Maybe Logic!
“Kiedy nazywam wszechświat nieskończonym, nie mam na myśli nieskończoności w czasie i przestrzeni, ale nieskończoność aspektów. Co oznacza ze ktoś patrzący na przedmiot widzi inny przedmiot niż druga osoba patrząca na ten sam przedmiot. I następnego dnia ten przedmiot znów będzie inny.
Wiliam Blake powiedział, widzę nieskończoność w ziarnu piasku.
To sie da usłyszeć jeżeli jesteś wystarczająco otwarty. Wszystko co dociera do twojego mozgu, kształtuje twój tunel rzeczywistości, twój system przekonań który ja nazywam SP.
Trzy najważniejsze rzeczy które staram sie przekazać to to żeby nie wierzyc naiwnie czyjkolwiek SP, nie ważne czy jest to PS papieża czy Georgea Busha nie połykajcie ich SP, nie dajecie sobie wcisnąć śćiemy.
Druga rzeczą jest to żeby nie ufać do końca własnemu SP, co jak powiedział Bucky Fuller wszechświat składa się z niesymultanicznie przechwytywanych wydarzeń.
Wszechświat składa sie z niesymultanicznie przechwytywanych wydarzeń, co oznacza ze tunel rzeczywistości ktory masz teraz bedziesz musial poddać rewizji i go uaktualnić, jeśli przechwycisz niesymultanicznie jakieś nowe zdarzenia.
Nie mozesz przechwycic, pojąć czy zrozumieć całego wszechświata naraz.
Przywołam pewna mysl – wszechświat jest niesymultanicznie przechwytywany.
Idziemy przez życie minuta po minucie sekunda po sekundzie, dzień po dniu, nigdy nie odbieramy tego samego wszechświata który odbieralismy wcześniej, ponieważ przestajemy zwracać na niego uwagę. Stad tez bierze się nuda – z braku uwagi.
Nie mozemy przechwycic całego wszechswiata w jednej chwili, objąć przeszłości, przyszłosci i terazniejszosci, całej przestrzeni i czasu. Dziewiec lat zajmuje dotarcie sygnalu z Syriusza do ziemi, ile wiec może zając dotarcie z drugiego końca wszechświata.
Tak wiec z punktu widzenia relatywizmu, nie istnieje jeden i ten sam czas, tak wiec wszechświat jest niesymultanicznie zakrzywiony.
Kto wie może jutro w CNN ogłoszą ze dokonano największkego od pieciu milionow lat odkrycia naukowego.
Scenariusz wszechświata jest niesymultanicznie przechwycany, co ja nazywam LOGIKA BYĆ MOŻE.
Mapy i wyobrażenia wszechswiata powinny zmieniac się cały czas, ludziom wydaje sie ze poznaja prawdę a to jest niewykonalne, wydaje sie im ze moga przechwycic wszechswiat symultanicznie, a moga przechwycic tylko jego cześć.
Niemożliwym jest tym samym przechwytywanie aktualnych wydarzeń bo wiekszośc nie wie co sie wydarza aktualnie.
To naturalny sposob funkcjonowania ludzkiego umyslu, sposob w ktorym funkcjonuje umysl dziecka zanim zostanie zniszczony przez szkole, umysly najwiekszych naukowcow i artystow.
Ale od kiedy masz system przekonan wiekszosc sygnalow ktore do ciebie docieraja zostaja zignorowane, lub tez zostaja przechwoane zeby dopasowac sie do systemu przekonan. Musisz na bierzaco rewidowac swoja mapę wszechświata, albo stracisz kontakt z rzeczywistoscia.
Kazdy kto ma system przekonań próbujący objac wszechświat, a są to ortodoksyjni katolicy, scjentolodzy, markśisci, obiektywisci i wiekszosc dupkow ktorych spotykasz na ulicy.
To co im dolega, to zakorkowanie umysłu, przez co nie docieraja do niego nowe sygnaly, a jeżeli jakiekolwiek sie przedostają to tylko te ktore pasują do ich systemu przekonań.
Teraz pokazałem wam, ze nie możecie wiedziec wszystkiego o wszystkim.
Nie możecie wiedziec wszystkiego o Wszechświecie.
Nie możecie wiedziec wszystkiego o tej strone, nie mozecie wiedziec o niej wszystkiego, a wciąż sadzicie, ze wiecie wszystko o sobie samych.
To czym jesteś, to totalna tajemnica i z definicji, nieskończona ponieważ nie jesteś w stanie doswiadczyc tego wszystkiego w jednym czasie i nigdy nie jesteś w stanie poznac tego wszystkiego za jednym zamachem.
Każdego dnia możesz znaleźc dla siebie nowe aspekty, jeśli pozwolisz sobie na zmianę i rozwój a najlepszym sposobem na zmiane i rozwój jest uswiadomienie sobie jak mało wiesz i zwrócenie większej uwagi na to, co się dookola dzieje.
——————-
Ludzie nie potrafią prawidłowo używać języka, są do niego przywiązani w dogmatyczny sposób przez co, ich myślenie przybiera dogmatyczne formy, ich postrzeganie staje się dogmatyczne, nawet ich węch i słuch staje sie dogmatyczny, są uwięzieni w pułapce neurosemntycznej ich wlasnych umyslow, z której nie potrafią dostrzec że są kosmicznymi przygłupami, i nie docierają do ostatecznych możliwości.
Ludzie głownie kłócą się o słowa, a raczej znaczenia słów które przypisali rzeczom, tworząc nieskończona ilość bloków znaczeń, następnie wybierają te znaczenia fragmentarycznie i zaczynają kłócić się o słowa, a potem zabijać się nawzajem o znaczenia tych słów.
A powinno się im zapewnić spokojna atmosferę w domku na wsi z uprzejmymi lekarzami i ładnymi pielęgniarkami, dzięki czemu rządy krajów przestałyby bombardować się nawzajem, lub organizować krucjaty religijne, aby w walce o prawdziwą wiarę pozabijać niewiernych.
Nie istnieje absolutne tak i absolutne nie są jedynie możliwości, bardziej prawdopodobne przypuszczenia i mniej prawdopodobne przypuszczenia, może jeżeli wszyscy będziemy mówić BYĆ MOŻE częściej nasz świat stanie się mniej szalony.”