drugi to kaplica pw. Św. Jana Nepomucena z budowana w 1772 roku.
Do tej pory na terenie zespołu wyremontowano jedynie oratorium, gdzie odprawiane są nabożeństwa. Po prawej stronie po wejściu warto zwrócić uwagę na krucyfiks pochodzący prawdopodobnie z pierwotnego wyposażenia. Eksploatowane pomieszczenie ma też dolną cerkiew, w piwnicy. Dla miłośników militariów na pewno interesujący będzie cały system umocnień klasztoru wraz z basztami i kurtynami muru.

podkamien3Na kilku wzgórzach w okolicy rozłożyły się trzy kaplice wzbogacające krajobraz wokół klasztoru. U podnóża Góry Różańcowej wzniesiono kaplicę przy skale, na której odkryto rzekomy ślad stopy Matki Boskiej. Po przekazaniu kaplicy pod koniec XVIII wieku grekokatolikom skałę przechowywano w skarbcu klasztornym. Kaplica wzniesiona sumptem wymienionego wcześniej Ledóchowskiego jest ciekawym dziełem architektonicznym wykonanym według projektu Antonia Castellego w latach 1739-41. Jednak najbardziej uwagę przykuwa brama z bogatą dekoracją m.in. figurą świętego Onufrego, pochodząca być może z dekoracji wystawionej na koronację obrazu Matki Bożej. Kolejne kaplice w okolicy to: kaplica św. Judy Tadeusza u stóp Diabelskiego Kamienia oraz św. Rocha na południowy – zachód od klasztoru. Ta ostatnia jest najmniejsza i najbardziej zniszczona. Nieopodal Góry Różańcowej znajduje się też niewielki cmentarz rzymskokatolicki. To tyle zabytków Podkarmienia, ale nie koniec uroków miejsca wspaniale położonego wśród pagórków i zachęcającego do spaceru umożliwiającego odkrycie kolejnych widoków na klasztor.

 

Informacje praktyczne:
Do Podkarmienia położonego pomiędzy Poczajowem a Brodami najwygodniej jest dojechać od strony tych ostatnich, jednak najlepszy widok na zespół jest od południa z drogi z Załoźców. Ze względu na remont wejście do kościoła wymaga negocjacji z pilnującym założenia – po lewej stronie w przejściu bramnym.

Tekst i zdjęcia: Ewa Perlińska

Zniszczenie klasztoru OO Dominikanów w Podkamieniu.

Obrazy artykułów: nowosciil.jpg

Obrazy artykułów: nowos1.jpg Obrazy artykułów: nowos2.jpg
Skarbiec Biblioteka klasztoru

 

Wojna krwawem znamieniem przewaliła się po ludziach i po dziełach rąk ludzkich. Szeroką falą płynąc po miastach i wsiach, pozostawiała po sobie. tylko ruiny i zgliszcza, wandalską ręką nie szczędząc niczego. I codziennie dochodzą świeże wiadomości i codziennie obraca się nowa karta wskazująca, że człowiek chcąc stanąć na dawnem stanowisku swojej kultury, musi wziąć się do silnej i gorącej pracy. A Galicya wschodnia przez tyle lat teren ustawicznych walk.

pidkamin_abbey
Ci, którzy znają Podkamień, z bólem czytają opis zniszczenia, jakie wojna hojną dłonią ze sobą przyniosła. Pierwszy pocisk wpadł do biblioteki klasztornej, która w jednej chwili stanęła w ogniu, przez szybkość uniemożliwiając wprost ratunek; pożar pochłonął bogate zbiory w starożytnych książkach, inkunabułach, spłonęło archiwum klasztorne, około pięćset tomów samych rękopisów. Następnie ogień objął galeryę, obrazów, w której ze 152 portretów uratować zdołano zaledwie siedm. Armatnie pociski zaczęły uderzać w sam kościół. Runęła prześliczna sygnaturka, zawaliła się ściana jednej z kaplic bocznych, spłonęły wiązania dachu, stopniało miedziane pokrycie. Od wybuchu bomb i granatów popękały sklepienia nawy bocznej i głównej, budowane kosztem królewskim; poczem dym buchnął do wnętrza kościoła i czarną sadzą pokrył piękne freski Stroińskiego. Kościół wprawdzie nie spłonął, ale jaki smutny widok pozostał. Austryacy rozpoczęli restauracyę pokrywając dachy kościelne i klasztorne słomą i papą. Lecz w maju 1916 r. wskutek zniszczenia gromochronów, piorun uderzył w kościół i runęła wieża razem z miedzianym szczytem i sygnaturką. Teraz pokryty deskami, które nie chronili od deszczu i innych opadów, tak, że na sklepieniach woda czasami stoi na wysokość łokcia i sącząc się do wnętrza obficie zalewa posadzkę kościoła.

Obecne ustawiczne deszcze każą bez przerwy myśleć o tem, jaka będzie przyszłość Podkamienia wobec prowizorycznych jedynie naprawek, które ochrony żadnej stanowić nie mogą. Starania wszelkie, celem uzyskania potrzebnych fanduszów rozpływaj, się bez rezultatów, przez to stosunki pogarszają się z każdym dniem, postępując stopniowo coraz większem zniszczeniem.

Tak jeden po drugim z naszych cennych i starych miejsc wali się w gruzy. Wojna był dla naszej kultury wyjątkowo nielitościwa każąc wszędzie i wszystko pokrywa bólem i zawsze gorzką świadomością rzeczywistości.

Wobec zupełnej ruiny majątkowej, wskutek nieustannych rekwizycyi i łupieży na jakie klasztor był wystawiony przez cały okres wojny, brakło wszelkich środków, aby uratować przynajmniej kościół i dzieła sztuki od nieuniknionej katastrofy, przez pokrycie dachem jeszcze przed zbliżającą się zimą. Warunki finansowe nie pozwalają na żadne roboty, innych nieodzownych i niecierpiących zwłoki rekonstrukcyi, znacznych wymagających kosztów. To też społeczeństwo powinno z gorącą ofiarą pospieszyć do ratowania ginącej placówki sztuki.

Obrazy artykułów: nowos3.jpg

Enter a caption

Obrazy artykułów: nowos4.jpg
Dornitarz zakonny Wnętrze kościoła

Źródło: „Nowości Ilustrowane” z dnia 16 sierpnia 1919 r. Dziękuję Remkowi Paduchowi za wyszukanie i wskazanie artykułu.

Zbrodnia w Podkamieniu

Według relacji ks. Józefa Burdy o. Marcin Kaproń, który w sobotę, 11 marca 1944 był w gminie w Podkamieniu w sprawie urzędowej, usłyszał od woźnego, że szykuje się napad na klasztor. Po powrocie do zabudowań nakazał on zamknięcie bram. Faktycznie, tego samego dnia pod murami klasztoru pojawił się oddział podający się za partyzantkę radziecką(inne świadectwo – za oddział SS walczący z banderowcami) i zażądał wpuszczenia do klasztoru oraz wsparcia w postaci żywności. Dowodzący obroną klasztoru spuścili posiłek na linach, a na żądanie domniemanych partyzantów sowieckich wysłali do nich delegację, która jedząc go razem z oblegającymi, miała udowodnić, że jedzenie nie jest zatrute. Delegaci zostali wypuszczeni tego samego dnia, rozpoznali oni, że oblegającymi są Ukraińcy z UPA. Sprawiło to, że obrońcy tym bardziej postanowili nie opuszczać klasztoru i w miarę możliwości umocnili jego bramy i okna. W tym czasie wewnątrz murów obiektu przebywało na stałe co najmniej 300 polskich cywilów. Pod osłoną nocy część ludności wymknęła się z klasztoru.

Następnego dnia, 12 marca, wobec kolejnej odmowy otwarcia bram, oblegający zaczęli ostrzeliwać klasztor i rąbać siekierami furtę. Powstrzymały ich jednak strzały z dwóch posiadanych przez Polaków karabinów maszynowych. Wówczas dowództwo ukraińskiego oddziału zażądało opuszczenia budynków przez wszystkich ukrywających się tam Polaków, z wyjątkiem zakonników, obiecując wypuścić ich wolno. Kiedy Polacy zaczęli wychodzić z klasztoru, upowcy otworzyli ogień. Powstało ogólne zamieszanie, w którym napastnicy przedarli się do wnętrza klasztoru.

W dalszym toku wydarzeń zamordowanych zostało ok. 100 Polaków, nie licząc osób ukrywających się poza klasztorem na terenie Podkamienia. Ciała ofiar były porzucane w miejscu zabójstwa lub wrzucane do klasztornej studni. Części osób udało się przetrwać w kryjówce na strychu.

Mienie klasztorne, stanowiące jedno z najbogatszych zbiorów precjozów i dzieł sztuki na ówczesnych Kresach, było przez kilka dni sukcesywnie i pedantycznie łupione, aż do zupełnego jego rozgrabienia, według kapłanów, którzy ocaleli z tej rzezi, skarby zrabowane przez Ukraińców sięgnęły kilku milionów dolarów. Pogromy przeniosły się także na teren miasteczka, gdzie trwały jeszcze przez kilka następnych dni. Bojówki banderowskie penetrowały zabudowania, ogrody i zagajniki, poszukując ukrywających się Polaków. Ewa Siemaszko szacuje, że w miasteczku zginęło więcej ludzi niż w samym klasztorze.

Osoby ocalałe z klasztoru podkamieńskiego (ks. Józef Burda, Paulina Reissowa) podawały liczbę ok. 150 zabitych. Publicysta Jacek Borzęcki relacjonując odsłonięcie pomnika ofiar mordu na portalu Wspólnoty Polskiej, mówił o ponad 120 ofiarach. Wszystkie relacje brały jednak pod uwagę jedynie zabitych w samych zabudowaniach klasztornych. Ewa Siemaszko szacuje całkowitą liczbę zabitych w Podkamieniu na 400–600 osób. H. Różański, H. Komański i Sz. Siekierka podają liczbę ok. 600 zabitych, pisząc zarówno o zamordowanych w samym klasztorze, jak i w czasie próby ucieczki z niego. Ci sami autorzy wskazują na związek między wycofaniem się UPA z Podkamienia a wejściem do miejscowości Armii Czerwonej, które nastąpiło 19 marca. Twierdzą też, że obok oddziału UPA w napadzie na klasztor brała udział 14 Dywizja Grenadierów SS.

Banderowcy przez dwa dni wywozili furami, a ukraińscy esesmani samochodami, zagrabione dobra klasztorne i mienie pomordowanych Polaków. Wnętrza zespołu klasztornego zostały zniszczone. Pogrom przetrwał Obraz Matki Boskiej Podkamieńskiej. Zaopiekował się nim ocalony o. Józef Burda, który przewiózł go w 1946 r. do Polski. Obecnie znajduje się on w kościele Ojców Dominikanów we Wrocławiu.

Ukraińcy z Podkamienia nie wzięli udziału w szturmie na klasztor, a wielu Polaków uratowało życie dzięki udzielonemu przez nich schronieniu. Jedną z osób, które przeżyły atak UPA na Podkamień był Leopold Buczkowski, polski pisarz, malarz i grafik. Był on członkiem samoobrony w klasztorze. W trakcie ataku zginęło jego dwóch braci.

Lista zamordowanych w Podkamieniu przez UPA w 1943- 1945 r.

CZAS ŹYCIA CZAS ZAGłADY: UKRAIŃSKI MORD W PODKAMIENIU 

Nam wojna stała się grobem – Wam odrodzeniem, Gdy chodzicie w blasku dnia – pomyślcie o tych, którzy za was polegli. 

Konsul Generalny RP we Lwowie

Te proste, a jakże wymowne słowa umieszczone na cmentarzu wojskowym w Lichwinie gdzie spoczywają m.in. legioniści I Brygady Legionów Polskich, skłaniają nas dziś, w 92 lata
po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, do chwili refleksji nad tymi, którzy złożyli ofiarę krwi, byśmy mogli dziś cieszyć się trudnym darem wolności

 

Cmentarz i kaplica cmentarna w Podkamieniu 

Około 1787 roku założono w Podkamieniu nowy cmentarz, umiejscowiony z dala od klasztoru i miasteczka na podstawie nowo obowiązujących w Galicji przepisów. W latach 1796-97 na cmentarzu tym wystawiono kaplicę, której wnętrze ozdobiono malowidłami, których wykonanie opłacili Szymon Czarnowski i Piotr Konopka. W tym samym okresie wstawiono też do kaplicy pozytyw organowy wyremontowany przez organmistrza Szyglińskiego. Pierwszy remont kaplicy przeprowadzono w 1861 r. z Obrazy artykułów: cmentarz01.jpginicjatywy przeora o. Dalmacego Ufryjewicza. Kolejny remont wykonano staraniem przeora o. Jędrzeja Górnisiewicza w 1898 roku (21 sierpnia), wtedy też wmurowano na bocznej elewacji kamienne epitafium ku czci o. Sadoka Barącza o następującej treści:

 

„Tu pochowane jest ciało ś.p. kapłana Sadoka Barącza Ś(więtej) T(eologii) Magistra i literata. Wzorowego zakonnika Dominikanina. Urodził się w Stanisławowie r. 1814, umarł w Podkamieniu 2 V 1892. Przeżył lat 78, a z tych 54 w Zakonie. Wieczna mu pamięć.”

W 1905 roku podjęto kolejny remont, przerwany z braku funduszy i kontynuowany następnie przez hr. Alberta Cetnera. Prace murarskie przeprowadzili Wincenty i Antoni Krukowie. Efektem zaangażowania się w remont kaplicy hr. Cetnera był długoletni spór i proces z klasztorem o prawo własności.

Kaplica i cmentarz znajdują się na pd. zach. od klasztoru. Kaplica jest murowana z kamienia i cegły, otynkowana, zwrócona frontem do głównego wejścia na cmentarz. Złożona jest z nawy, do której przylegają przedsionek od wsch. I część prezbiterialna od zach. Nawa nakryta jest kopułą, w ścianach umiejscowionych jest 6 prostokątnych okien. W prezbiterium znajduje się okrągły otwór okienny (oculus). Pierwotnie w kaplicy byłyObrazy artykułów: cmentarz02.jpgtrzy ołtarze, ale już w 1829 odnotowano tylko jeden (środkowy). Pod kaplicą znajduje się grobowiec z szczątkami rodziny Cetnerów. Na fasadzie nad wejściem umieszczono po remoncie w 1909 r. stylizowane litery A i C (Albert Cetner).

Stan zachowania nagrobków jest różny od niezłego do całkowitej ruiny. Większość ma już zatarte inskrypcje.

Do ciekawszych nagrobków należy zaliczyć:

  • rodziny Grossów – wysoki kamienny nagrobek zwieńczony figurą anioła;
  • rodziny Prokosch – kamienny pomnik zwieńczony rzeźbą płaczącego anioła;
  • Juzefa Bóczkowskiego – kamienny nagrobek zwieńczony figurą Matki Boskiej Podkamieńskiej;
  • Wincentego Buczkowskiego – kamienny nagrobek zwieńczony figurą świętej;
  • Paula Prawdy – nagrobek w kształcie złamanej kolumny oplecionej girlandą winorośli;
  • Dinsbir Józefa i Alberta – kamienny nagrobek zwieńczony figurą dziecka;
  • Marcyanny z Saryuszów Zaleskich Siarkiewicz – nagrobek z kolumną, zwieńczoną figurą Niepokalanej;
  • Piątkowskiego Donata – grób żołnierza powstania listopadowego, zwieńczony krzyżem żeliwnym, w dolnej kondygnacji steli znajduje się otwarta księga inskrypcyjna;
  • Michała Śliskiego – nagrobek w kształcie trzykondygnacyjnej steli z płaskorzeźbionymi girlandami, zgaszonymi pochodniami życia oraz ornamentem serca i kotwicy;
  • Józefa Skrzyszeskiego – nagrobek w kształcie steli zwieńczonej wielkim wazonem oplecionym draperią;
  • Jana Kopaczka – nagrobek z figurą aniołka z wieńcem w dłoni;
  • Alojzego Jana Raychela – nagrobek burmistrza Podkamienia w kształcie ozdobnej steli;
  • Kawalkowskich Bolesława i Marylci – nagrobek zwieńczony dwoma figurkami dzieci;Źródła:
    1. Krasny Piotr, Kościół p.w. Wniebowzięcia Najśw. Panny Marii i Podwyższenia Krzyża Św. oraz klasztor OO. Dominikanów wraz z założeniem pielgrzymkowym w Podkamieniu, [w:] Materiały do dziejów sztuki sakralnej na ziemiach wschodnich dawnej Rzeczypospolitej, red. J. K. Ostrowski, cz. 1, Kościoły i klasztory rzymskokatolickie dawnego województwa ruskiego, t. 13 , Kraków 2005.
    2. Hauser Zbigniew, Podróże po cmentarzach Ukrainy. Tom II, Kraków 2006.

Obrazy artykułów: cmentarz03.jpg

о”

Matka Boża Podkamieńska

mb_podkamiec584ska_w_koc59bciele_pw-_c59bw-_wojciecha_we_wrocc582awiu_dscf0170

W kościele znajdował się łaskami słynący obraz Matki Bożej Podkamieńskiej, namalowany na wzór obrazu Matki Bożej Śnieżnej Salus Populi Romani.

virgin_salus_populi_romani

Obraz Matki Boskiej Śnieżnej z bazyliki Santa Maria Maggiore w Rzymie

Gdy w 1648 Podkamień zajęły wojska Chmielnickiego, zakonnicy wraz z obrazem schronili się w Brodach. Wobec stałego zagrożenia najazdami tatarskimi i zawieruchami historii w XVIII w. ukończono ostatecznie budowę kościoła w stylu barokowym i otoczono całość silnymi umocnieniami. Miejsce to odwiedzali królowie Polski: Michał Korybut Wiśniowiecki i Jan III Sobieski.

Po rozbiorach Podkamień utracił swoją świetność. W 1892 zmarł tutaj przeor klasztoru dominikanów Sadok Barącz.

W czasach rzezi ludności polskiej na Wołyniu w warownych murach klasztoru schroniła się przed atakami UPA ludność polska, w tym żołnierze AK. W dniach 12-16 marca 1944 klasztor został zaatakowany, doszczętnie rozgrabiony i zniszczony przez oddział UPA. W klasztorze i poza jego obrębem zabito w tym czasie 400-600 osób, w całej okolicy blisko 2 tysiące ludzi. Obraz jednak uratowano.

wrocc582aw2c_koc59bcic3b3c582_pw-_c59bw-_wojciecha2c_oc582tarz_mb_podkamiec584skiej_dscf0164

Wrocław, kościół p.w. św. Wojciecha, 1226, XVIII, 1945

Po wojnie obraz Matki Boskiej z Podkamienia drogą z Krzemieńca przez Lwów, Kraków trafił ostatecznie, w 1959 doWrocławia (dominikański kościół pw. św. Wojciecha), nowi właściciele usunęli kamień z odciskiem stopy Matki Boskiej, a kaplicę zamieniono na cerkiew greckokatolicką.

Ukraińskie władze przekazały ostatecznie klasztor greckokatolickiemu zgromadzeniu zakonnemu, Studytom. W obecnej kaplicy znajduje się obraz Matki Boskiej Śnieżnej, kopia obrazu z bazyliki Santa Maria Maggiore. Niedaleko klasztoru znajduje się zabytkowy prawosławny kozacki cmentarz, odnowiony w 2008 r. przez Stowarzyszenie Magurycz.

Związek Rycerzy Chrystusowych pod wezwaniem świętego Dominika
– Związek Rekolekcyjny

Organizacja powstała w pałacu w Pełkiniach. 2 sierpnia 1922 r. został opracowany projekt jej statutu; inspiratorem tego dzieła był ks. Kazimierz Lutosławski.

Nowa organizacja miała być przeznaczona przede wszystkim dla ziemian, którzy żyjąc w świecie zobowiązywali się do doskonałego naśladowania Chrystusa oraz krzewienia i umacniania Jego królestwa na ziemi. Związek miał być agregowany do III Zakonu św. Dominika. Dominikanie mieli też sprawować opiekę duchową nad organizacją. Jan był w latach 1922-1926, a więc aż do swego wstąpienia do seminarium duchownego, prezesem Związku Rekolekcyjnego.
Członkowie Związku nazywali siebie „braćmi” i „rycerzami Chrystusa”. Oto kilka przykładowych zasad, jakimi powinni się kierować, zapisanych we wspomnianym statucie:

▪ Rycerz Chrystusowy, pomny na wezwanie Chrystusa, zawsze przyznaje się do Pana i do swego katolicyzmu przed ludźmi i swój obyczaj katolicki uprawia bez względu na otoczenie.
▪ Rycerz Chrystusowy stara się modlitwą i rozwagą poznać wolę Bożą i zawsze bez zastrzeżeń a z zapałem całą moc własnej woli wkłada w możliwie doskonałe wykonanie woli Bożej, tak jak ją poznał.
▪ Rycerz Chrystusowy w koniecznej walce zachowuje zawsze miarę miłości bliźniego, nie wykluczając od niej nigdy wrogów i przeciwników.
▪ Raz do roku odprawi rycerz Chrystusowy zamknięte rekolekcje.

rekolekcje_podkamien

Związek Rekolekcyjny organizował zamknięte rekolekcje dla akademików. Dziś ten rodzaj działalności nie wydaje się niczym odkrywczym ani oryginalnym, jednak w tamtych czasach było to działanie prekursorskie i awangardowe. Członkowie Związku zobowiązywali się sami do uczestniczenia przynajmniej raz w roku w rekolekcjach zamkniętych. Zapraszano jednak także innych studentów, spoza „Rycerzy”, na przykład odrodzeniowców lub osoby nigdzie nie zrzeszone.

Na początku do prowadzenia rekolekcji zapraszano księży diecezjalnych, później już niemal wyłącznie dominikanów. Odbywały się one najpierw, od 1923 roku, w Kochawinie (diec. lwowska), później także w klasztorach dominikańskich w Podkamieniu (Wołyń) lub w Jarosławiu. Zachowała się notatka pisana ręką o. Michała, w której wylicza liczbę sesji rekolekcyjnych od 1923 do 1936 roku oraz prowadzących ojców lub księży. Odbyło się dwadzieścia kilka sesji rekolekcyjnych. Prowadzili je m.in. ks. Korniłowicz, ks. Lutosławski oraz dominikanie: Jacek Woroniecki, Romuald Kostecki i sam o. Michał, gdy był już kapłanem. Klasztory dominikańskie nie były budowane jako domy rekolekcyjne, nie mogły więc niestety przyjąć zbyt wielu rekolektantów ani zapewnić zbyt dobrych warunków pobytu.

msze_chorowe

Enter a caption

Zaproszenie na msze chórowe

mapaplan

Podkamień – plan miasteczka z 1936

Zabytki

Znane osoby związane z Podkamieniem

  • o. Sadok Wincenty Barącz OP, dominikański historyk ormiańskiego pochodzenia, od 1855 – w klasztorze w Podkamieniu, gdzie objął funkcję przeora. Potem wielokrotnie był tam subprzeorem. Tu zmarł 2 kwietnia 1892 i został pochowany.
  • Paweł Giżycki – polski architekt baroku, malarz, dekorator, jezuita; dekoracja przebudowywanych wież kościoła dominikanów w Podkamieniu (1760).
  • Ignacy Iwicki SJ, profesor Akademii Połockiej, po wypędzeniu jezuitów z granic państwa rosyjskiego i zamknięciu tego uniwersytetu, był duszpasterzem w Podkamieniu (1821-1822) w Małopolsce Wschodniej.
  • Leopold Buczkowski, mieszkał w Podkamieniu od 1914 r. wybitny polski pisarz, malarz, grafik. Po studiach w latach 30. powrócił on do Podkamienia, gdzie prowadził warsztat rzeźbiarsko-kamieniarski ojca. Po napadzie ukraińskich nacjonalistów, wyjechał do Warszawy wraz z żoną.
  • Franciszek Żaba urodził się w Podkamieniu w 1906, polski inżynier, oficer Armii Krajowej.

 

http://www.podkamien.pl/

zwiedzanie Klasztoru

zwiedzanie Kamieńca-Podolskiego, miasta wpisanego na listę światowego dziedzictwa kultury Unesco: starowka z murami miejskimi, ratuszem, cerkwią ormiańską, katedrą św. Piotra i Pawła, minaretem, kościołem Trynitarzy, twierdza ze Starym i Nowym Zamkiem. Przejazd przez Skałę-Podolską, gdzie niegdyś przebiegała granica polsko-sowiecka na Zbruczu, i Buczacz – ufundowany przez starostę kaniowskiego Mikołaja Potockiego, do Tarnopola. Spacer po mieście.

Reklamy

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: