Psychoneurocybernauta inc!

Bieda materialna, to bogactwo duchowe, Tak iluzjoniści wyprali tobie głowę.

  • Principia Discordia

    Naprzód rycerze Chrystusa,
    Naprzód kapłani Buddy,
    Naprzód owoce Islamu,
    Walczcie do upadłego,
    Toczcie małe potyczki,
    Jednoczcie się
    pod ostrzałem
    Ku Wielkiej Chwale
    Dys-kor-dii.
    Je, je, je, Je, je, je, je, Buuuuuuuuum!
  • Ralph Waldo Emmerson

    Religia jednego wieku staje się literacką rozrywką następnych.
  • Aleister Crowley

    Czyn wole swą, niechaj będzie całym Prawem.

    Nie masz żadnego prawa prócz czynienia twej woli. Czyn ja i nikt inny nie powie nie.

    Każdy mężczyzna i każda kobieta jest gwiazdą.

    Nie ma boga prócz człowieka.

    Człowiek ma prawo żyć wedle swych własnych praw
    żyć tak jak tego chce
    pracować tak jak chce
    bawić się tak jak chce
    odpoczywać tak jak chce
    umrzeć kiedy i jak chce

    Człowiek ma prawo jeść to co chce: pić to co chce: mieszkać tam gdzie chce: podróżować po powierzchni Ziemi tam gdzie tylko chce.

    Człowiek ma prawo myśleć co chce
    mówić co chce: pisać co chce: rysować, malować, rzeźbić, ryć, odlewać, budować co chce: ubierać się jak chce

    Człowiek ma prawo kochać jak chce

    Człowiek ma prawo zabijać tych, którzy uniemożliwiają mu korzystanie z tych praw

    niewolnicy będą służyć

    Miłość jest prawem, miłość podług woli.
  • Terence McKenna

    Skoro już w XIX wieku zgodziliśmy się przyznać, że człowiek pochodzi od małpy, najwyższy czas pogodzić się z faktem, że były to naćpane małpy.
  • Anarchizm metodologiczny

    Anarchizm metodologiczny - jest programem (a właciwie antyprogramem), zgodnie z którym należy z wielką ostrożnością podchodzić do każdej dyrektywy metodologicznej, (w tym do samego anarchizmu) bowiem zaistnieć może sytuacja, w której lepiej jest z anarchizmu zrezygnować (aby nie hamować rozwoju wiedzy) niż go utrzymywać.
    Paul Feyerabend
  • Lustro Rady dotyczące obecności i świadomości

    Aby przejąć władzę nad królestwem, musi się obalić króla; nie wystarczy pokonać kilku dworzan ani podbić kilku wiosek.

    Jeśli więc nie wiemy, jak utrzymywać obecność bez rozproszenia, a zamiast tego pozwalamy sobie zatracić się w rozproszeniu i iluzji, nigdy nie uwolnimy się z niekończącej się transmigracji.

    Jeśli zaś nasz umysł nie rozprasza się i nie zapomina, lecz uzyskuje samokontrolę i utrzymuje obecność swojego prawdziwego Stanu, nie warunkując się iluzją, wtedy staje się esencją wszystkich nauk i korzeniem wszystkich ścieżek.

    Namkhai Norbu Rinpocze
  • Strony

Archiwum kategorii ‘biografie’

Alicja i królik

Opublikował/a psychoneurocybernauta w dniu lipiec 16, 2009

Tego zdjęcia nie zrobiłem ja i prawdopodobnie nie mógłby go zrobić nikt z nas. Przedstawia ono Alicję trzymającą w ręce królika za którym miała podążać.

Ktoś narzuca nam taki właśnie sposób życia – gonienie za królikiem, którego tak naprawdę nie możemy złapać..

“Szukamy drogi do szczęścia a szczęście jest drogą”

Złudny choć prawdziwy w dzisiejszym świecie wers Pelsona. Tak naprawdę mało kto w młodym wieku zastanawia się poważnie co będzie robił w przyszłości, goni jakiegoś królika, którego postawił sobie za cel ale nie zastanawia się tak naprawdę dokąd on biegnie..

Wielu dorosłych ludzi, wydawałoby się ustatkowanych w życiu, ciągle za czymś goni, ciągle czegoś im brakuje i gdzieś “podążają”, tylko gdzie?

Tempo dzisiejszego życia nie jest przypadkiem, komuś zależy żeby ludzie w pędzie zapominali o tym co najważniejsze… Dookoła “skrzywiony” świat. Nie tak dawno ludziom przyświecały zupełnie inne wartości niż dziś, więcej było w nich powagi, odwagi, patriotyzmu, uczuć wzniosłych, potrzeb duchowych. Dziś świat się zlaicyzował, wzniosłe uczucia czy potrzeby duchowe są wyśmiewane, zanika patriotyzm na rzecz globalizmu i wspólnoty światowej..

Trzeba to sobie odważnie powiedzieć Elitami światowymi, które wyznaczają dzisiejsze trendy kieruje Diabeł – odwieczny przeciwnik Boga, dlatego wyśmiewane są Boże przykazania i niszczona wiara wśród ludzi, ośmieszana w mediach i internecie, nagłaśniane afery z udziałem duchownych, wielu ludzi ma już skrzywiony obraz religii a to zjawisko będzie postępować dalej i dalej aż do całkowitej zagłady ludzkości, jeśli ludzie w porę się nie opamiętają i nie uświadomią sobie komu tak naprawdę służą w codziennej gonitwie za pieniądzem – mamonem .

http://wadiusz.fotolog.pl/12,2008,archiwum.html

Opublikowany w biografie | Zostaw Komentarz »

Andy Kaufman- I’m From Hollywood

Opublikował/a psychoneurocybernauta w dniu grudzień 1, 2008

Opublikowany w biografie | Otagowane: | Zostaw Komentarz »

William S. Burroughs

Opublikował/a psychoneurocybernauta w dniu październik 31, 2008

William S. Burroughs


Urodzony 5 lutego 1914 r. w St. Louis, a zmarły 2 sierpnia 1997 r. w Lawrence, William Seward Burroughs pozostaje do dziś prawdziwą legendą kontrkultury oraz jedną z najznakomitszych postaci beat generation i awangardy literackiej drugiej połowy XX wieku. Pisarz, malarz, poeta, filmowiec, aktor, podróżnik, narkoman, gangster, psychonauta, mag chaosu, teoretyk społeczny, nigdy nie skrywający przed światem swojej biseksualnej tożsamości seksualnej, był i będzie jednym z niewielu przykładów ludzi, którzy całkowicie odrzucili wszelkie konwencje społeczne i codzienne tabu na rzecz celu podstawowego, jakim jest spełnianie w życiu swojej woli i prowadzenie rozwoju osobowości ku wolności absolutnej. Do historii kontrkultury przeszedł także jako przyjaciel Briona Gysina, z którym przez wiele lat tworzył jeden z najciekawszych tandemów magiczno-artystycznych XX wieku.

Pomimo wychowania w rodzinie, należącej definitywnie do wyższej klasy społecznej, nie wpłynęło to w żaden sposób na dokonywane przez Burroughsa wybory życiowe i jego fascynacje, na które składały się: homoerotyzm, broń palna, zbrodnia, narkotyki i jazz. Dorastając na południu Stanów Zjednoczonych, w St. Louis, pośród synkretycznej, czarnej kultury i okazjonalnych egzekucji Ku-Klux-Klanu, ponad wszystko pokochał jednak książki, które już wtedy zawojowały jego wyobraźnię. Jak sam wyznawał, już wtedy miał ochotę spróbować swoich sił w literaturze, na to jednak kolej miała przyjść dużo później.

Po burzliwym okresie dorastania w rodzinnym stanie Missouri, podczas którego co najmniej dwa razy zmieniał szkołę średnią, dostał się na prestiżowy Harvard University w Cambridge, którego Wydział Sztuk ukończył w 1936 r. Z przyznanym mu przez rodziców, z okazji ukończenia studiów stypendium, w wysokości 200$ miesięcznie, rozbijał się następnie po klubach gejowskich i spelunach Chicago i Nowego Jorku. Włóczył się także przez pewien czas po Europie. Próbował studiować medycynę (będzie to później często wspominać) i podrywać chłopców w łaźniach miejskich w Wiedniu, co jednak skończyło się koniec końców romansem z Ilse Klapser – Żydówką, uciekającą przed prześladowaniami nazistowskimi z Niemiec. Burroughs poślubił ją w Chorwacji, aby umożliwić wyjazd do Nowego Jorku, gdzie ostatecznie się rozwiedli pozostając jednak przyjaciółmi do końca życia.

W Nowym Jorku zaczyna się też nowy, choć wcale nie różowy, okres życia Burroughsa. Wałęsając się bez celu, pijąc i waląc heroinę, spotyka w końcu podobnego do niego wyrzutka, złodzieja i narkomana, Herberta Huncke’a – niewiele mniej znaną od niego legendę beat generation. Jak głosi wieść, do spotkania między nimi doszło, kiedy Burroughs chciał sprzedać komuś rewolwer i ampułki z heroiną. W Nowym Jorku Burroughs pracuje także jako tępiciel robactwa, pracownik fabryczny, copywriter i barman (czego motywy znajdą się później min. na kartach Nagiego Lunchu). Niedługo później poznaje przez swoich przyjaciół – Davida Kammerer i Luciena Carra – trójkę nowych, nonkonformistów, wśród których są: Allen Ginsberg, Jack Kerouac oraz jego przyszła żona, Joan Vollmer.

W 1942 r. Armia Amerykańska powołała go na komisję wojskową, ale szybko wycofała powołanie ze względu na negatywne wyniki testów psychiatrycznych. W środowisku bitników powstawały wtedy pierwsze powieści, poematy i kluły się postawy, mające zrewolucjonizować całą, amerykańską kulturę, Burroughs był zaś jednym z naczelnych cyników, nadających szyk całej tej legendzie, mimo tego, że wciąż niczego nie napisał. W 1944 r. rozpoczął wspólne życie z Joan Vollmer w jednym mieszkaniu dalej popadając w uzależnienie od opiatów. Jego żona (oficjalnie od 1945 r., kiedy to zerwała ze swoim poprzednim mężem) popadała zaś symultanicznie w uzależnienie od amfetaminy i benzedryny. Niedługo później Burroughs zostaje skazany przez sąd za podrabianie recept na morfinę i prawomocnym wyrokiem odesłany pod opiekę swoich rodziców do St. Louis. W 1947 r. na świat przychodzi jedyny syn Burroughsa, nazwany po ojcu William S. Burroughs Jr. Rodzina przeprowadza się rok później do Nowego Orleanu.

Uciekając z Nowego Orleanu przed policyjnymi podejrzeniami, łączącymi go z handlem i posiadaniem marihuany (faktycznie hodował ją u siebie na polu, na potrzeby swoje i przyjaciół), emigruje do Meksyku. Jego rodzina podąża za nim. Tutaj dochodzi do pechowego wydarzenia. Podczas jednej z pijackich imprez, Burroughs chcąc popisać się swoimi umiejętnościami strzeleckimi, każe swojej żonie ustawić kieliszek na głowie, aby mógł wykonać numer Wilhelma Tella. Numer kończy się strzałem w głowę i śmiercią Joan na miejscu. Burroughs zostaje jednak oczyszczony z zarzutów przez meksykański sąd, z powodów przypadkowości zajścia i okoliczności łagodzących. Wychodzi z aresztu po 13 dniach. Incydent ten powoduje jednak w Burroughsie dramatyczną przemianę każąc mu poważnie przemyśleć karierę pisarską.

Podróżując do Ameryki Południowej w poszukiwaniu oczyszczenia, Burroughs natyka się na wieści o istnieniu legendarnego środka enteogennego, umożliwiającego wgląd bezpośrednio w umysł. Tym środkiem jest ayahuasca (yage), którą udaje mu się w końcu po wyprawie w amazońską dżunglę odnaleźć i zażyć w towarzystwie indiańskiego brujo. Zamiast spodziewanej, błogiej wizji, Burroughs wpada jednak w narkotyczną paranoję wietrząc spisek na swoje życie. W tym okresie powstają jego pierwsze (niemal szkolne) powieści: Ćpun (1953) i Pedał (1963), podpisywane jako William Lee oraz zbiór listów do Allena Ginsberga, The Yage Letters (1963).

Jego droga prowadzi go następnie do Tangieru w Maroku, gdzie spotyka min. Timothy Leary’ego. Natyka się tam także po raz pierwszy na swojego długoletniego przyjaciela, Briona Gysina. Ten genialny artysta, wyrastający bezpośrednio z zuryskiego dadaizmu, będący świadkiem manifestów i wystaw tej grupy, wprowadza Burroughsa w świat swojej ulubionej techniki, czerpiącej z wypracowanego przez nią kolażu. Technika ta, nazwana cut-up, bierze swój początek z jego słynnej idei, iż: Pisarstwo jest 50 lat w tyle za malarstwem. Tak powstaje pierwsza z cyklu eksperymentalnych powieści Burroughsa, legendarny, mroczny, psychedeliczny twór, operujący na granicy snu, urojeń i narkotycznych, paranoicznych wizji pt. Nagi Lunch (1959). Następnymi z kolei są: The Soft Machine (1961), The Ticket That Exploded (1962) oraz Nova Express (1963). Wszystkie dokonują przełomu w myśleniu o literaturze i jej pisaniu stając się inspiracją dla wielu genialnych artystów i rewolucjonistów społecznych, z których najbardziej znanym jest Genesis P-Orridge.

W 1957-59 r. Burroughs przebywa razem z Brionem Gysinem w Paryżu, w słynnym “Beat Hotel”, przy ulicy 9 Rue Git-le-Coeur, gdzie zapraszają go, zafascynowani tym miejscem, Allen Ginsberg oraz Peter Orlovsky. Tam też natyka się na kontrowersyjną legendę filmu undergroundowego, Antony’ego Balcha, przyjaciela i dystrybutora filmów Kennetha Angera. Wraz z nim powstają trzy perły podziemnej kinematografii: Towers Open Fire (1963), The cut-ups (1966), Ghost at no 9 (1963-1972) oraz krótkie kilka ujeć, William Buys a Parrot (1959) – wszystkie realizowane metodą cut-up. Zdjęcia do filmów powstają w Tangierze, Londynie, Paryżu i Nowym Jorku. W tym miejscu razem ze swoim kochankiem, Ianem Sommervillem, Burroughs przeprowadza też pierwsze próby ze skonstruowaną przez Gysina, „maszyną snów” (dream machine) – urządzeniem wywołującym w mózgu stany alfa.

Jednak jego wielki nałóg jednak nie mija. Pomimo tego, że w 1957 poddaje się kuracji apomorfinowej w Londynie, która przynosi skutek na pewien czas uwalniając go od nałogu, powraca do niego w Nowym Jorku, gdzie osiada na początku lat ‘70, by nauczać w City College of New York. Od opiatów Burroughs będzie faktycznie uzależniony aż do śmierci (tuż przed jej nadejściem wciąż uczestniczy w programie rządowym i zażywa metadon). Przez ten czas nawiązuje jednak nowe, bardzo twórcze przyjaźnie i wchodzi we współpracę artystyczną z takimi osobistościami, jak: Andy Warhol, John Giorno, Patti Smith, Susan Sontag, Dennis Hopper, Terry Southern, David Bowie, Iggy Pop i Mick Jagger. W tym czasie bitnicy stawali się już w Stanach Zjednoczonych legendą, dzięki ruchom kontrkulturowym lat ’60, które wyniosły ich do rangi kultu, poświęcano im więc coraz więcej opracowań naukowych i artykułów w prasie codziennej, a oni sami bez trudu znajdowali zajęcie.

Wciąż wyglądający jak tajemniczy suchotnik, Burroughs staje się teraz ulubieńcem następnego pokolenia artystów, muzyków, pisarzy, reżyserów i dziennikarzy, zafascynowanych ciemną stroną życia. Wielu z nich traktuje go niemal, jak guru i nauczyciela pragnąc skorzystać z jego głębokiej wiedzy na temat ludzkiej natury. Zespół Ministry kręci teledysk Just One Fix (1992) z jego udziałem. Grupa Sonic Youth pomaga produkować jego album spoken word pt. Dead City Radio (1990). Występuje także w czarnej komedii, Drugstore Cowboy (1989), reż. Gus van Sant oraz w cyberpunkowej dystopii, Decoder (1984), reż. Muscha. Powstają o nim także kolejne filmy dokumentalne tj. William S. Burroughs: Commissioner Of Sewers (1991), reż. Klaus Maeck. W międzyczasie przystępuje do kontrowersyjnego Kościoła Scjentologicznego, z którego jednak szybko odchodzi nie mogąc się przekonać do jego struktury i szemranych działań. Ostra polemika pomiędzy nim, a tą organizacją sięgnie nawet znanego miesięcznika muzycznego, Rolling Stone. W 1993 r. Burroughs staje się za to członkiem międzynarodowego paktu – Illuminati Of Thanateros, utworzonego z inicjatywy magów chaosu tj. Peter Carroll. Jego członkostwo będą też próbowały dorabiać sobie niektóre loże thelemicznego O.T.O.

Przez ludzi, związanych z kontrkulturą kochany za obnażanie najmroczniejszy tendencji ludzkiej jaźni, a przez tradycjonalistów znienawidzony za trudny, graniczący z bełkotem język i zniszczenie linearnej tradycji literackiej Zachodu, jest William S. Burroughs z pewnością jednym z największych geniuszy sztuki XX wieku. Wprowadził do niej oprócz swoich powieści, pisanych w stylu cut-up, także specyficzny rodzaj twórczości – shooting art, polegający na strzelaniu do puszek z farbą, umieszczonych nad czystym płótnem i tworzeniu w ten sposób abstrakcyjnych obrazów. Obiekt natchnienia wielu pisarzy, krytyków społecznych, reżyserów, aktorów, muzyków i malarzy tj. J.G. Ballard, William Gibson, Bill Laswell, Douglas Rushkoff i wielu innych. Twórca oryginalnej idei “języka jako wirusa” i wczesny prorok cyberprzestrzeni dał początek wielu niezwykłym koncepcjom we współczesnej kulturze. Jako żywy przykład świadczy także o tym, że jednostka ludzka, o ile tylko posiada wystarczającą wolę przeżycia, jest w stanie wytrzymać wszystko…

Conradino Beb

Polecane strony na temat Williama S. Burroughsa:

Profil filmowy [pl]
Dokładna biografia w datach [en]
Filmy Antony’ego Balcha do ściągnięcia [en]
Nagrania audio on-line [en]
Stronka poświęcona Burroughsowi [en]
Stronka poświęcona Burroughsowi [en]
Wywiady audio dla BBC [en]
Konkretny portal poświęcony Burroughsowi!!! [en]
Zdjęcia Burroughsa [en]

Opublikowany w biografie | Otagowane: | Zostaw Komentarz »

Książeczka dla dzieci… o MARIHUANIE!

Opublikował/a psychoneurocybernauta w dniu październik 22, 2008

Książeczka dla dzieci… o MARIHUANIE!

more about “Książeczka dla dzieci… o MARIHUANIE!“, posted with vodpod

Opublikowany w biografie, psychologia | Otagowane: , | Zostaw Komentarz »

Hasan bin Sabbah i tajemny zakon asasynów

Opublikował/a psychoneurocybernauta w dniu październik 14, 2008

Historia Hasana bin Sabbaha to opowieść o seksie, narkotykach, mitach i morderstwach. Odosobniona górska forteca, rajski ogród, nasączone trucizną sztylety, ukryte polityczne zagrywki – to składniki tej mikstury, która niewątpliwie jest jedną z najbardziej intrygujących prawdziwych historii.

“Hasan-I-Sabbah, jedyny duchowy przywódca, mający coś do powiedzenia w Kosmicznej Erze”William S. Burroughs

“NIC NIE JEST PRAWDZIWE, WSZYSTKO JEST DOZWOLONE” – HASSAN BIN SABBAH

Hasan bin Sabbah – biznesmen, uczony, herezjarcha, mistyk, morderca, asceta i polityczny rewolucjonista – urodził się w Persji (Iran) około 1034 roku. Jako dziecko, człowiek, który pewnego dnia będzie twierdzić, że jest inkarnacją Boga na Ziemi (najprawdopodobniej to jeden ze sposobów powiedzenia, że jest się Oświeconym), był pilnym uczniem teologii. Przypuszczalnie jego kolegami ze szkoły byli Nizamul Mulk (przyszły wezyr sułtana Persji) i Omar Khajjam (wielki poeta, astronom i matematyk). Ci trzej przyszli luminarze zawarli pakt, że jeśli któryś z nich osiągnie stanowisko dające siłę i wpływy to pomoże swoim kompanom.

Jako młody człowiek Hasan podróżował do Egiptu, gdzie został przez półtora roku. Tam uczył się w słynnym Domu Nauki w Kairze, który był “centrum treningowym” szyitów (szyici to jedna z gałęzi islamskiej wspólnoty, którzy oderwali się od dominujących sunnitów po sporze o to, kto powinien być następcą proroka Mahometa). W Domu uczono studentów kwestionowania islamskich dogmatów aż do punktu, w którym jedynym źródłem prawdy były nauki ich wszechpotężnych instruktorów. Studenci musieli przejść przez dziewięć stopni, zanim w końcu uczono ich Prawdy Ostatecznej: świat jest tworzony poprzez czyny, a wierzenia są bezsilnymi rozrywkami, używanymi do zniewolenia mas. Ten system później posłuży jako model struktury organizacyjnej Asasynów…

Jednak Hasan popadł w tarapaty w Egipcie po kontrowersjach, które narosły wokół sporu o to, kto powinien być następnym kalifem Fatymidów. Fatymidzi, którzy wówczas rządzili Egiptem, byli przywódcami izmaelitów, sekty islamskiej, która oddzieliła się od szyitów. Zanim umarł kalif Fatymidów, wyznaczył swojego najmłodszego syna do objęcia władzy nad dynastią, ponieważ jego najstarszy syn zmarł przed nim. To rozzłościło Sabbaha, który wierzył, że to najstarszy syn kalifa, Nizar, był prawowitym dziedzicem tronu.

Alamut Sabbah został uwięziony za udzielanie poparcia Nizarowi, ale, ku jego szczęściu, mury więzienia rozpadły się i zbiegł do Persji. Szukając stałej siedziby, Hasan odnalazł odosobnioną fortecę wysoko w górach Qazwin. Ten zamek, nazwany Alamut (“gniazdo orła”) był idealną fortecą dla nowej sekty Hasana, izmaelitów Nizarego (Którzy później nazwą siebie “Hashishin”). Alamut zajmował centralną pozycję, więc było to doskonałe miejsce, z którego Hasan mógł rozciągać izmaelicką propagandę.

Hasan zabezpieczył dla siebie Alamut, używając subtelnych oszustw i perswazji. Podczas targowania się z właścicielem Alamut, zażyczył dla siebie tylko takiego fragmentu ziemi, który dałby się pokryć krowią skórą. Właściciel wyraził zgodę, nie zdając sobie sprawy, jaki sprytny i zapobiegawczy potrafi być Sabbah. Hasan przystąpił do podziału skóry krowy na tak cienkie paski, że był w stanie pokryć teren całej fortecy. Właściciel został zmuszony do zaakceptowania tej transakcji, a Hasan zyskał fortecę, z której mógł rozszerzyć swój wpływ na cały Środkowy Wschód i, w rzeczywistości, na historię Zachodniej Cywilizacji.

Kiedy wieść o zdobyciu przez Sabbaha Alamut dotarła do Nizamula Mulka (przyjaciela z dzieciństwa), rozpaliła się w nim tak ogromna zazdrość i wściekłość, że wysłał armię do oblężenia fortecy, plan ten zawiódł straszliwie. Za to Hasan rozkazał zabić Mulka, któremu sztyletem przebito serce. To by było na tyle, jeśli chodziło o pakt.

Wewnątrz Alamut Hasan zbudował legendarny “Ogród Ziemskich Rozkoszy“, który odegrał wielką rolę w rytuałach inicjacyjnych Hashishinów (zwanych także Asasynami). Ogród mieścił się w pięknej dolinie leżącej pomiędzy dwiema wysokimi górami. Znajdowały się tam egzotyczne rośliny, ptaki i zwierzęta, sprowadzone z całego świata. Ogród otaczały cudowne pałace z marmuru i złota, udekorowane wspaniałymi obrazami i jedwabnymi meblami. Przez ten ziemski raj przepływały strumienie mleka, wina i miodu, podczas gdy fontanny tryskały winem i czystą źródlaną wodą.

Inicjowany, po tym jak został odurzony potężnym napojem zmieszanym z haszyszem, był niesiony do ogrodu. Kiedy budził się ze snu, witały go zastępy pięknych młodych dziewcząt (hurys), które tańczyły i śpiewały dla niego, grając na cudownych instrumentach. Kiedy już wpadł w ekstatyczne oszołomienie, dziewczęta zaczynały nad nim pracować, masując jego całe ciało językami, podczas gdy jedna z nich wykonywała na nim seks oralny. Ostatecznie młody mężczyzna szczytował w ustach dziewczyny, “tak delikatnie, powoli i błogo jak pojedynczy opadający płatek śniegu” (Robert Anton Wilson, “Prometheus Rising“). Nic dziwnego, że Hasan potrafił żądać od swoich wyznawców absolutnej lojalności…

Był to tylko mały fragment systemu Hasana, który podzielony był na siedem stopni. Hashishini połączyli zarówno egzoteryczną (komunikatywną, “Boskie Prawo“) jak i ezoteryczną (subiektywną, mistyczną) doktrynę islamu. Sabbah był znanym alchemikiem i studiował sufizm, tak więc część programu inicjacyjnego dla przyszłych Hashishinów stanowiło doskonalenie się w okultystycznych metodach osiągania wyższych planów świadomości. Oczywiście uczono ich także jak zabić prawidłowo człowieka używając trucizny lub sztyletu. Inicjowanych uczono wielu języków, a także stylu ubierania i manier kupców, mnichów i żołnierzy. Co więcej, uczono ich fałszywej wiary wszystkich ówczesnych większych religii. W ten sposób Asasyn mógł udawać każdego, od zręcznego kupca do sufickiego mistyka, chrześcijanina albo zwykłego żołnierza.

Zakon Hashishinów był uporządkowany w ten sam sposób jak zwykła biurokratyczna organizacja. Na szczycie organizacji był Hasan, Starzec z Góry, który głosił całkowite poświęcenie transcendentalnemu Bogu. Poniżej byli wielcy ojcowie (oświeceni mistycy), propagandyści, a na końcu fidai, którzy stali najniżej w hierarchii Hashishinów. Fidai składali ofiarę z samych siebie (nazywano ich “aniołami zniszczenia“) na rozkaz swojego mistrza byli zdolni do największych okrucieństw, a nawet samobójstwa. Ubierali się w białe tuniki i czerwień. Kolory te symbolizowały niewinność i krew.

W tym okresie Asasyni zmienili morderstwo w dzieło sztuki, doskonaląc się w wielu śmiertelnych technikach użycia sztyletu (który często nasączali w truciźnie). Ale byli intelektualistami, w żadnym wypadku morderczymi brutalami, tak więc ich ulubionym sposobem na rozszerzanie wpływów była propaganda. Często zyskiwali poparcie wysoko postawionych kobiet czy dzieci poprzez imponowanie im fantastycznymi ubiorami, klejnotami i zabawkami. Znani też byli z porywania najwybitniejszych umysłów Środkowego Wschodu, aby służyli jako nauczyciele w ich szkołach czy doradcy w sprawach światowych. Nie minęło dużo czasu zanim cała Persja była izmaelicka.

Człowiek, który był odpowiedzialny za to całe szaleństwo, Hasan bin Sabbah, był wielką tajemnicą. Po zdobyciu Alamut, resztę swojego życia Hasan spędził zaszyty w swoim pokoju. Mówi się, że w tym okresie jedynie dwukrotnie opuścił swoje kwatery. Był ascetą i mistykiem, który napisał wiele ważnych teologicznych traktatów. Może się to wydać niewiarygodne, ale powodem, dla którego Hasan był tak ambitny (i uciekał się do tak ekstremalnych środków) było jego głębokie poświęcenie izmaelickiej wierze, a nie chciwość czy megalomania.

W rzeczy samej, Hasan mógł być bezpośredni potomkiem genealogii Imama, ale odmawiał wykorzystywania tego faktu na swoją korzyść, mówiąc “Wolałbym być wybranym sługą Imama, niż jego niegodnym synem”.

W Alamut rozrywki takie jak picie czy granie czy granie na instrumentach było absolutnie zakazane. Panował tam ścisły rygor, a Hasan wymagał od swoich stronników niezachwianej uwagi i poświęcenia. Był on tak surowy, że skazał swoich dwóch jedynych synów na śmierć: jednego za pijaństwo, a drugiego za popełnienie bezsensownego morderstwa.

Hasan zmarł w 1124 w wieku 90 lat. Jako że zabił swoich dwóch potencjalnych spadkobierców, wyznaczył na swoich następców dwóch generałów. Jeden zajął się mistycznym elementem zakonu, podczas gdy drugi zajął się militarnymi i politycznymi sprawami. W tym okresie nad Persją zapanowała ponownie dynastia Seldżuków. Nowy sułtan zawarł pakt z Asasynami, na mocy którego Asasyni zachowali autonomię za cenę zredukowania swojej armii.

Hashishini przetrwali jeszcze 100 lat po śmierci Hasana, ale Alamut została oblężona i w końcu zdobyta w 1256 przez Halaku Chana, syna Dżyngis Chana. Nakazał on swojemu głównemu ministrowi spisać dokładną historię Asasynów (opartą na zapiskach z biblioteki Alamut) i to właśnie z tego źródła pochodzi większość współczesnej wiedzy na temat zakonu.

Mimo że niektórzy kwestionowali historyczną ważność używania haszyszu przez Asasynów, jest to dobrze udokumentowany i przebadany fakt. W księdze tej napisano także, że Asasyni nie spożywali haszyszu aby – jak to się popularnie uważa – zrelaksować się przed wyruszeniem na mordercze wyprawy, ale przyjmowali narkotyk przed udaniem się do rajskiego ogrodu po raz ostatni, tuż przed samobójczą misją.

Po upadku Alamut, większość ocalałych Asasynów zmuszona została do zejścia do podziemia, gdzie oczekiwali na słowo, że zakon wraca do działania. Aż do dzisiejszego dnia nizaryjscy izmaelici (którzy porzucili nazwę “Hashishin”) nadal istnieją. Przewodzi nimi Aga Chan, którego postępowa, globalistyczna retoryka brzmi zadziwiająco podobnie do utopijnej wizji świata Buckminstera Fullera.

Tajemny zakon, założony przez Hasana bin Sabbaha miał wielki wpływ na wszystkie późniejsze kulty i tajne stowarzyszenia. Podczas krucjat walczyli zarówno dla jak i przeciwko Krzyżowcom, w zależności od tego, czy pasowało to do ich planu. W wyniku tego Krzyżowcy przywieźli ze sobą do Europy system Asasynów, który był przekazywany i naśladowany przez liczne sekretne stowarzyszenia na Zachodzie. Templariusze, jezuici, Priory of Sion (Ojcowie Syjonu), wolnomularze, różokrzyżowcy etc., wszyscy zawdzięczają swoją organizacyjną efektywność Hasanowi. W rzeczy samej, Iluminaci mają swoje korzenie w mistycznym aspekcie zakonu Hashishinów, chociaż najtrafniej można ich porównać z Iluminatami Bawarskimi, którzy byli zreformowaną wersją systemu Asasynów (jak to dogłębnie analizuje Tim O’Neill w książce Adama Parfrey’aApocalypse Culture“).

Nasze współczesne “kulty zabójców” (CIA, FBI, etc.) wcieliły do swojej metodologii wiele technik Asasynów. W podręczniku szkoleniowym CIA pt. “Studium zabójstwa” można na każdym kroku odnaleźć ich wpływy. Sam Hasan bin Sabbah jest wspomniany w tym dokumencie.

Hasan był także inspiracją w artystycznym i literackim środowisku. Magiczny realizm świata Hasana trafia do romantyków, zarówno klasycznych jak i współczesnych.

Pisarze i artyści z pokolenia beatników uważali Hashishinów niemal za objawienie. Przełomowy malarz/autor Brion Gysin, który wymienia Hasana w wielu swoich wierszach powstałych przy użyciu techniki “cut-ups“, został zapoznany z jego naukami przez Paula Bowlesa. Nastepnie Gysin opowiedział o Hashishinach swojemu przyjacielowi i współpracownikowi Williamowi S. Burrougghsowi. Burroughs napisał później wspaniały wiersz zatytułowany “Ostatnie słowa Hasana Sabbaha“, w którym potępia współczesne ukryte organizacje terrorystyczne (agencje wywiadowcze i wielki biznes) za brak honoru.

Brion GysinWilliam S. Burroughs

Bill LaswellAmbientowy kompozytor Bill Laswell w 1999 roku wydał album zatytułowany “Hashisheen: End Of The Law” (Asasyni: Koniec Prawa), na którym można znaleźć wypowiedzi (tzw. spoken word) Hakima Bey’a, Genesisa P-Orridge’a, Iggy Pop’a i wielu innych. Laswell współpracował także z zespołem Coil przy utworze “Asasyni Hakima Bey’a”, mieszance arabskiego ambientu z głosem (Hakima Bey’a, jak sądzę) czytającym słynny opis Alamut autorstwa Marco Polo.

Hakim Bey, który jest kimś w rodzaju współczesnego Sabbaha, napisał wiele traktatów na temat Hashishinów, m.in. część w klasycznej “Temporary Autonomous Zone” (Tymczasowej Autonomiczej Strefie). Bey używa Asasynów jako model osobowości potrzebnych do stworzenia i podtrzymania TAZ, mówiąc: “Ktokolwiek wkracza do królestwa Imama-swojego-własnego-istnienia, staje się sułtanem odwróconego objawienia, monarchą abregacji i apostazji“.

Hasan bin Sabah powinien służyć jako idealny archetyp przyszłego rewolucjonisty
. Pieniądz staje się jedynym ( i widmowym) symbolem siły, rządy stają się coraz mniej skuteczne, a jedyną siłą pchającą nas naprzód staje się Niewidzialna Ręka. Tajne stowarzyszenia takie jak Asasyni, zdolne do samoobrony, pilnujące własnych planów, prosperowałyby w naszym otoczeniu. I, zdajmy sobie z tego sprawę, mieliby o wiele więcej zabawy niż my. Byłoby interesujące zobaczyć, czy ktoś ma na tyle siły do stworzenia własnego Ogrodu Ziemskich Rozkoszy.

Tekst pochodzi ze strony www.disinfo.com

Opublikowany w biografie | Otagowane: , | Zostaw Komentarz »